Dowcipy o Jasiu
Późnym wieczorem rodzice przyłapują Jasia, jak wymyka się z domu z wielką latarką w dłoni.
- Dokąd to? - pyta ojciec.
- Na randkę.
- Ja w Twoim wieku chodziłem na randki bez latarki.
- No i popatrz na co trafiłeś.
- Dokąd to? - pyta ojciec.
- Na randkę.
- Ja w Twoim wieku chodziłem na randki bez latarki.
- No i popatrz na co trafiłeś.
326
Dowcip #26272. Późnym wieczorem rodzice przyłapują Jasia w kategorii: „Śmieszny humor o Jasiu”.
Jasiu szedł rano do szkoły, zauważa wędkarza łowiącego ryby i postanawia zapytać go czy biorą:
- Bierze co?
- Tak, cholera.
- Bierze co?
- Tak, cholera.
410
Dowcip #26305. Jasiu szedł rano do szkoły w kategorii: „Kawały o Jasiu”.
- Jasiu. - mówi tata. - Chcę, żebyś wiedział, że dostałeś ode mnie takie solidne lanie, bo bardzo Cię kocham!
- Tatusiu, ja chyba nie zasługuję na tyle miłości.
- Tatusiu, ja chyba nie zasługuję na tyle miłości.
426
Dowcip #27080. - Jasiu. - mówi tata. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Jasiu”.
Mama, tata i synek wybrali się do cyrku. Gdy na arenie pojawił się słoń, tata poszedł kupić słodycze. Nagle chłopiec wstaje i wyciągając rękę, krzyczy:
- Mamo, mamo, co to jest?
Zaskoczona pytaniem mama odpowiada:
- To jest ogon słonia.
Syn jednak wykrzykuje dalej:
- Nie! Pod spodem.
Zakłopotana mama odpowiada:
- Tooo... nic takiego.
Wraca tata, ale zapomniał kupić napojów, wiec idzie po nie mama. Gdy tylko się oddaliła, synek wiesza się ojcu na ramieniu.
- Tato, tato, co to jest?
- To jest ogon, synu.
- Nie, pod spodem.
- To jest siusiak słonia.
Chłopiec chwile się zastanawia, po czym mówi:
- A mama powiedziała, że to nic takiego.
Ojciec z duma rozpiera się na fotelu:
- No cóż, synku. Tatuś trochę mamusię rozpuścił.
- Mamo, mamo, co to jest?
Zaskoczona pytaniem mama odpowiada:
- To jest ogon słonia.
Syn jednak wykrzykuje dalej:
- Nie! Pod spodem.
Zakłopotana mama odpowiada:
- Tooo... nic takiego.
Wraca tata, ale zapomniał kupić napojów, wiec idzie po nie mama. Gdy tylko się oddaliła, synek wiesza się ojcu na ramieniu.
- Tato, tato, co to jest?
- To jest ogon, synu.
- Nie, pod spodem.
- To jest siusiak słonia.
Chłopiec chwile się zastanawia, po czym mówi:
- A mama powiedziała, że to nic takiego.
Ojciec z duma rozpiera się na fotelu:
- No cóż, synku. Tatuś trochę mamusię rozpuścił.
528
Dowcip #17617. Mama, tata i synek wybrali się do cyrku. w kategorii: „Śmieszne kawały o Jasiu”.
Duży Jasiu kąpie swoją córeczkę w wannie.
- Tato kiedy ja będę miała takie coś między nogami?
- Możesz mieć zaraz, tylko nie mów nic matce!
- Tato kiedy ja będę miała takie coś między nogami?
- Możesz mieć zaraz, tylko nie mów nic matce!
4510
Dowcip #28534. Duży Jasiu kąpie swoją córeczkę w wannie. w kategorii: „Śmieszny humor o Jasiu”.
Była sobie blondynka, która miała sześciu chłopców i każdy miał na imię Jaś. Pewnego razu przyjechała do niej ciotka i zdziwiona pyta:
- Jak to, nie masz z tym żadnych problemów? Jak wołasz Jasiu, to który przychodzi?
- Ależ ja nie wołam ich po imieniu! Ja wołam ich po nazwisku...!
- Jak to, nie masz z tym żadnych problemów? Jak wołasz Jasiu, to który przychodzi?
- Ależ ja nie wołam ich po imieniu! Ja wołam ich po nazwisku...!
48
Dowcip #13260. Była sobie blondynka w kategorii: „Humor o Jasiu”.
- Dzieci, co to jest rodzina?
- Jak spotyka się dwóch panów i stają się mamusią i tatusiem, i mają dziecko, i są wtedy rodziną!
- Jasiu, kto ci takich głupot naopowiadał?
- Mama.
- A jak się twoja mama nazywa?
- Maciek.
- Jak spotyka się dwóch panów i stają się mamusią i tatusiem, i mają dziecko, i są wtedy rodziną!
- Jasiu, kto ci takich głupot naopowiadał?
- Mama.
- A jak się twoja mama nazywa?
- Maciek.
825
Dowcip #20927. - Dzieci, co to jest rodzina? w kategorii: „Śmieszne kawały o Jasiu”.
Przychodzi Jasiu do lekarza.
- Co ci jest chłopczyku?
- Kuleje, Panie doktorze, z matematyki.
- Co ci jest chłopczyku?
- Kuleje, Panie doktorze, z matematyki.
718
Dowcip #21894. Przychodzi Jasiu do lekarza. w kategorii: „Dowcipy o Jasiu”.
Pani w szkole pyta się dzieci jakie mają zwierzątka w domu.
- Ja mam psa. - mówi Radek
- Ja mam kota. - mówi Kasia
- A ja mam sowę na kółkach. - wykrzykuje Jaś.
Pani paczy się na chłopca i mówi:
- To ja przyjdę zobaczyć tą sowę na kółkach.
Po lekcji pani idzie do Jasia.
- No, pokaż mi tą sowę na kółkach.
Jasio wjeżdża ze swoim dziadkiem na wózku inwalidzkim, a dziadek
- Hu, Huuuuu...
- Ja mam psa. - mówi Radek
- Ja mam kota. - mówi Kasia
- A ja mam sowę na kółkach. - wykrzykuje Jaś.
Pani paczy się na chłopca i mówi:
- To ja przyjdę zobaczyć tą sowę na kółkach.
Po lekcji pani idzie do Jasia.
- No, pokaż mi tą sowę na kółkach.
Jasio wjeżdża ze swoim dziadkiem na wózku inwalidzkim, a dziadek
- Hu, Huuuuu...
1346
Dowcip #32882. Pani w szkole pyta się dzieci jakie mają zwierzątka w domu. w kategorii: „Kawały o Jasiu”.
Lekarz podejrzewał u Jasia cukrzycę, wysłał więc go na badania. Pielęgniarka pobrała mu krew z palca i tu się zaczął problem bo w żaden sposób nie mogła zatamować krwawienia. Próbowała kilka razy chusteczką aż w końcu wzięła palec do ust i zaczęła go ssać. Jasiu uśmiechnął się szeroko...
- No i z czego tak się cieszysz Jasiu?
- Bo jeszcze mam zrobić badanie moczu!
- No i z czego tak się cieszysz Jasiu?
- Bo jeszcze mam zrobić badanie moczu!
532