Dowcipy o Hrabinie
Hrabia budzi się rano i widzi na śniegu napis: ”Hrabia to idiota”. Wkurzony woła Jana i pyta:
- Kto to zrobił?
- Zaraz sprawdzę, jaśnie panie.
Po chwili wraca Jan i mówi
- Mocz ogrodnika, a pismo pani hrabiny.
- Kto to zrobił?
- Zaraz sprawdzę, jaśnie panie.
Po chwili wraca Jan i mówi
- Mocz ogrodnika, a pismo pani hrabiny.
318
Dowcip #16843. Hrabia budzi się rano i widzi na śniegu napis: ”Hrabia to idiota”. w kategorii: „Dowcipy o Hrabinie”.
Siedzi stara Hrabina w restauracji woła kelnera i zamawia kawę. Bierze kawę do lewej ręki przystawia do ust i szybko odstawia. Woła kelnera:
- Kelnerze ta kawa śmierdzi starym fiutem.
- To niech pani ją przełoży do drugiej reki.
- Kelnerze ta kawa śmierdzi starym fiutem.
- To niech pani ją przełoży do drugiej reki.
211
Dowcip #13137. Siedzi stara Hrabina w restauracji woła kelnera i zamawia kawę. w kategorii: „Humor o Hrabinie”.
Hrabina przyjmuje do pracy nową służącą - dziewczynę z dalekiej wsi. Okazuje się, że dziewczyna jest czysta, skromna i pracowita.
- Przyjmuję cię. Aha, a czy lubisz kanarki i papugi?
- Ja tam, pani hrabino, jadam wszystko.
- Przyjmuję cię. Aha, a czy lubisz kanarki i papugi?
- Ja tam, pani hrabino, jadam wszystko.
310
Dowcip #8012. Hrabina przyjmuje do pracy nową służącą - dziewczynę z dalekiej wsi. w kategorii: „Żarty o Hrabinie”.
Przyjechała Hrabina. Hrabia nabrał ochoty na mały numerek. Przygotował kolację, zrobił nastrój i dzięki udanym zagrywkom taktycznym wylądowali w łóżku. Jan stanął z kandelabrem, a Hrabia pracuje. Pracuje, pracuje, ale Hrabina kręci nosem, że robi to nie tak, jak trzeba. Rozeźlił się Hrabia i kombinuje inaczej. Ale Hrabinie to też nie w smak. W końcu Hrabia się wściekł. Wstaje i bierze kandelabr od Jana i każe Janowi zadowolić Hrabinę. Jan wskakuje i już po chwili Hrabina jęczy z rozkoszy. Na co Hrabia:
- Widzisz durniu jak trzeba trzymać kandelabr! Widzisz!
- Widzisz durniu jak trzeba trzymać kandelabr! Widzisz!
411
Dowcip #10977. Przyjechała Hrabina. Hrabia nabrał ochoty na mały numerek. w kategorii: „Humor o Hrabinie”.
Siedzi hrabia z hrabiną w parku na ławce. W stawie pływają sobie dwa łabędzie i całują się dziobami:
Hrabina:
- Hrabia, może i my jak te dwa łabędzie?
Hrabia:
- A na cóż nam tyłki w wodzie maczać?
Hrabina:
- Hrabia, może i my jak te dwa łabędzie?
Hrabia:
- A na cóż nam tyłki w wodzie maczać?
211
Dowcip #3841. Siedzi hrabia z hrabiną w parku na ławce. w kategorii: „Śmieszne kawały o Hrabinie”.
Hrabia i Hrabina spędzają noc poślubną. Nad ranem zniesmaczony Hrabia zacina się w palec i skrapia prześcieradło ze słowy:
- Niech chociaż pozory będą.
Hrabina równie zniesmaczona wysmarkała się w prześcieradło i powiedziała:
- Masz rację, Hrabio.
- Niech chociaż pozory będą.
Hrabina równie zniesmaczona wysmarkała się w prześcieradło i powiedziała:
- Masz rację, Hrabio.
916
Dowcip #5276. Hrabia i Hrabina spędzają noc poślubną. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Hrabinie”.
Tańczy Hrabia z Hrabiną na balu. Hrabina puściła bąka. Zawstydzona mówi szeptem do Hrabiego:
- Hrabio wolałabym żeby to zostało między nami.
Hrabia zniesmaczony odpowiada.
- Wolałbym żeby się rozeszło.
- Hrabio wolałabym żeby to zostało między nami.
Hrabia zniesmaczony odpowiada.
- Wolałbym żeby się rozeszło.
320
Dowcip #748. Tańczy Hrabia z Hrabiną na balu. Hrabina puściła bąka. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Hrabinie”.
Hrabia tańczy z hrabiną. Nagle ona puściła bąka.
- Wolałabym żeby to zostało między nami. - mówi speszona.
- A ja bym wolał żeby się rozeszło.
- Wolałabym żeby to zostało między nami. - mówi speszona.
- A ja bym wolał żeby się rozeszło.
615
Dowcip #9822. Hrabia tańczy z hrabiną. Nagle ona puściła bąka. w kategorii: „Śmieszny humor o Hrabinie”.
Puka hrabia do drzwi sypialni Hrabiny.
- Hrabino azaliż mogę wejść?
- A wejdź, a zaliż.
- Hrabino azaliż mogę wejść?
- A wejdź, a zaliż.
39
Dowcip #12548. Puka hrabia do drzwi sypialni Hrabiny. w kategorii: „Śmieszne kawały o Hrabinie”.
Przyjechała Hrabina i Hrabia postanowił zrobić małe BARA - BARA.
Przygotował kolację, zrobił nastrój i dzięki udanym zagrywkom taktycznym wylądowali w łóżku. Jan stanął za kandelabrem, a Hrabia pracuje. Pracuje, pracuje, ale Hrabina kręci nosem, że robi to nie tak jak trzeba. Rozeźlił się Hrabia i kombinuje inaczej. Ale Hrabinie to też nie w smak. W końcu Hrabia się wściekł. Wstaje i bierze kandelabr od Jana i każe Janowi zadowolić Hrabinę. Jan wskakuje i już po chwili.
Hrabina jęczy z rozkoszy. Na co Hrabia:
- Widzisz, durniu, jak trzeba trzymać kandelabr?! Widzisz?!
Przygotował kolację, zrobił nastrój i dzięki udanym zagrywkom taktycznym wylądowali w łóżku. Jan stanął za kandelabrem, a Hrabia pracuje. Pracuje, pracuje, ale Hrabina kręci nosem, że robi to nie tak jak trzeba. Rozeźlił się Hrabia i kombinuje inaczej. Ale Hrabinie to też nie w smak. W końcu Hrabia się wściekł. Wstaje i bierze kandelabr od Jana i każe Janowi zadowolić Hrabinę. Jan wskakuje i już po chwili.
Hrabina jęczy z rozkoszy. Na co Hrabia:
- Widzisz, durniu, jak trzeba trzymać kandelabr?! Widzisz?!
211