Dowcipy o Jasiu
Podczas lekcji religii katechetka pyta zamyślonego Jasia:
- Jasiu, nad czym Ty to tak myślisz?
- Zastanawiam się, dlaczego w kościele jest to całe wstawanie, siadanie, klękanie ... Jakby ksiądz nie mógł wybrać jednej pozycji i mnie bzykać.
- Jasiu, nad czym Ty to tak myślisz?
- Zastanawiam się, dlaczego w kościele jest to całe wstawanie, siadanie, klękanie ... Jakby ksiądz nie mógł wybrać jednej pozycji i mnie bzykać.
5031
Dowcip #28836. Podczas lekcji religii katechetka pyta zamyślonego Jasia w kategorii: „Kawały o Jasiu”.
Jasio pyta Małgosię:
- Co mam Ci dać, żebym mógł Cię pocałować?
- Najlepiej narkozę, Jasiu.
- Co mam Ci dać, żebym mógł Cię pocałować?
- Najlepiej narkozę, Jasiu.
310
Dowcip #27459. Jasio pyta Małgosię w kategorii: „Śmieszny humor o Jasiu”.
Jasiu rozmawia z ojcem:
- Tatusiu, chyba muszę iść do okulisty!
- Dlaczego?
- Bo od dawna nie widzę kieszonkowego, które miałeś mi dawać!
- Tatusiu, chyba muszę iść do okulisty!
- Dlaczego?
- Bo od dawna nie widzę kieszonkowego, które miałeś mi dawać!
28
Dowcip #27491. Jasiu rozmawia z ojcem w kategorii: „Żarty o Jasiu”.
Nauczycielka próbuje nauczyć swoich uczniów dobrych manier. Pyta:
- Michał, gdybyś zabrał dziewczynę na randkę do restauracji, to jak powiedziałbyś jej, że musisz iść do łazienki?
- Poczekaj chwilę, muszę się wysikać. - odpowiedział Michał.
- To byłoby bardzo niegrzeczne i nieodpowiednie. A Ty, Krzysiu jak byś zapytał? - zwróciła się do innego ucznia.
- Przepraszam, ale naprawdę muszę iść do toalety. Zaraz wracam.
- Lepiej, Krzysiu ale użycie słowa ”toaleta” przy stole nie do końca jest właściwe. A Ty, Jasiu? Wysilisz dziś mózg i pokażesz nam dobre maniery?
Na co Jasiu odpowiedział:
- Najdroższa, wybaczysz mi na chwilę? Muszę uścisnąć dłoń mojemu drogiemu przyjacielowi, którego mam nadzieję przedstawić Ci po kolacji.
- Michał, gdybyś zabrał dziewczynę na randkę do restauracji, to jak powiedziałbyś jej, że musisz iść do łazienki?
- Poczekaj chwilę, muszę się wysikać. - odpowiedział Michał.
- To byłoby bardzo niegrzeczne i nieodpowiednie. A Ty, Krzysiu jak byś zapytał? - zwróciła się do innego ucznia.
- Przepraszam, ale naprawdę muszę iść do toalety. Zaraz wracam.
- Lepiej, Krzysiu ale użycie słowa ”toaleta” przy stole nie do końca jest właściwe. A Ty, Jasiu? Wysilisz dziś mózg i pokażesz nam dobre maniery?
Na co Jasiu odpowiedział:
- Najdroższa, wybaczysz mi na chwilę? Muszę uścisnąć dłoń mojemu drogiemu przyjacielowi, którego mam nadzieję przedstawić Ci po kolacji.
218
Dowcip #27675. Nauczycielka próbuje nauczyć swoich uczniów dobrych manier. w kategorii: „Kawały o Jasiu”.
Pani od polskiego prosi Jasia do odpowiedzi. Jasiu odpowiada:
- Do lat osiemnastu odpowiadają za mnie rodzice.
- Do lat osiemnastu odpowiadają za mnie rodzice.
216
Dowcip #27728. Pani od polskiego prosi Jasia do odpowiedzi. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Jasiu”.
Jasio przychodzi po dwudniowej nieobecności w szkole, a pani pyta:
- Jasiu dlaczego wczoraj nie byłeś w szkole?
- Musiałem prowadzić krowę do byka!
- A nie mógł tego zrobić ojciec?
- Nie proszę pani, to musiał zrobić byk!
- Jasiu dlaczego wczoraj nie byłeś w szkole?
- Musiałem prowadzić krowę do byka!
- A nie mógł tego zrobić ojciec?
- Nie proszę pani, to musiał zrobić byk!
211
Dowcip #27457. Jasio przychodzi po dwudniowej nieobecności w szkole, a pani pyta w kategorii: „Żarty o Jasiu”.
Jasiu pyta nauczycielkę:
- Proszę panią, czy można ukarać kogoś za coś czego nie zrobił?
- Oczywiście, że nie można, Jasiu.
- Więc ja zgłaszam, że nie zrobiłem pracy domowej.
- Proszę panią, czy można ukarać kogoś za coś czego nie zrobił?
- Oczywiście, że nie można, Jasiu.
- Więc ja zgłaszam, że nie zrobiłem pracy domowej.
210
Dowcip #27489. Jasiu pyta nauczycielkę w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Jasiu”.
Jasio idzie z babcią na spacer. Znajduje dwa złote. Babcia mówi:
- Jasiu, z ziemi się nie bierze.
Idą dalej i Jasio widzi na ziemi dziesięć złotych. Babcia mówi:
- Jasiu z ziemi się nie bierze.
Idą dalej. Sytuacja się powtarza, lecz ze sto złotych. A babcia:
- Jasiu! Z ziemi się nie bierze!
Po chwili babcia się potyka i mówi:
- Jasiu pomóż mi!
A na to Jasio:
- Ale babciu sama mówiłaś, że z ziemi się nie bierze.
- Jasiu, z ziemi się nie bierze.
Idą dalej i Jasio widzi na ziemi dziesięć złotych. Babcia mówi:
- Jasiu z ziemi się nie bierze.
Idą dalej. Sytuacja się powtarza, lecz ze sto złotych. A babcia:
- Jasiu! Z ziemi się nie bierze!
Po chwili babcia się potyka i mówi:
- Jasiu pomóż mi!
A na to Jasio:
- Ale babciu sama mówiłaś, że z ziemi się nie bierze.
411
Dowcip #27448. Jasio idzie z babcią na spacer. Znajduje dwa złote. w kategorii: „Żarty o Jasiu”.
Tata prosi Jasia:
- Jasiu pomaluj okna.
Jasiu przychodzi po godzinie i pyta:
- Tato, a ramy też?
- Jasiu pomaluj okna.
Jasiu przychodzi po godzinie i pyta:
- Tato, a ramy też?
29
Dowcip #28069. Tata prosi Jasia w kategorii: „Humor o Jasiu”.
Mały Jasio pisze list do Świętego Mikołaja:
”Kochany Mikołaju, chciałbym, żebyś mi przysłał siostrzyczkę”.
Po kilku dniach nadchodzi odpowiedz
”Kochany Jasiu. Przyślij mi mamusie.”.
”Kochany Mikołaju, chciałbym, żebyś mi przysłał siostrzyczkę”.
Po kilku dniach nadchodzi odpowiedz
”Kochany Jasiu. Przyślij mi mamusie.”.
622