Dowcipy o Bogu
Ojciec żegna swojego syna na przystanku:
- Do widzenia Józiu, jedź z Bogiem!
- Co tato mówi! Czy Bóg jeździ drugą klasą?!
- Do widzenia Józiu, jedź z Bogiem!
- Co tato mówi! Czy Bóg jeździ drugą klasą?!
19
Dowcip #2283. Ojciec żegna swojego syna na przystanku w kategorii: „Humor o Bogu”.
Satanista wylądował na bezludnej wyspie. Idzie idzie, a tu nagle spotyka armie tubylców.
- O Boże, teraz mam przerąbane - powiedział satanista.
Nagle usłyszał głos z nieba:
- Nie bój się, weź kamień i rzuć nim w ich przywódce.
Satanista podniósł kamień rzucił trafił go prosto miedzy oczy. Tubylców to wściekło. Nagle ponownie słyszy głos z nieba:
- Stary, teraz to masz przerąbane.
- O Boże, teraz mam przerąbane - powiedział satanista.
Nagle usłyszał głos z nieba:
- Nie bój się, weź kamień i rzuć nim w ich przywódce.
Satanista podniósł kamień rzucił trafił go prosto miedzy oczy. Tubylców to wściekło. Nagle ponownie słyszy głos z nieba:
- Stary, teraz to masz przerąbane.
218
Dowcip #2926. Satanista wylądował na bezludnej wyspie. w kategorii: „Kawały o Bogu”.
Po paru dniach Bóg przywołuje do siebie Adama i mówi:
- Najwyższy czas, abyście z Ewą rozpoczęli proces zaludniania Ziemi, chcę abyś to rozpoczął od pocałowania jej.
Adam na to:
- Dobrze, ale co to jest pocałunek?
Więc Bóg dał Adamowi instrukcję. Po zapoznaniu się z nią, Adam wziął Ewę za rękę i poszli za najbliższy krzak.
Parę minut później Adam wraca i mówi:
- To było niesamowite!
- Tak, Adamie - odpowiada Bóg wiedziałem, że ci się spodoba, a teraz chcę abyś pieścił Ewę.
- Ale, jak to się robi?
Więc Bóg znów dał Adamowi instrukcję. I podobnie po paru chwilach wraca zadowolony:
- To było jeszcze leprze niż pocałunek - mówi.
- A teraz - mówi Bóg - chcę abyś zaczął się kochać z Ewą.
- Ale, jak to się robi?
I znów po otrzymaniu i zapoznaniu się z instrukcją, Adam wraca po krótkiej chwili i pyta:
- Boże, co to jest ból głowy?
- Najwyższy czas, abyście z Ewą rozpoczęli proces zaludniania Ziemi, chcę abyś to rozpoczął od pocałowania jej.
Adam na to:
- Dobrze, ale co to jest pocałunek?
Więc Bóg dał Adamowi instrukcję. Po zapoznaniu się z nią, Adam wziął Ewę za rękę i poszli za najbliższy krzak.
Parę minut później Adam wraca i mówi:
- To było niesamowite!
- Tak, Adamie - odpowiada Bóg wiedziałem, że ci się spodoba, a teraz chcę abyś pieścił Ewę.
- Ale, jak to się robi?
Więc Bóg znów dał Adamowi instrukcję. I podobnie po paru chwilach wraca zadowolony:
- To było jeszcze leprze niż pocałunek - mówi.
- A teraz - mówi Bóg - chcę abyś zaczął się kochać z Ewą.
- Ale, jak to się robi?
I znów po otrzymaniu i zapoznaniu się z instrukcją, Adam wraca po krótkiej chwili i pyta:
- Boże, co to jest ból głowy?
423
Dowcip #2710. Po paru dniach Bóg przywołuje do siebie Adama i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o Bogu”.
Roz Antek z Franckiem szli wele kościoła. Naroz Antek zdjął czopka na znak pozdrowienia.
- Jo myśloł - pado Francek - żeś ty z Panem Bogiem na bakier?
- No bo tak jest - pado Antek - my sie ino pozdrowiomy ale ze sobą nie godomy!
- Jo myśloł - pado Francek - żeś ty z Panem Bogiem na bakier?
- No bo tak jest - pado Antek - my sie ino pozdrowiomy ale ze sobą nie godomy!
516
Dowcip #2984. Roz Antek z Franckiem szli wele kościoła. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Bogu”.
Jasiu pyta księdza:
- Proszę księdza czy Bóg jest wszędzie?
Ksiądz na to:
- Oczywiście, że wszędzie.
- A czy u Kowalskich w piwnicy?
- Oczywiście, że tak.
- A właśnie, że nie, bo Kowalscy nie mają piwnicy!
- Proszę księdza czy Bóg jest wszędzie?
Ksiądz na to:
- Oczywiście, że wszędzie.
- A czy u Kowalskich w piwnicy?
- Oczywiście, że tak.
- A właśnie, że nie, bo Kowalscy nie mają piwnicy!
511
Dowcip #3079. Jasiu pyta księdza w kategorii: „Śmieszne żarty o Bogu”.
Spóźniony gość biegnie na pociąg i się modli:
- Bożę nie pozwól bym się spóźnił na ten pociąg, od niego zależy całe moje przyszłe życie zawodowe.
Nagle się potyka i wali mordą o chodnik, podnosi się i mówi:
- Dobra... Dobra ale nie musisz mnie od razu popychać.
- Bożę nie pozwól bym się spóźnił na ten pociąg, od niego zależy całe moje przyszłe życie zawodowe.
Nagle się potyka i wali mordą o chodnik, podnosi się i mówi:
- Dobra... Dobra ale nie musisz mnie od razu popychać.
111
Dowcip #3133. Spóźniony gość biegnie na pociąg i się modli w kategorii: „Śmieszny humor o Bogu”.
Adam przechadza się po raju. Mija dzień, drugi, trzeci. Strasznie mu smutno było samemu.
- Panie Boże, - rzecze - gdybyś dał mi jakiegoś towarzysza ... Nie czułbym się tak samotnie.
Pan Bóg wysłuchał prośby Adama i w nocy kiedy zasnął wyjął jedno żebro i stworzył niewiastę o przecudnej urodzie. Mijały dni, Adam ponownie zjawia się u Pana Boga:
- Panie Boże dlaczego ta Ewa jest taka piękna? - pyta Adam.
- No... Żebyś mógł ją pokochać ... - odpowiada Pan Bóg.
- A dlaczego jest przy tym taka głupia? - ponownie zapytał Adam.
- Ona też musi Cię pokochać. - spokojnie odparł Pan Bóg.
- Panie Boże, - rzecze - gdybyś dał mi jakiegoś towarzysza ... Nie czułbym się tak samotnie.
Pan Bóg wysłuchał prośby Adama i w nocy kiedy zasnął wyjął jedno żebro i stworzył niewiastę o przecudnej urodzie. Mijały dni, Adam ponownie zjawia się u Pana Boga:
- Panie Boże dlaczego ta Ewa jest taka piękna? - pyta Adam.
- No... Żebyś mógł ją pokochać ... - odpowiada Pan Bóg.
- A dlaczego jest przy tym taka głupia? - ponownie zapytał Adam.
- Ona też musi Cię pokochać. - spokojnie odparł Pan Bóg.
518
Dowcip #3236. Adam przechadza się po raju. Mija dzień, drugi, trzeci. w kategorii: „Humor o Bogu”.
Pan Bóg rozdaje przykazania. Trafił do Polaków:
- Daję wam przykazanie.
- Jakie?
- Nie kradnij.
- NIE CHCEMY!
Pan Bóg wzruszył ramionami i poszedł dalej. Spotkał Holendrów.
- Daję wam przykazanie.
- Jakie?
- Nie cudzołóż.
- NIE CHCEMY!
Pan Bóg wzruszył ramionami i poszedł dalej. Spotkał Żydów.
- Daję wam przykazanie.
- Za ile?
- Za darmo.
- Dawaj dziesięć.
- Daję wam przykazanie.
- Jakie?
- Nie kradnij.
- NIE CHCEMY!
Pan Bóg wzruszył ramionami i poszedł dalej. Spotkał Holendrów.
- Daję wam przykazanie.
- Jakie?
- Nie cudzołóż.
- NIE CHCEMY!
Pan Bóg wzruszył ramionami i poszedł dalej. Spotkał Żydów.
- Daję wam przykazanie.
- Za ile?
- Za darmo.
- Dawaj dziesięć.
520
Dowcip #3970. Pan Bóg rozdaje przykazania. w kategorii: „Humor o Bogu”.
Była straszna powódź. Ksiądz wlazł na wieżę kościoła. Podpływa ponton z ratownikami.
- Ojcze wsiadaj - mówią ratownicy. - Nie. Bóg mi pomoże.
Woda się podniosła. Znów przypływają ratownicy. I znów ksiądz mówi, że Bóg go ocali. Woda sięga już po szyje proboszczowi. I znów podpływa ponton, a ksiądz znowu swoje. Ponton odpłynął, woda sie podniosła, ksiądz utonął. W niebie przed Panem Bogiem, ksiądz mówi z wielkim żalem w głosie:
- Boże, ja Ci zaufałem a tyś mnie opuścił.
Na to Pan Bóg z wielkim gniewem:
- Trzy razy kretynie posyłałem po Ciebie ratowników!
- Ojcze wsiadaj - mówią ratownicy. - Nie. Bóg mi pomoże.
Woda się podniosła. Znów przypływają ratownicy. I znów ksiądz mówi, że Bóg go ocali. Woda sięga już po szyje proboszczowi. I znów podpływa ponton, a ksiądz znowu swoje. Ponton odpłynął, woda sie podniosła, ksiądz utonął. W niebie przed Panem Bogiem, ksiądz mówi z wielkim żalem w głosie:
- Boże, ja Ci zaufałem a tyś mnie opuścił.
Na to Pan Bóg z wielkim gniewem:
- Trzy razy kretynie posyłałem po Ciebie ratowników!
317
Dowcip #4021. Była straszna powódź. Ksiądz wlazł na wieżę kościoła. w kategorii: „Śmieszny humor o Bogu”.
Pewnego dnia Bóg przyszedł do Adama mówiąc:
- Mam dla ciebie dwie wiadomości: dobrą i złą. Od której zacząć?
- Cóż - odrzekł Adam - Powiedz mi najpierw tę dobrą.
- Dostaniesz ode mnie dwa nowe organy. Jeden nazywa się mózg. Pozwoli ci on wymyślać i tworzyć nowe rzeczy, rozwiązywać trudne problemy i wykazać się inteligencją w rozmowach z Ewą.
- Świetnie! - ucieszył się Adam - A drugi organ?
- Mój drugi dar nazywa się penis. Zapewni ci dużo fizycznej przyjemności, a Ewa też będzie z niego zadowolona, bo da jej wielką rozkosz. Dzięki temu będziecie też mogli mieć dzieci i ziemia zaludni się istotami rozumnymi. Zachwycony Adam wykrzyknął:
- Dzięki ci Boże, to najwspanialsze z twoich darów! Ale jaka jest ta zła wiadomość?
Bóg spojrzał ze smutkiem na Adama i rzekł:
- Przykro mi, ale te organy mają swoje ograniczenia. Nie możesz używać obu na raz.
- Mam dla ciebie dwie wiadomości: dobrą i złą. Od której zacząć?
- Cóż - odrzekł Adam - Powiedz mi najpierw tę dobrą.
- Dostaniesz ode mnie dwa nowe organy. Jeden nazywa się mózg. Pozwoli ci on wymyślać i tworzyć nowe rzeczy, rozwiązywać trudne problemy i wykazać się inteligencją w rozmowach z Ewą.
- Świetnie! - ucieszył się Adam - A drugi organ?
- Mój drugi dar nazywa się penis. Zapewni ci dużo fizycznej przyjemności, a Ewa też będzie z niego zadowolona, bo da jej wielką rozkosz. Dzięki temu będziecie też mogli mieć dzieci i ziemia zaludni się istotami rozumnymi. Zachwycony Adam wykrzyknął:
- Dzięki ci Boże, to najwspanialsze z twoich darów! Ale jaka jest ta zła wiadomość?
Bóg spojrzał ze smutkiem na Adama i rzekł:
- Przykro mi, ale te organy mają swoje ograniczenia. Nie możesz używać obu na raz.
012