Dowcipy o Janie
Pan Jan często jeździł na delegacje. Lecz gdziekolwiek pojechał, to po jakimś czasie przysyłano stamtąd nakazy potrącania z pensji alimentów. Szef wzywa Jana i pyta:
- Dlaczego ma pan tyle nieślubnych dzieci, a z własną, piękną, wspaniałą żoną ani jednego.
- Bo ja, szefie, jestem jak ten dziki zwierz. W niewoli się nie rozmnażam!
- Dlaczego ma pan tyle nieślubnych dzieci, a z własną, piękną, wspaniałą żoną ani jednego.
- Bo ja, szefie, jestem jak ten dziki zwierz. W niewoli się nie rozmnażam!
29
Dowcip #7658. Pan Jan często jeździł na delegacje. w kategorii: „Humor o Janie”.
Początki motoryzacji. Hrabia ze służącym jadą automobilem. Wyprzedza ich bryczka zaprzężona w cztery konie.
- Janie dorzuć węgla. Spójrzmy śmierci w oczy.
- Janie dorzuć węgla. Spójrzmy śmierci w oczy.
46
Dowcip #9504. Początki motoryzacji. Hrabia ze służącym jadą automobilem. w kategorii: „Śmieszny humor o Janie”.
Przyjechała Hrabina i Hrabia postanowił zrobić małe BARA - BARA.
Przygotował kolację, zrobił nastrój i dzięki udanym zagrywkom taktycznym wylądowali w łóżku. Jan stanął za kandelabrem, a Hrabia pracuje. Pracuje, pracuje, ale Hrabina kręci nosem, że robi to nie tak jak trzeba. Rozeźlił się Hrabia i kombinuje inaczej. Ale Hrabinie to też nie w smak. W końcu Hrabia się wściekł. Wstaje i bierze kandelabr od Jana i każe Janowi zadowolić Hrabinę. Jan wskakuje i już po chwili.
Hrabina jęczy z rozkoszy. Na co Hrabia:
- Widzisz, durniu, jak trzeba trzymać kandelabr?! Widzisz?!
Przygotował kolację, zrobił nastrój i dzięki udanym zagrywkom taktycznym wylądowali w łóżku. Jan stanął za kandelabrem, a Hrabia pracuje. Pracuje, pracuje, ale Hrabina kręci nosem, że robi to nie tak jak trzeba. Rozeźlił się Hrabia i kombinuje inaczej. Ale Hrabinie to też nie w smak. W końcu Hrabia się wściekł. Wstaje i bierze kandelabr od Jana i każe Janowi zadowolić Hrabinę. Jan wskakuje i już po chwili.
Hrabina jęczy z rozkoszy. Na co Hrabia:
- Widzisz, durniu, jak trzeba trzymać kandelabr?! Widzisz?!
212
Dowcip #8579. Przyjechała Hrabina i Hrabia postanowił zrobić małe BARA - BARA. w kategorii: „Śmieszne kawały o Janie”.
- Jaśnie panie, przyjechała matka pani Hrabiny.
- Janie, dlaczego nie powiesz mi po prostu: ”teściowa?
- Bo się bałem żeby pana Hrabiego szlak nie trafił.
- Janie, dlaczego nie powiesz mi po prostu: ”teściowa?
- Bo się bałem żeby pana Hrabiego szlak nie trafił.
26
Dowcip #8841. - Jaśnie panie, przyjechała matka pani Hrabiny. w kategorii: „Żarty o Janie”.
- Janie! Wytrzyj kurze!
- A gdzie ta kura panie Hrabio?
- A gdzie ta kura panie Hrabio?
410
Dowcip #9637. - Janie! Wytrzyj kurze! w kategorii: „Śmieszny humor o Janie”.
Hrabia woła Jana.
- Janie! Pilnuj mojej żony.
- Tak, panie.
Po tygodniu.
- Janie!
- Tak panie hrabio?
- I co moja żona robi?
- Emmm...
- Janie? Co moja żona robi?
- A skąd mam wiedzieć! W łóżku to się śpi, a nie gada o sprawach prywatnych!
- Janie! Pilnuj mojej żony.
- Tak, panie.
Po tygodniu.
- Janie!
- Tak panie hrabio?
- I co moja żona robi?
- Emmm...
- Janie? Co moja żona robi?
- A skąd mam wiedzieć! W łóżku to się śpi, a nie gada o sprawach prywatnych!
37
Dowcip #1855. Hrabia woła Jana. w kategorii: „Śmieszne żarty o Janie”.
Siedzi hrabia przy basenie, po chwili woła Jana.
- Janie proszę szklankę wody,
Znowu woła Jana.
- Janie proszę szklankę wody.
Po sekundzie hrabia znowu woła Jana.
- Janie proszę szklankę wody,
Za czwartym razem Jan się pyta:
- Hrabio po co panu tyle szklanek wody,
Na to hrabia:
- Janie szybciej basen trzeba napełnić.
- Janie proszę szklankę wody,
Znowu woła Jana.
- Janie proszę szklankę wody.
Po sekundzie hrabia znowu woła Jana.
- Janie proszę szklankę wody,
Za czwartym razem Jan się pyta:
- Hrabio po co panu tyle szklanek wody,
Na to hrabia:
- Janie szybciej basen trzeba napełnić.
414
Dowcip #1857. Siedzi hrabia przy basenie, po chwili woła Jana. w kategorii: „Śmieszne żarty o Janie”.
- Panie hrabio, złodziej w bibliotece!
- Tak Janie, a co czyta?
- Tak Janie, a co czyta?
216