Dowcipy o bójkach
Do pubu wchodzi Nowak, stały bywalec, ale wygląda, jakby go co najmniej pociąg przejechał. Ręka na temblaku, nos złamany, facjata ogólnie pokiereszowana, idąc utyka na jedną nogę.
- Co się stało? - pyta barman.
- Pobiłem się z Kowalskim.
- No ale przecież ta chudzina Kowalski nie mógł Cię tak załatwić. Musiał chyba mieć coś w ręku.
- A miał, miał. Łopatę. Dlatego tak wyglądam.
- No ale... To trzeba było się bronić! Dlaczego Ty nic nie miałeś w ręku?
- Miałem, miałem... Pierś pani Kowalskiej... Najprawdziwsze śliczności! Tyle, że w bójce zupełnie na nic.
- Co się stało? - pyta barman.
- Pobiłem się z Kowalskim.
- No ale przecież ta chudzina Kowalski nie mógł Cię tak załatwić. Musiał chyba mieć coś w ręku.
- A miał, miał. Łopatę. Dlatego tak wyglądam.
- No ale... To trzeba było się bronić! Dlaczego Ty nic nie miałeś w ręku?
- Miałem, miałem... Pierś pani Kowalskiej... Najprawdziwsze śliczności! Tyle, że w bójce zupełnie na nic.
419
Dowcip #32948. Do pubu wchodzi Nowak, stały bywalec, ale wygląda w kategorii: „Żarty o bójkach”.
Podniecony policjant wpada do domu i opowiada żonie:
- Wiesz, zlikwidowałem dziś groźną bandę!
- Jednego rzuciłem chwytem judo, drugiego walnąłem ciosem karate, a trzeciemu tak przyłożyłem, że aż mu kredki z tornistra wypadły.
- Wiesz, zlikwidowałem dziś groźną bandę!
- Jednego rzuciłem chwytem judo, drugiego walnąłem ciosem karate, a trzeciemu tak przyłożyłem, że aż mu kredki z tornistra wypadły.
104
Dowcip #22957. Podniecony policjant wpada do domu i opowiada żonie w kategorii: „Dowcipy o bójkach”.
Idzie pijak ulicą i spotyka zakonnicę. Kopie ją, kopie, wreszcie staje nad nią spocony:
- Co?! Batman nie w formie?!
- Co?! Batman nie w formie?!
195
Dowcip #23085. Idzie pijak ulicą i spotyka zakonnicę. w kategorii: „Śmieszny humor o bójkach”.
Jurek był niegrzeczny i bił mnie po jednym, a potem po drugim dzwonku.
76
Dowcip #27534. Jurek był niegrzeczny i bił mnie po jednym, a potem po drugim dzwonku. w kategorii: „Żarty o bójkach”.
Na przerwie w szkole:
- Jasiu, dlaczego bijesz Stasia?
- Bo mówi, że jestem gruby.
- I co, myślisz, że od tego schudniesz spaślaku?
- Jasiu, dlaczego bijesz Stasia?
- Bo mówi, że jestem gruby.
- I co, myślisz, że od tego schudniesz spaślaku?
825
Dowcip #28753. Na przerwie w szkole w kategorii: „Śmieszne kawały o bójkach”.
Przed blokiem spotykają się dwaj koledzy. Jeden pyta drugiego:
- Czy Twój kolega Wacek jest bokserem?
- Ależ nie! Dlaczego tak sądzisz?
- Bo ma taki spłaszczony nos i czoło.
- Boks nie ma z tym nic wspólnego. On jest czyścicielem szyb i pracuje w budynku, gdzie mieści się szkoła tańców striptizowych.
- Czy Twój kolega Wacek jest bokserem?
- Ależ nie! Dlaczego tak sądzisz?
- Bo ma taki spłaszczony nos i czoło.
- Boks nie ma z tym nic wspólnego. On jest czyścicielem szyb i pracuje w budynku, gdzie mieści się szkoła tańców striptizowych.
1014
Dowcip #23054. Przed blokiem spotykają się dwaj koledzy. w kategorii: „Śmieszne żarty o bójkach”.
Idzie Masztalski z obitą, siną gębą i taszczy duże walizki. Spotyka przyjaciela:
- Co ci się stało Masztalski?
- A, teściowa mnie pobiła.
- Jak by mnie tak teściowa pobiła, to bym ją chyba poćwiartował!
- A ty myślisz że co ja tu dźwigam w tych walizach?
- Co ci się stało Masztalski?
- A, teściowa mnie pobiła.
- Jak by mnie tak teściowa pobiła, to bym ją chyba poćwiartował!
- A ty myślisz że co ja tu dźwigam w tych walizach?
439
Dowcip #18623. Idzie Masztalski z obitą, siną gębą i taszczy duże walizki. w kategorii: „Kawały o bójkach”.
Na plaży w Międzyzdrojach zapłakany malec podbiega do grajdołka, w którym osłonięta od wiatru i ciekawskich’ spojrzeń jego niestara jeszcze matka, zagrywa w koci - łapci z pewnym znajomym panem, przyjacielem Tatusia.
- Mamusiu, mamusiu!- Woła zrozpaczony.- A tamto dziecko się bije!
- Chłopiec, czy dziewczynka?- Pyta bezmyślnie matka, nie przerywając leniwego rytmu rozkosznych igraszek.
- Nie wiem, było nieubrane. - Odpowiada malec.
- Mamusiu, mamusiu!- Woła zrozpaczony.- A tamto dziecko się bije!
- Chłopiec, czy dziewczynka?- Pyta bezmyślnie matka, nie przerywając leniwego rytmu rozkosznych igraszek.
- Nie wiem, było nieubrane. - Odpowiada malec.
54
Dowcip #21097. Na plaży w Międzyzdrojach zapłakany malec podbiega do grajdołka w kategorii: „Śmieszne kawały o bójkach”.
Starsze małżeństwo siedzi sobie w milczeniu na werandzie, od czasu do czasu huśtawka, na której siedzą się zakołysze, czasem jakiś ptak coś zaśpiewa. Ogólnie jest pięknie. Nagle, ni stąd ni zowąd, kobieta uderza męża w twarz tak mocno, że ten aż wypadł w huśtawki.
- Za co to? - pyta biedny facet.
- Za trzydzieści lat nieudanego seksu.
Facet zmieszał się i nic nie powiedział. Znowu na parę długich minut nastało milczenie. Znowu ptak, powiew wiatru, delikatne pulsowanie huśtawki... Nagle facet wymierza żonie równie mocny cios.
- A to za co? - pyta zaskoczona kobieta.
- Za to, że musiałaś mieć porównanie.
- Za co to? - pyta biedny facet.
- Za trzydzieści lat nieudanego seksu.
Facet zmieszał się i nic nie powiedział. Znowu na parę długich minut nastało milczenie. Znowu ptak, powiew wiatru, delikatne pulsowanie huśtawki... Nagle facet wymierza żonie równie mocny cios.
- A to za co? - pyta zaskoczona kobieta.
- Za to, że musiałaś mieć porównanie.
115
Dowcip #32805. Starsze małżeństwo siedzi sobie w milczeniu na werandzie w kategorii: „Śmieszne żarty o bójkach”.
Pytano kiedyś Kowalskiego, który miał gwałtowną i kłótliwą żonę:
- Czy to prawda, że czasem bijesz swą żonę laską, a ona oddaje Ci wałkiem do ciasta?
- Nie zawsze tak jest - odpowiada. - Czasem się zamieniamy.
- Czy to prawda, że czasem bijesz swą żonę laską, a ona oddaje Ci wałkiem do ciasta?
- Nie zawsze tak jest - odpowiada. - Czasem się zamieniamy.
27