
Dowcipy o Niemcach
Rozmowa dwóch kolegów w pracy:
- Wiesz Władek, Ty z takimi umiejętnościami jazdy na wózku widłowym to pracę w Niemczech od razu byś znalazł.
- No tak wszystko się zgadza, ale trzeba znać trochę język.
- Widzisz Władziu co za czasy przyszły. Kiedyś mojego dziadka jak brali na roboty w czasie wojny to nie pytali się go czy zna język.
- Wiesz Władek, Ty z takimi umiejętnościami jazdy na wózku widłowym to pracę w Niemczech od razu byś znalazł.
- No tak wszystko się zgadza, ale trzeba znać trochę język.
- Widzisz Władziu co za czasy przyszły. Kiedyś mojego dziadka jak brali na roboty w czasie wojny to nie pytali się go czy zna język.
315
Dowcip #25788. Rozmowa dwóch kolegów w pracy w kategorii: „Śmieszny humor o Niemcach”.
Jest druga wojna światowa Polak woła:
- Hans.
Hans wychyla łeb i mówi:
- Ja.
Po czym zaraz dostaje kulę. Polak znowu woła:
- Hans.
Hans znowu wychyla łeb i mówi:
- Ja.
I znowu dostaje kulę. Niemcy myślą jakie jest znane Polskie imię i wymyślili, że Zdzisław po czym zaraz wołają:
- Zdzichu, Zdzichu.
Po krótkiej chwili Hans wychyla się i mówi:
- Zdzicha nie ma pojechał na wakacje.
Polacy skorzystali z tego po czym Hans dostał swoją ostatnią kulę.
- Hans.
Hans wychyla łeb i mówi:
- Ja.
Po czym zaraz dostaje kulę. Polak znowu woła:
- Hans.
Hans znowu wychyla łeb i mówi:
- Ja.
I znowu dostaje kulę. Niemcy myślą jakie jest znane Polskie imię i wymyślili, że Zdzisław po czym zaraz wołają:
- Zdzichu, Zdzichu.
Po krótkiej chwili Hans wychyla się i mówi:
- Zdzicha nie ma pojechał na wakacje.
Polacy skorzystali z tego po czym Hans dostał swoją ostatnią kulę.
182
Dowcip #25220. Jest druga wojna światowa Polak woła w kategorii: „Kawały o Niemcach”.
Hans dzieli żydów:
- Do wagonu.
- Do pieca.
- Do wagonu.
- Do pieca.
- Wagon do pieca!
- Do wagonu.
- Do pieca.
- Do wagonu.
- Do pieca.
- Wagon do pieca!
20108
Dowcip #24963. Hans dzieli żydów w kategorii: „Żarty o Niemcach”.
Hans zabrał żydów na lody i mówi:
- Tobie kolkę, a tobie z automatu.
- Tobie kolkę, a tobie z automatu.
1431
Dowcip #24966. Hans zabrał żydów na lody i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o Niemcach”.

Hans bawi się z Żydami w chowanego. Nagle mówi:
- Rebe wyłaź zza tego szpadla.
Cisza.
- Rebe wyłaź, wiem, że tam jesteś.
Nadal nic. Podchodzi do szpadla i mówi:
- Ooo. Was tutaj więcej.
- Rebe wyłaź zza tego szpadla.
Cisza.
- Rebe wyłaź, wiem, że tam jesteś.
Nadal nic. Podchodzi do szpadla i mówi:
- Ooo. Was tutaj więcej.
941
Dowcip #23920. Hans bawi się z Żydami w chowanego. w kategorii: „Kawały o Niemcach”.
SS- mani po wielu nieudanych próbach w końcu złapali MacGyvera. Natychmiast wydano rozkaz wsadzenia go do komory gazowej. Po pięciu minutach przychodzą, a ten coś dłubie w rogu komory.
- Więcej gazu!
Po kolejnych minutach dalej nic.
- Jeszcze więcej gazu!
Zaglądają przez okienko, a ten wstaje i podchodzi do drzwi.
- Gaz do oporu! - Krzykną zdenerwowany SS- man.
Po chwili słychać pukanie do drzwi i głos MacGyvera:
- Gaz wam się ulatniał, ale już naprawiłem!
- Więcej gazu!
Po kolejnych minutach dalej nic.
- Jeszcze więcej gazu!
Zaglądają przez okienko, a ten wstaje i podchodzi do drzwi.
- Gaz do oporu! - Krzykną zdenerwowany SS- man.
Po chwili słychać pukanie do drzwi i głos MacGyvera:
- Gaz wam się ulatniał, ale już naprawiłem!
617
Dowcip #28016. SS- mani po wielu nieudanych próbach w końcu złapali MacGyvera. w kategorii: „Kawały o Niemcach”.

Hans zorganizował żydom konkurs w obozie. Postawił wysoki na pięćdziesiąt metrów betonowy słup na środku placu i mówi:
- Ten, któremu uda się wspiąć na słup zostanie uwolniony i otrzyma obywatelstwo niemieckie!
Wielu próbowało ale słup był zbyt wysoki by ktokolwiek mógł dać radę. Wreszcie rozpaczliwą próbę podjęła matka z synkiem na ramionach. Zaczyna się wspinać. Już dwadzieścia metrów ma za sobą. Trzydzieści, czterdzieści. Wreszcie mija kolejne metry i ostatkiem sił wpycha swoje dziecko na szczyt słupa.
- Synku udało się! Jeszcze tylko pomóż mi wejść, a oboje będziemy wolni!
Syn potraktował ją kopniakiem:
- Spadaj żydówko!
- Ten, któremu uda się wspiąć na słup zostanie uwolniony i otrzyma obywatelstwo niemieckie!
Wielu próbowało ale słup był zbyt wysoki by ktokolwiek mógł dać radę. Wreszcie rozpaczliwą próbę podjęła matka z synkiem na ramionach. Zaczyna się wspinać. Już dwadzieścia metrów ma za sobą. Trzydzieści, czterdzieści. Wreszcie mija kolejne metry i ostatkiem sił wpycha swoje dziecko na szczyt słupa.
- Synku udało się! Jeszcze tylko pomóż mi wejść, a oboje będziemy wolni!
Syn potraktował ją kopniakiem:
- Spadaj żydówko!
1518
Dowcip #27355. Hans zorganizował żydom konkurs w obozie. w kategorii: „Dowcipy o Niemcach”.
Pewna londyńska firma zamieściła w prasie ogłoszenie o pracę. Odpowiedziały na nie trzy osoby: Niemiec, Francuz i Polak. Komisja przeprowadzająca rozmowę kwalifikacyjną chcąc sprawdzić poziom znajomości języka angielskiego u kandydatów, poleciła, aby każdy z nich ułożył zdanie, które zawierać będzie trzy słowa: green, pink i yellow.
Na pierwszy ogień poszedł Niemiec:
- When I wake up I see yellow sun, green grass and I think to myself that will be wonderful, pink day.
Jako drugi był Francuz:
- When I wake up I put my green pants, yellow socks and pink shirt.
Na koniec Polak:
- When come back home I hear the telephone green green, so I pink up the phone and say: Yellow!
Na pierwszy ogień poszedł Niemiec:
- When I wake up I see yellow sun, green grass and I think to myself that will be wonderful, pink day.
Jako drugi był Francuz:
- When I wake up I put my green pants, yellow socks and pink shirt.
Na koniec Polak:
- When come back home I hear the telephone green green, so I pink up the phone and say: Yellow!
1217
Dowcip #24693. Pewna londyńska firma zamieściła w prasie ogłoszenie o pracę. w kategorii: „Humor o Niemcach”.

Dwaj spadochroniarze, Polak i Rusek wylądowali na niemieckiej ziemi. Aby Niemcy ich nie rozpoznali, założyli na siebie skórę krowy. Niemcy znaleźli tę ”krowę”, zaprowadzili do obory, dali sianka i poszli. Rusek mówi:
- Polak, zamienimy się miejscami?
Polak na to:
- No dobra.
Polak się chichocze. Rusek do niego:
- Z czego się śmiejesz?
- Szykuj dupę, bo Niemcy byka prowadzą!
- Polak, zamienimy się miejscami?
Polak na to:
- No dobra.
Polak się chichocze. Rusek do niego:
- Z czego się śmiejesz?
- Szykuj dupę, bo Niemcy byka prowadzą!
321
Dowcip #24506. Dwaj spadochroniarze, Polak i Rusek wylądowali na niemieckiej ziemi. w kategorii: „Śmieszne żarty o Niemcach”.
Londyńska firma zamieściła ofertę pracy. Odpowiedziały trzy osoby: Niemiec, Francuz i Polak. Komisja chcąc sprawdzić znajomość angielskiego u kandydatów kazała im ułożyć zdanie zawierające słowa: green, pink i yellow. Pierwszy napisał Niemiec:
- When I wake up I see yellow sun, green grass and I think to myself that will be wonderful, pink day.
Drugi był Francuz:
- When I wake up I put my green pants, yellow socks and pink shirt.
Na koniec Polak:
- When I come back home I hear the telephone green green so I pink up the phone and say: yellow?
- When I wake up I see yellow sun, green grass and I think to myself that will be wonderful, pink day.
Drugi był Francuz:
- When I wake up I put my green pants, yellow socks and pink shirt.
Na koniec Polak:
- When I come back home I hear the telephone green green so I pink up the phone and say: yellow?
510
Dowcip #23311. Londyńska firma zamieściła ofertę pracy. w kategorii: „Kawały o Niemcach”.
