Dowcipy o Jasiu
Jasio odmawia wieczorną modlitwę.
- I spraw jeszcze, Panie Boże, żeby Ankara była stolicą Finlandii.
- Ależ Jasio, co Ty wygadujesz?
- Bo widzisz mamusiu ja tak napisałem w klasówce z geografii.
- I spraw jeszcze, Panie Boże, żeby Ankara była stolicą Finlandii.
- Ależ Jasio, co Ty wygadujesz?
- Bo widzisz mamusiu ja tak napisałem w klasówce z geografii.
14
Dowcip #21021. Jasio odmawia wieczorną modlitwę. w kategorii: „Żarty o Jasiu”.
Jaś i Małgosia bawią się w chowanego.
- Jasiu, oddam ci się jak mnie znajdziesz.
I cichutko na uszko dodaje.
- A jak mnie nie znajdziesz to będę za szafą.
- Jasiu, oddam ci się jak mnie znajdziesz.
I cichutko na uszko dodaje.
- A jak mnie nie znajdziesz to będę za szafą.
08
Dowcip #20879. Jaś i Małgosia bawią się w chowanego. w kategorii: „Śmieszny humor o Jasiu”.
Ojciec sprawił Jasiowi lanie.
- Nie myśl sobie, że bicie cię przychodzi mi z łatwością. Boli mnie tak samo jak ciebie.
- Ale na pewno nie w tym samym miejscu. - odpowiada Jasiu.
- Nie myśl sobie, że bicie cię przychodzi mi z łatwością. Boli mnie tak samo jak ciebie.
- Ale na pewno nie w tym samym miejscu. - odpowiada Jasiu.
1840
Dowcip #20926. Ojciec sprawił Jasiowi lanie. w kategorii: „Śmieszny humor o Jasiu”.
- Jasiu czy wiesz, co to jest aborcja?
- Jakiś owad.
- Dlaczego tak sądzisz?
- Bo jak mama z tatą o tym rozmawiali, to tata powiedział, że mu to koło ptaka lata.
- Jakiś owad.
- Dlaczego tak sądzisz?
- Bo jak mama z tatą o tym rozmawiali, to tata powiedział, że mu to koło ptaka lata.
26
Dowcip #17694. - Jasiu czy wiesz, co to jest aborcja? w kategorii: „Humor o Jasiu”.
Pani prosi o napisanie wypracowania. Trzeba napisać o trzech ptakach.
Na lekcji Jasiu się zgłasza i opowiada:
- Mój tato, gdy wrócił z imprezy to wywrócił orła, puścił pawia i poleciały mu dwa gile z nosa.
Na lekcji Jasiu się zgłasza i opowiada:
- Mój tato, gdy wrócił z imprezy to wywrócił orła, puścił pawia i poleciały mu dwa gile z nosa.
412
Dowcip #33622. Pani prosi o napisanie wypracowania. Trzeba napisać o trzech ptakach. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Jasiu”.
Gdy Jasiu jadł śniadanie, naszło go takie pytanie:
- Mamo, a dlaczego tata ma tak mało włosów?
- Bo tatuś dużo myśli. - odpowiedziała mama, zadowolona, że udało jej się wybrnąć z tak trudnego pytania.
Jasiu pomyślał, podrapał się w głowę i zaczął dalej wcinać kanapkę. Jednak coś nie dawało mu spokoju. Po chwili znów zapytał:
- Mamo, to dlaczego Ty masz tak dużo włosów?
- Mamo, a dlaczego tata ma tak mało włosów?
- Bo tatuś dużo myśli. - odpowiedziała mama, zadowolona, że udało jej się wybrnąć z tak trudnego pytania.
Jasiu pomyślał, podrapał się w głowę i zaczął dalej wcinać kanapkę. Jednak coś nie dawało mu spokoju. Po chwili znów zapytał:
- Mamo, to dlaczego Ty masz tak dużo włosów?
27
Dowcip #33613. Gdy Jasiu jadł śniadanie, naszło go takie pytanie w kategorii: „Humor o Jasiu”.
Nauczycielka pyta dzieci, kim chcą zostać jak dorosną.
- Ja będę lekarzem.
- Ja kosmonautą.
- Ja będę mamusią.
- A Ty Jasiu?
- A ja pomogę Małgosi zostać mamusią...
- Ja będę lekarzem.
- Ja kosmonautą.
- Ja będę mamusią.
- A Ty Jasiu?
- A ja pomogę Małgosi zostać mamusią...
14
Dowcip #33583. Nauczycielka pyta dzieci, kim chcą zostać jak dorosną. w kategorii: „Humor o Jasiu”.
Na lekcji dzieci mówiły jakie znają waluty. Jasiu powiedział, że zna ’razy’.
- Nie ma takiej waluty Jasiu. - upiera się pani.
- Jest, bo jak siostra wróciła z wycieczki do Turcji, to ojciec ją zapytał ile dała za ten sweterek, a ona powiedziała, że dwa razy.
- Nie ma takiej waluty Jasiu. - upiera się pani.
- Jest, bo jak siostra wróciła z wycieczki do Turcji, to ojciec ją zapytał ile dała za ten sweterek, a ona powiedziała, że dwa razy.
51138
Dowcip #8093. Na lekcji dzieci mówiły jakie znają waluty. w kategorii: „Dowcipy o Jasiu”.
Pani na lekcji pyta:
- Kto doszedł w czasie lekcji?
- Ja, dwa razy. - odpowiedział Jaś
- Kto doszedł w czasie lekcji?
- Ja, dwa razy. - odpowiedział Jaś
53
Dowcip #33468. Pani na lekcji pyta w kategorii: „Żarty o Jasiu”.
Przychodzi Jaś do okulisty po okulary. Siada w fotelu i dostaje do ręki tabliczkę. Okulista:
- Proszę zasłonić lewe oko... Teraz prawe... Teraz lewe. Lewe powiedziałem! Jasi! Lewe oko!
Jaś zgłupiał.
- Po prostu zapamiętaj, która to lewa ręka i tejże użyj. Zaczynamy. Zakryj prawe oko... Jasiu, to jest lewe oko!!!
W desperacji okulista wyciągnął papierową torbę, wyciął w niej otwór i założył Jasiowi na głowę. Obracając to w lewą, to w prawą zaczął badanie.
- No i jak Jasiu, lepiej?
- Chyba tak, ale prawdę mówiąc, wolałbym takie druciane oprawki jak ma Krzyś.
- Proszę zasłonić lewe oko... Teraz prawe... Teraz lewe. Lewe powiedziałem! Jasi! Lewe oko!
Jaś zgłupiał.
- Po prostu zapamiętaj, która to lewa ręka i tejże użyj. Zaczynamy. Zakryj prawe oko... Jasiu, to jest lewe oko!!!
W desperacji okulista wyciągnął papierową torbę, wyciął w niej otwór i założył Jasiowi na głowę. Obracając to w lewą, to w prawą zaczął badanie.
- No i jak Jasiu, lepiej?
- Chyba tak, ale prawdę mówiąc, wolałbym takie druciane oprawki jak ma Krzyś.
714