Dowcipy o Wowie
Wowa, wróciwszy do domu po lekcjach:
- Tato, dzisiaj w szkole wywiadówka. Lecz tylko dla wąskiego kręgu.
- Dla wąskiego kręgu? Co to znaczy?
- Będzie tylko nauczyciel i Ty.
- Tato, dzisiaj w szkole wywiadówka. Lecz tylko dla wąskiego kręgu.
- Dla wąskiego kręgu? Co to znaczy?
- Będzie tylko nauczyciel i Ty.
312
Dowcip #27021. Wowa, wróciwszy do domu po lekcjach w kategorii: „Śmieszne żarty o Wowie”.
W klasie zachorowała nauczycielka. Wowie polecili odwiedzić ją. Następnego dnia Wowa wchodzi do klasy i ogłasza:
- Położenie beznadziejne! Maria Wanna jutro przyjdzie do szkoły!
- Położenie beznadziejne! Maria Wanna jutro przyjdzie do szkoły!
27
Dowcip #27023. W klasie zachorowała nauczycielka. Wowie polecili odwiedzić ją. w kategorii: „Żarty o Wowie”.
Nauczyciel zadał pracę na temat: ”Gdybym był dyrektorem firmy”. Wszyscy starannie piszą i tylko Wowa patrzy w okno.
- A Ty dlaczego nie piszesz?
- Czekam na sekretarkę!
- A Ty dlaczego nie piszesz?
- Czekam na sekretarkę!
06
Dowcip #27026. Nauczyciel zadał pracę na temat: ”Gdybym był dyrektorem firmy”. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Wowie”.
Na lekcji botaniki. Nauczyciel pyta, jaki jest najlepszy czas na zbiór jabłek.
Pieta:
- Sierpień.
Tania:
- Wrzesień.
Wowa:
- Kiedy pies jest na łańcuchu.
Pieta:
- Sierpień.
Tania:
- Wrzesień.
Wowa:
- Kiedy pies jest na łańcuchu.
119
Dowcip #27020. Na lekcji botaniki. w kategorii: „Śmieszny humor o Wowie”.
Rok 1945. Nauczycielka pyta dzieci:
- Dzieci, kto i jak z was pomagał żołnierzom na froncie?
Nastia:
- Wysyłałam na front tabakę i tytoń.
Masza:
- Pomagałam mamie robić opatrunki.
Nauczycielka:
- Zuchy! Wowa, a Ty:
- A donosiłem żołnierzom pociski!
- Wowa, to Ty jesteś bohaterem dzisiejszego dnia! A czy Tobie podziękowali?
- Tak, powiedzieli mi ”Sehr gut, Władimir!”
- Dzieci, kto i jak z was pomagał żołnierzom na froncie?
Nastia:
- Wysyłałam na front tabakę i tytoń.
Masza:
- Pomagałam mamie robić opatrunki.
Nauczycielka:
- Zuchy! Wowa, a Ty:
- A donosiłem żołnierzom pociski!
- Wowa, to Ty jesteś bohaterem dzisiejszego dnia! A czy Tobie podziękowali?
- Tak, powiedzieli mi ”Sehr gut, Władimir!”
422
Dowcip #27016. Rok 1945. w kategorii: „Śmieszne żarty o Wowie”.
Szkoła. Lekcja. Nauczyciel:
- A teraz Wowa do tablicy!
Wowa:
- Iwanie Iwanowiczu, ja się nie nauczyłem.
- Dlaczego?
- Wczoraj mojego brata wypuścili z więzienia, gdzie siedział piętnaście lat za zamordowanie nauczyciela.
- Myślisz, że mnie nastraszysz! Siadaj, cztery.
- A teraz Wowa do tablicy!
Wowa:
- Iwanie Iwanowiczu, ja się nie nauczyłem.
- Dlaczego?
- Wczoraj mojego brata wypuścili z więzienia, gdzie siedział piętnaście lat za zamordowanie nauczyciela.
- Myślisz, że mnie nastraszysz! Siadaj, cztery.
334
Dowcip #27017. Szkoła. Lekcja. w kategorii: „Śmieszny humor o Wowie”.
Wowa grozi mamie:
- Ach tak, Ty nie chcesz kupić mi czekoladowych cukierków? Dobra, to ja Ciebie przy wszystkich będę nazywać babcią!
- Ach tak, Ty nie chcesz kupić mi czekoladowych cukierków? Dobra, to ja Ciebie przy wszystkich będę nazywać babcią!
24
Dowcip #27024. Wowa grozi mamie w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Wowie”.
Na lekcji matematyki nauczyciel objaśnia zadania:
- Schody powstającego w domu mają pięć prześwitów, każdy z których składa się z dwudziestu stopni. Ile stopni trzeba przejść, by dostać się na ostatnie piętro?
- Wszystkie. - odpowiada Wowa.
- Schody powstającego w domu mają pięć prześwitów, każdy z których składa się z dwudziestu stopni. Ile stopni trzeba przejść, by dostać się na ostatnie piętro?
- Wszystkie. - odpowiada Wowa.
26
Dowcip #27018. Na lekcji matematyki nauczyciel objaśnia zadania w kategorii: „Żarty o Wowie”.
Nauczycielka pyta uczniów, kim chcieliby zostać kiedy dorosną.
Pietieńka:
- Będę lekarzem.
Koleńka:
- Będę kosmonautą.
Maszeńka:
- Będę mamą.
Wowa:
- Pomogę Maszeńce stać się mamą.
Pietieńka:
- Będę lekarzem.
Koleńka:
- Będę kosmonautą.
Maszeńka:
- Będę mamą.
Wowa:
- Pomogę Maszeńce stać się mamą.
42
Dowcip #27022. Nauczycielka pyta uczniów, kim chcieliby zostać kiedy dorosną. w kategorii: „Żarty o Wowie”.
Nauczycielka młodszych klas uczy dzieci fantazji i oryginalnego myślenia.
- Dzieci, pomyślcie, co by to mogło być: szare przy drodze?
- Betonowa ściana.
- Dobrze. Lecz jeszcze też być może i osiołek. A co to takiego duże i brązowe w polu?
- Krowa.
- Dobrze. Jednak również może być stóg starego siana.
Na to Wowa z tylnej ławki szkolnej:
- Lub kupa gówna!
- Wowa, Ty zawsze głupoty mówisz!
- A może też coś zapytam?
- No, spróbuj.
- Co by to mogło być, kiedy to wkładam jest twarde, suche i proste, a kiedy wyciągam miękkie, mokre i obwisłe?
Nauczycielka, czerwona, szybko przecina klasę i daje Wowie dźwięczny policzek. Wowa, pocierając policzek:
- Dobrze. Ale to mogła być guma do żucia!
- Dzieci, pomyślcie, co by to mogło być: szare przy drodze?
- Betonowa ściana.
- Dobrze. Lecz jeszcze też być może i osiołek. A co to takiego duże i brązowe w polu?
- Krowa.
- Dobrze. Jednak również może być stóg starego siana.
Na to Wowa z tylnej ławki szkolnej:
- Lub kupa gówna!
- Wowa, Ty zawsze głupoty mówisz!
- A może też coś zapytam?
- No, spróbuj.
- Co by to mogło być, kiedy to wkładam jest twarde, suche i proste, a kiedy wyciągam miękkie, mokre i obwisłe?
Nauczycielka, czerwona, szybko przecina klasę i daje Wowie dźwięczny policzek. Wowa, pocierając policzek:
- Dobrze. Ale to mogła być guma do żucia!
08