Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o Chińczykach


Prezydent Francji, Chin, Ameryki i Anglii lecą samolotem na międzynarodową konferencję. Nagle okazuje się, że zostali porwani przez terrorystów.
- Jesteście wrogami rewolucji. Zginiecie marnie. Ale damy Wam możliwość wykorzystania ostatniego życzenia. Czego chcecie?
Pierwszy odezwał się Anglik:
- Dla uczczenia mojego kraju przed śmiercią chcę odśpiewać nasz hymn.
Terroryści wyrazili zgodę. Następny mówi Francuz:
- Ja również chcę odśpiewać nasz hymn by uczcić mój kraj.
Na to życzenie też wyrażono zgodę. Kolej na Chińczyka:
- Ja chciałbym wygłosić mój wykład o zarządzaniu przemysłowym, który przygotowałem na konferencję.
To życzenie również spotkało się z aprobatą. Pora na Amerykanina.
- Ja chcę żebyście zabili mnie już teraz, żebym nie musiał słuchać tego wykładu.
823

Dowcip #31303. Prezydent Francji, Chin w kategorii: „Humor o Chińczykach”.

Dziś oglądałem telewizję, gdy wyświetliło się ogłoszenie jakiejś fundacji.
”Czy biedne chińskie dzieci w ogóle wiedzą, że zbliżają się święta?” - takie było hasło.
Jak mogłyby nie wiedzieć. W końcu zrobiły większość prezentów pod choinkę.
219

Dowcip #27300. Dziś oglądałem telewizję w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Chińczykach”.

2010 rok, dzwoni dowódcza wojsk armii Chińskiej do USA i proponuje wojnę.
- Witajcie Amerykanie chcemy wypowiedzieć wam wojnę, co wy na to?
- Na dzień dzisiejszy jest to nie możliwe, nasze wojska są w Iraku i Afganistanie, więc ze względów ekonomicznych odpada, zadzwoń do Rosji myślę, że oni się zgodzą.
Chińczyk dzwoni do Rosji i zaczyna rozmowę w ten sam sposób.
- Witajcie bracia Rosjanie chcemy wypowiedzieć wam wojnę, co wy na to?
- W obecnych czasach nie ma takiej możliwości u nas ciągle niewyjaśniona jest sytuacja z Gruzją i Czeczenią, więc o nowych konfliktach zbrojnych nie ma mowy.
- To, z kim wreszcie możemy walczyć?
- Dzwoń do Polski!
- Gdzie? Do Polski? A co to za kraj?
- To nasi sąsiedzi, bardzo waleczny naród około czterdzieści milionów ludności z bogatą historią wojenną. Oni na pewno wam nie odmówią.
Chińczyk dzwoni do Polski i rozpoczyna rozmowę.
- Witajcie, dzwonię z Chin. My Chińczycy chcemy wypowiedzieć wam wojnę?
- Nam Polakom?
- Tak, wam Polakom.
- A ile was jest?
- Trzy miliardy.
-Ile?
- Trzy miliardy. - uśmiecha się Chińczyk.
- Tylko gdzie my was będziemy chować.
022

Dowcip #23786. 2010 rok w kategorii: „Dowcipy o Chińczykach”.

Trzy rekiny spotykają się na powierzchni oceanu i opowiadają o ostatnich zdobyczach, pierwszy mówi:
- Zjadłem ostatnio Chińczyka. Ciągle mnie muli, mam zgagę i nieustannie odbija się tym ryżem.
Na to drugi rekin:
- Ja upolowałem Francuza. O Matko co oni jedzą!? Tylko żaby, ślimaki i inne świństwa, coś okropnego.
Ostatni rekin:
- Ja złapałem polskiego polityka. Cholera taki miał pusty łeb że od trzy dni nie mogę się zanurzyć ...
334

Dowcip #16259. Trzy rekiny spotykają się na powierzchni oceanu i opowiadają o w kategorii: „Śmieszne kawały o Chińczykach”.

Rosyjska akademia wojskowa, wykładowca ma opowiadać na pytania z dziedziny: ”Współczesny konflikt, pole walki”. Przychodzi czas na pytania, wstaje młody podchorąży:
- Czy będziemy musieli walczyć w III Wojnę Światową?
- No, cóż myślę, że tak.
- A jak pan kapitan uważa, z kim?
- Powiedziałbym, że z Chinami.
Po sali przeszły szmery, wstaje jakiś blady młodzieniec:
- Ale jak to, my mamy koło sto pięćdziesiąt milionów ludzi a oni z półtora miliarda?
- Ależ panowie, w dzisiejszym konflikcie nie liczy się ilość, ale jakość, proszę zobaczyć na bliskim wschodzie dwadzieścia milionów żydów walczy z dwustoma milionami arabów i jak dotąd nie ponieśli żadnej porażki.
- Ale czy my mamy wystarczającą liczbę żydów? - zapytał spanikowany głos z sali.
120

Dowcip #16353. Rosyjska akademia wojskowa w kategorii: „Dowcipy o Chińczykach”.

Pewien chińczyk nakrywa faceta romansującego ze swoją żoną i stawia mu ultimatum:
- Jeśli nie zerwiesz tego związku, małżonek, ześlę na Ciebie klątwę trzech chińskich tortur.
Facet tylko się uśmiechnął i jeszcze tej samej nocy odwiedził żonę Chińczyka. Następnego dnia rano budzi go w jego sypialni na drugim piętrze ból w piersiach. Otwiera oczy i widzi, że leży na nim wielki głaz. Coraz trudniej mu oddychać. A na głazie widnieje napis: ”chińska tortura numer jeden”. Uśmiecha się, a ponieważ jest silny podnosi kamień i wyrzuca przez okno. W chwili gdy wypuszcza z rąk po drugiej stronie głazu dostrzega informację: ”chińska tortura numer dwa - prawe jądro jest uwiązane do kamienia”. Facet jest bystry, więc żeby uniknąć spustoszeń w dolnych partiach ciała, rusza za kamieniem, czyli wyskakuje przez okno. Kiedy mija futrynę widzi trzecią wiadomość: ”chińska tortura numer trzy - lewe jądro jest przywiązane do nogi łóżka.”
013

Dowcip #12507. Pewien chińczyk nakrywa faceta romansującego ze swoją żoną i stawia w kategorii: „Śmieszny humor o Chińczykach”.

W pewnym dużym zakładzie produkcyjnym dyrekcja postanowiła sprowadzić chińczyka robotnika - tokarza, aby pokazać naszym tokarzom jak się pracuje w Japonii. Pierwszego dnia chińczyk już o szóstej trzydzieści był w robocie, przebrał się i stanął przy miejscu pracy. Punktualnie gdy wybiła siódma włączył tokarkę i wziął się do roboty. Już w pierwszym miesiącu wyrobił pięćset procent normy. Polacy patrzyli na niego, kiwali głowami, ale robili po swojemu. Po jakimś czasie kierownictwo zauważyło, że po skończonej robocie chińczyk wchodził na tokarkę, kłaniał się i coś wykrzykiwał po swojemu. Zaciekawieni sprowadzili tłumacza:
- On przeprasza swoich polski kolegów, że nie przyłącza się do ich strajku, ale należy do innego związku zawodowego.
210

Dowcip #6236. W pewnym dużym zakładzie produkcyjnym dyrekcja postanowiła sprowadzić w kategorii: „Dowcipy o Chińczykach”.

Na granicy amerykańsko - meksykańskiej strażnicy zatrzymują skośnookiego uciekiniera.
- Dlaczego uciekasz do Ameryki?
- Bo ja bardzo kocham Koreańską Republikę Ludową!
- Co to za gadka? Przecież złapaliśmy cię na granicy z USA, a nie z Koreą!
- Bo miłość do Koreańskiej Republiki Ludowej nie zna granic!
514

Dowcip #7530. Na granicy amerykańsko - meksykańskiej strażnicy zatrzymują w kategorii: „Kawały o Chińczykach”.

Z drzwi gabinetu lekarskiego wypada facet kopnięty przez zdenerwowanego lekarza.
- Następny proszę!
- Pan doktor chyba dziś nie w humorze. Może przyjdę jutro.
- Och, nie! Po prostu tamten facet, którego od dziesięciu lat leczę na żółtaczkę, dopiero dziś powiedział, że jest Chińczykiem.
413

Dowcip #8255. Z drzwi gabinetu lekarskiego wypada facet kopnięty przez w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Chińczykach”.

Chińczycy wymyślili nowy alkohol. Próbuje Rosjanin - pada. Pije Niemiec - pada. Pije Baca - nic, pije jeszcze raz - nic. Chińczycy zdziwieni tą sprawą idą za Bacą do domu. Patrzą przez okno, a Baca trzyma palec w dupie. Wchodzą do domu i pytają się.
- Baco, czemu trzymacie palec w dupie?
Na to Baca.
- Bo jak jeszcze raz pierdnę to se chałupę rozwalę!
529

Dowcip #814. Chińczycy wymyślili nowy alkohol. Próbuje Rosjanin - pada. w kategorii: „Kawały o Chińczykach”.

Śmieszne kawały o ChińczykachŚmieszne dowcipy o ChińczykachŚmieszny humor o ChińczykachDowcipy o ChińczykachŚmieszne żarty o ChińczykachKawały o ChińczykachŻarty o ChińczykachHumor o Chińczykach




Przydatne zasoby» Samochody osobowe darmowe ogłoszenia motoryzacyjne» Wyszukiwarka rymów do wyrazów» Synonimy» Zmiana czasu - informacje» Kod alfabetu Morse'a OnLine» Antonimy» Wyliczanki dla starszych dzieci» Definicja» Leksykon krzyżówkowy» Opiekunka do dziecka» Zagadki edukacyjne dla dzieci do drukowania» Darmowe ogłoszenia nieruchomości» Odmiana przez przypadki online» Stopniowanie przymiotników i przysłówków » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost