Dowcipy o Rosjanach
Nauczycielka czyta na głos bajkę Kryłowa: ”Kiedyś wronie dał Bóg kawałek sera ...”
- To istnieje Bóg? - spytał jeden z uczniów.
- To istnieje ser? - spytał inny.
- To istnieje Bóg? - spytał jeden z uczniów.
- To istnieje ser? - spytał inny.
312
Dowcip #9247. Nauczycielka czyta na głos bajkę Kryłowa w kategorii: „Kawały o Rosjanach”.
Anglik, Amerykanin i Rosjanin zakładają się, kto opowie największą bzdurę.
- Dżentelmen z Londynu ... - rozpoczyna Anglik - Przepłyną Atlantyk w zwykłej wannie.
- Dżentelmen z Bostonu ... - przebija Amerykanin - Skoczył z otwartym parasolem z dachu wieżowca i cały czas paląc cygaro wylądował bezpiecznie na ziemi.
Zabiera głos Rosjanin:
- Dżentelmen z Moskwy ...
- Wygrałeś.- mówi Anglik.
- Wygrał. - zgadza się Amerykanin.
- Dżentelmen z Londynu ... - rozpoczyna Anglik - Przepłyną Atlantyk w zwykłej wannie.
- Dżentelmen z Bostonu ... - przebija Amerykanin - Skoczył z otwartym parasolem z dachu wieżowca i cały czas paląc cygaro wylądował bezpiecznie na ziemi.
Zabiera głos Rosjanin:
- Dżentelmen z Moskwy ...
- Wygrałeś.- mówi Anglik.
- Wygrał. - zgadza się Amerykanin.
720
Dowcip #9786. Anglik, Amerykanin i Rosjanin zakładają się w kategorii: „Śmieszne żarty o Rosjanach”.
Po wejściu do Polski, w 1945 roku Rosjanie werbują Polaków do Armii Czerwonej, twierdząc, że Polacy powinni u ich boku walczyć ze wspólnym faszystowskim wrogiem. Jeden z werbowanych zwraca się do radzieckiego oficera z pytaniem:
- Czy widział kiedyś Pan major jak dwa psy walczą o kość?
- Widziałem.
- A czy kość brała czynny udział w tej bójce?
- Czy widział kiedyś Pan major jak dwa psy walczą o kość?
- Widziałem.
- A czy kość brała czynny udział w tej bójce?
314
Dowcip #9874. Po wejściu do Polski w kategorii: „Śmieszny humor o Rosjanach”.
W czasie Pomarańczowej Rewolucji Putin dzwoni do sztabu Juszczenki i mówi:
- Umożliwimy wam przejęcie władzy, ale musicie nam dać Lwów i Kijów.
W sztabie lekka konsternacja, po chwili odpowiadają:
- Ok, damy wam kijów, ale lwów musicie sobie sami nałapać.
- Umożliwimy wam przejęcie władzy, ale musicie nam dać Lwów i Kijów.
W sztabie lekka konsternacja, po chwili odpowiadają:
- Ok, damy wam kijów, ale lwów musicie sobie sami nałapać.
1898
Dowcip #12816. W czasie Pomarańczowej Rewolucji Putin dzwoni do sztabu Juszczenki i w kategorii: „Humor o Rosjanach”.
Amerykańscy archeolodzy odkryli nową piramidę w Egipcie i odkopali tam mumię faraona. Nie mogli jednak ustalić kim był zmarły, bowiem mumia nie była zbyt dobrze zachowana. Zadzwonili więc po pomoc do Rosji.
Następnego dnia przybyli z Moskwy oficerowie wywiadu - Sasza i Wania. Poprosili o dwie godziny na rozwiązanie zagadki. Po dwóch godzinach wychodzą do prasy i oświadczają:
- Ramzes XVIII!
- Jak udało wam się to ustalić?
- Jak to jak? Przyznał się!
Następnego dnia przybyli z Moskwy oficerowie wywiadu - Sasza i Wania. Poprosili o dwie godziny na rozwiązanie zagadki. Po dwóch godzinach wychodzą do prasy i oświadczają:
- Ramzes XVIII!
- Jak udało wam się to ustalić?
- Jak to jak? Przyznał się!
35
Dowcip #12822. Amerykańscy archeolodzy odkryli nową piramidę w Egipcie i odkopali w kategorii: „Żarty o Rosjanach”.
W ubikacji przy pisuarach spotykają się marynarze amerykański z rosyjskim. Obaj mają obcięte ... z resztkami napisu ”oria”.
- Co wam się stało towarzyszu marynarzu? - pyta Rosjanin.
- Podczas ataku kamikadze straciłem przytrzaśniętego drzwiami, a wy rosyjski kolego?
- Ja straciłem podczas konwoju do Murmańska. A co mieliście wytatuowane towarzyszu marynarzu?
- Ja miałem wytatuowane słowo ”Viktoria” - dumnie odpowiedział amerykański marynarz - a wy?
- Ja miałem wytatuowane ”Moriaki z Czernowo Moria pazdrawlajut moriaków z Biełowo Moria” - skromnie odpowiedział Rosjanin.
- Co wam się stało towarzyszu marynarzu? - pyta Rosjanin.
- Podczas ataku kamikadze straciłem przytrzaśniętego drzwiami, a wy rosyjski kolego?
- Ja straciłem podczas konwoju do Murmańska. A co mieliście wytatuowane towarzyszu marynarzu?
- Ja miałem wytatuowane słowo ”Viktoria” - dumnie odpowiedział amerykański marynarz - a wy?
- Ja miałem wytatuowane ”Moriaki z Czernowo Moria pazdrawlajut moriaków z Biełowo Moria” - skromnie odpowiedział Rosjanin.
213
Dowcip #13074. W ubikacji przy pisuarach spotykają się marynarze amerykański z w kategorii: „Śmieszne żarty o Rosjanach”.
Stirlitz szedł przez Reichstag pijany w trzy dupy i w rozchełstanym mundurze. Dziś, dwudziestego trzeciego lutego, w dniu Armii Radzieckiej, chciał wyglądać jak prawdziwy radziecki oficer.
126
Dowcip #3941. Stirlitz szedł przez Reichstag pijany w trzy dupy i w rozchełstanym w kategorii: „Śmieszny humor o Rosjanach”.
W czasie zimnej wojny amerykanie wyszkolili szpiega i zrzucili go na Syberii. Szpieg trafił do chaty tubylca, który zaproponował mu nocleg. Na drugi dzień tubylec mówi:
- Nu, ty gawarisz kak nasz, ty pijesz kak nasz, nu ale ty nie nasz!
- Paczemu ty tak dumajesz? - pyta skonsternowany Amerykanin.
- A potomu, szto u nas cziornych niet!
- Nu, ty gawarisz kak nasz, ty pijesz kak nasz, nu ale ty nie nasz!
- Paczemu ty tak dumajesz? - pyta skonsternowany Amerykanin.
- A potomu, szto u nas cziornych niet!
212
Dowcip #3950. W czasie zimnej wojny amerykanie wyszkolili szpiega i zrzucili go na w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Rosjanach”.
Wyszedł Polak na spacer ze swoim psem - jamnikiem. Był jak na jamnika za długi. Spotkał Rosjanina, który miał boksera. Oba psy rzuciły się na siebie. Cały z walki wyszedł jamnik. Zdziwiony Rosjanin proponuje:
- Dam ci trzy tysiące zł za tego jamnika!
- Nie nie.
- Dam ci pięć tysięcy zł za tego jamnika!
- Nie, nie. Ja musiałem dać dziesięć tysięcy zł za operację plastyczną tego krokodyla!
- Dam ci trzy tysiące zł za tego jamnika!
- Nie nie.
- Dam ci pięć tysięcy zł za tego jamnika!
- Nie, nie. Ja musiałem dać dziesięć tysięcy zł za operację plastyczną tego krokodyla!
210
Dowcip #4141. Wyszedł Polak na spacer ze swoim psem - jamnikiem. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Rosjanach”.
Dwóch chłopców bawiących się na ulicy widzi idącego ruskiego żołnierza.
Jeden z nich zwraca mu uwagę, i mówi:
- Ty, sołdat, but zgubiłeś.
- Ja nie zgubił, ja znalazł.
Jeden z nich zwraca mu uwagę, i mówi:
- Ty, sołdat, but zgubiłeś.
- Ja nie zgubił, ja znalazł.
312