Dowcipy o Chińczykach
Jak nazywa się chiński alfons?
- Gonisuki Nabosaka.
- Gonisuki Nabosaka.
2166
Dowcip #30520. Jak nazywa się chiński alfons? w kategorii: „Żarty o Chińczykach”.
Pewnego dnia mężczyzna spacerował po lesie. Po kilkugodzinnej wędrówce zorientował się, że się zgubił. Chodził po lesie wiele kolejnych godzin aż natknął się na chatkę. Zmęczony zapukał do drzwi. Otworzył mu stary Chińczyk.
- Dzień dobry. Zgubiłem się w lesie. Czy mógłbym u Pana przenocować?
- Możesz, pod warunkiem, że nie zbliżysz się do mojej córki.
Mężczyzna pomyślał, że to nie będzie trudne. Biorąc pod uwagę wiek Chińczyka, jego córka powinna być wiele starsza od zabłąkanego.
- Obiecuję doby człowieku. - powiedział wędrowiec.
Po wejściu do domu jego oczom ukazała się piękna, długowłosa, młoda kobieta. Gdy położył się do łóżka nie mógł przestać o niej myśleć. Był nią oczarowany do tego stopnia, że postanowił zaczaić się do jej pokoju na nocny romans. Gdy się obudził w swoim pokoju czuł silny ucisk na klatce piersiowej. Zorientował się, że ciąży na niej ogromy głaz, do którego przyklejona była karteczka: ”Nie posłuchałeś mojego ostrzeżenia. Spadną na Ciebie trzy chińskie tortury. To jest jedna z nich”. Mężczyzna wytężył siły i wyrzucił głaz przez okno. W tej chwili spostrzegł, że jest od przyczepiony do liny, na której jest kolejna karteczka z napisem ”Do tej liny przymocowane jest Twoje lewe jądro”. Mężczyzna pomyślał w panice i stwierdził, że woli złamać kilka kości niż stracić jądro. Wyskoczył więc za głazem prze okno. W momencie wyskakiwania zauważył wielki napis na ziemi: ”Do łóżka przywiązane jest Twoje prawe jądro”.
- Dzień dobry. Zgubiłem się w lesie. Czy mógłbym u Pana przenocować?
- Możesz, pod warunkiem, że nie zbliżysz się do mojej córki.
Mężczyzna pomyślał, że to nie będzie trudne. Biorąc pod uwagę wiek Chińczyka, jego córka powinna być wiele starsza od zabłąkanego.
- Obiecuję doby człowieku. - powiedział wędrowiec.
Po wejściu do domu jego oczom ukazała się piękna, długowłosa, młoda kobieta. Gdy położył się do łóżka nie mógł przestać o niej myśleć. Był nią oczarowany do tego stopnia, że postanowił zaczaić się do jej pokoju na nocny romans. Gdy się obudził w swoim pokoju czuł silny ucisk na klatce piersiowej. Zorientował się, że ciąży na niej ogromy głaz, do którego przyklejona była karteczka: ”Nie posłuchałeś mojego ostrzeżenia. Spadną na Ciebie trzy chińskie tortury. To jest jedna z nich”. Mężczyzna wytężył siły i wyrzucił głaz przez okno. W tej chwili spostrzegł, że jest od przyczepiony do liny, na której jest kolejna karteczka z napisem ”Do tej liny przymocowane jest Twoje lewe jądro”. Mężczyzna pomyślał w panice i stwierdził, że woli złamać kilka kości niż stracić jądro. Wyskoczył więc za głazem prze okno. W momencie wyskakiwania zauważył wielki napis na ziemi: ”Do łóżka przywiązane jest Twoje prawe jądro”.
818
Dowcip #31354. Pewnego dnia mężczyzna spacerował po lesie. w kategorii: „Śmieszne kawały o Chińczykach”.
Po latach Kowalski spotyka starych kolegów.
- Kowalski, zawsze chciałeś mieć czwórkę dzieci. Dlaczego poprzestałeś na trójce?
- Bo się dowiedziałem, że co czwarte dziecko rodzi się chińczykiem.
- Kowalski, zawsze chciałeś mieć czwórkę dzieci. Dlaczego poprzestałeś na trójce?
- Bo się dowiedziałem, że co czwarte dziecko rodzi się chińczykiem.
1238
Dowcip #21674. Po latach Kowalski spotyka starych kolegów. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Chińczykach”.
Leci samolotem Chińczyk, Polak i Niemiec. Chińczyk mówi:
- Hej kto popuści jest fajtłapą.
Polak się zesikał, Niemiec się zesikał, a Chińczyk nic. Polak i Niemiec ze zdziwieniem pytają się Chińczyka:
- Dlaczego nie masz mokro?
Chińczyk odpowiada:
- Trzeba nosić pieluszki Happy.
- Hej kto popuści jest fajtłapą.
Polak się zesikał, Niemiec się zesikał, a Chińczyk nic. Polak i Niemiec ze zdziwieniem pytają się Chińczyka:
- Dlaczego nie masz mokro?
Chińczyk odpowiada:
- Trzeba nosić pieluszki Happy.
4514
Dowcip #25294. Leci samolotem Chińczyk, Polak i Niemiec. w kategorii: „Żarty o Chińczykach”.
Jak Chińczycy mówią ”kibel”?
- Srajpantu!
- Srajpantu!
944
Dowcip #23384. Jak Chińczycy mówią ”kibel”? w kategorii: „Śmieszne kawały o Chińczykach”.
Mały chłopczyk mówi do taty:
- Tato, tato kupmy pieska!
- Nie synku, nie kupimy...
- Ale tato, no kupmy...
- Nie, nie kupimy...
- Tato, proszę!
- Kim Chan, ile razy mam Ci powtarzać, że nie stać nas, żeby codziennie jeść mięso?
- Tato, tato kupmy pieska!
- Nie synku, nie kupimy...
- Ale tato, no kupmy...
- Nie, nie kupimy...
- Tato, proszę!
- Kim Chan, ile razy mam Ci powtarzać, że nie stać nas, żeby codziennie jeść mięso?
1637
Dowcip #32100. Mały chłopczyk mówi do taty w kategorii: „Kawały o Chińczykach”.
Lecą samolotem Polak, Rusek, Niemiec i Chińczyk. Lecą nad Chinami, Chińczyk mówi:
- My mamy tyle tego ryżu, że wykarmimy cały naród i jeszcze zostanie.
Przelatują nad Rosją Rusek, mówi:
- A my mamy taką flagę, że pokryje cały kraj jeszcze zostanie.
Na terytorium Niemieckim Niemiec mówi:
- A my mamy tyle hełmów, że okryjemy głowę każdego Niemca i jeszcze zostanie.
Są nad Polską i polak myśli co powiedzieć? Wreszcie mówi:
- A my mamy takiego orła co zje ten ryż, nasra w te hełmy, a tą flagą to se dupę wytrze.
- My mamy tyle tego ryżu, że wykarmimy cały naród i jeszcze zostanie.
Przelatują nad Rosją Rusek, mówi:
- A my mamy taką flagę, że pokryje cały kraj jeszcze zostanie.
Na terytorium Niemieckim Niemiec mówi:
- A my mamy tyle hełmów, że okryjemy głowę każdego Niemca i jeszcze zostanie.
Są nad Polską i polak myśli co powiedzieć? Wreszcie mówi:
- A my mamy takiego orła co zje ten ryż, nasra w te hełmy, a tą flagą to se dupę wytrze.
332
Dowcip #27567. Lecą samolotem Polak, Rusek, Niemiec i Chińczyk. w kategorii: „Śmieszne żarty o Chińczykach”.
Poleciał Amerykanin na księżyc. Miał tam być jako pierwszy z ludzi Wylądował, patrzy a zza skały wyskakuje rusek, chińczyk i polak. Oburzony pyta:
- Co to znaczy, miałem być tu pierwszy?
Na to Rusek:
- Nasz wywiad się dobrze spisał, przechwycili tajne informacje i jestem.
Chińczyk:
- Nas jest w kraju dużo. Brat podsadził brata i tak do księżyca.
Amerykanin do Polaka:
- A ty co tu robisz?
Na to Polak:
- Daj mi spokój, z wesela wracam.
- Co to znaczy, miałem być tu pierwszy?
Na to Rusek:
- Nasz wywiad się dobrze spisał, przechwycili tajne informacje i jestem.
Chińczyk:
- Nas jest w kraju dużo. Brat podsadził brata i tak do księżyca.
Amerykanin do Polaka:
- A ty co tu robisz?
Na to Polak:
- Daj mi spokój, z wesela wracam.
635
Dowcip #24127. Poleciał Amerykanin na księżyc. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Chińczykach”.
Starsza kobieta zaczepia chłopaka w tramwaju.
- Ty to chyba jesteś Chińczykiem, prawda?
- No chyba pani żartuje.
- Eee, na pewno jesteś Chińczykiem.
- Nie, proszę pani.
- A może Twoja mama jest Chinką?
- Nie proszę pani i mój tata też jest Polakiem.
- Ja jednak myślę, że nie chcesz się przyznać. Powiedz, jesteś Chińczykiem, tak?
- W prządku, - mówi zdenerwowany chłopak - jestem Chińczykiem.
- No proszę! A wcale na Chińczyka nie wyglądasz!
- Ty to chyba jesteś Chińczykiem, prawda?
- No chyba pani żartuje.
- Eee, na pewno jesteś Chińczykiem.
- Nie, proszę pani.
- A może Twoja mama jest Chinką?
- Nie proszę pani i mój tata też jest Polakiem.
- Ja jednak myślę, że nie chcesz się przyznać. Powiedz, jesteś Chińczykiem, tak?
- W prządku, - mówi zdenerwowany chłopak - jestem Chińczykiem.
- No proszę! A wcale na Chińczyka nie wyglądasz!
525
Dowcip #26211. Starsza kobieta zaczepia chłopaka w tramwaju. w kategorii: „Śmieszny humor o Chińczykach”.
Chiński zawodnik karate?
- Jajami o mate.
- Jajami o mate.
650