Dowcipy o Anglikach
Biedna kobieta smaruje chleb kupą. Podchodzi do niej Anglik i mówi:
- Oj bieda. I daje jej sto funtów.
Podchodzi do niej Niemiec i mówi:
- Oj bieda. I daje jej sto euro.
Podchodzi do niej Polak i mówi:
- Oj bieda.
Kobieta mówi:
- Tak, bieda.
A Polak:
- To co tak grubo smarujesz?
- Oj bieda. I daje jej sto funtów.
Podchodzi do niej Niemiec i mówi:
- Oj bieda. I daje jej sto euro.
Podchodzi do niej Polak i mówi:
- Oj bieda.
Kobieta mówi:
- Tak, bieda.
A Polak:
- To co tak grubo smarujesz?
516
Dowcip #4844. Biedna kobieta smaruje chleb kupą. w kategorii: „Kawały o Anglikach”.
Anglik idzie sobie ulicą, spotyka Polaka i mówi do niego:
- Hy! My name is Brian!
Na to Polak:
- Won!
- What?
Anglik jest bardzo zdziwiony, gdyż Won to po Angielsku wygrać, Anglik pomyślał sobie, że Polak coś wygrał.
- Spadaj! - odpowiedział mu Polak.
Anglik mówi do przechodzącej Brytyjki:
- Look! Hes person won spadaj!
- Hy! My name is Brian!
Na to Polak:
- Won!
- What?
Anglik jest bardzo zdziwiony, gdyż Won to po Angielsku wygrać, Anglik pomyślał sobie, że Polak coś wygrał.
- Spadaj! - odpowiedział mu Polak.
Anglik mówi do przechodzącej Brytyjki:
- Look! Hes person won spadaj!
96
Dowcip #6000. Anglik idzie sobie ulicą, spotyka Polaka i mówi do niego w kategorii: „Kawały o Anglikach”.
Jedzie taksówkarz z obcokrajowcem i Anglik mówi:
- A co to jest?
- Hotel Europa.
- A ile go budowli?
- 2 lata.
- U nas by taki w rok wybudowali.
Jadą dalej...
- A co to jest? - Pyta się Anglik.
- Hotel Plaza.
- A ile go budowali?
- Rok.
- U nas by taki w 6 miesięcy zbudowali.
Przejeżdżają obok Wawelu.
- A co to jest?
- Nie wiem, bo jak jechałem rano to tego tu nie było - odpowiada zdenerwowany taksówkarz.
- A co to jest?
- Hotel Europa.
- A ile go budowli?
- 2 lata.
- U nas by taki w rok wybudowali.
Jadą dalej...
- A co to jest? - Pyta się Anglik.
- Hotel Plaza.
- A ile go budowali?
- Rok.
- U nas by taki w 6 miesięcy zbudowali.
Przejeżdżają obok Wawelu.
- A co to jest?
- Nie wiem, bo jak jechałem rano to tego tu nie było - odpowiada zdenerwowany taksówkarz.
217
Dowcip #6011. Jedzie taksówkarz z obcokrajowcem i Anglik mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Anglikach”.
Przyjeżdża Anglik do Zakopanego spotyka Bace i pyta:
- Do you speak Englisch?
Baca mu na to:
- What?
- Do you spea ...
- Wha t...
- Do you ...
- Whatpieprz się ode mnie!
- Do you speak Englisch?
Baca mu na to:
- What?
- Do you spea ...
- Wha t...
- Do you ...
- Whatpieprz się ode mnie!
313
Dowcip #1759. Przyjeżdża Anglik do Zakopanego spotyka Bace i pyta w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Anglikach”.
Stoi Polak przed sklepem i pije piwo. Podchodzi do niego Anglik i się pyta:
- Polisz?
- Nie, piję.
- Polisz?
- Nie, piję.
214
Dowcip #1967. Stoi Polak przed sklepem i pije piwo. w kategorii: „Kawały o Anglikach”.
Poranek w alpejskim kurorcie. Na taras wychodzi Anglik i woła:
- How wonderful!
Wychodzi Niemiec i wzdycha:
- Das ist wunderbar!
Wychodzi Rosjanin i dziwuje się:
- Kak prikrasna!
Wychodzi Polak i stwierdza:
- Ja pierdczę!
- How wonderful!
Wychodzi Niemiec i wzdycha:
- Das ist wunderbar!
Wychodzi Rosjanin i dziwuje się:
- Kak prikrasna!
Wychodzi Polak i stwierdza:
- Ja pierdczę!
310
Dowcip #3030. Poranek w alpejskim kurorcie. w kategorii: „Śmieszne kawały o Anglikach”.
Hrabia został ambasadorem Polski w Londynie. Dwa lata później baronowa pyta go:
- Czy dużo trudności sprawia panu hrabiemu język angielski?
- Mnie - nie. Anglikom - tak.
- Czy dużo trudności sprawia panu hrabiemu język angielski?
- Mnie - nie. Anglikom - tak.
57
Dowcip #3549. Hrabia został ambasadorem Polski w Londynie. w kategorii: „Śmieszne kawały o Anglikach”.
Diabeł zwabił na skraj przepaści Anglika, Francuza, Niemca
i Polaka. Podchodzi do Anglika i mówi:
- Skacz do kotła!
- Nie skoczę.
- Gentleman by skoczył.
Anglik skoczył. Diabeł podchodzi do Francuza i mówi:
- Skacz!
- Nie skoczę.
- Gentleman by skoczył.
- Nie skoczę.
- Ale teraz jest taka moda.
Francuz skoczył. Diabeł podchodzi do Niemca i mówi:
- Skacz!
- Nie skoczę.
- Gentleman by skoczył.
- Nie skoczę.
- Ale teraz jest taka moda.
- Nie skoczę.
- To rozkaz!
Niemiec skoczył. Diabeł podchodzi do Polaka i mówi:
- Skacz!
- Nie skoczę.
- Gentleman by skoczył.
- Nie skoczę.
- Ale teraz jest taka moda.
- Nie skoczę.
- To rozkaz!
- Nie skoczę.
- A to nie skacz!
Polak skoczył.
i Polaka. Podchodzi do Anglika i mówi:
- Skacz do kotła!
- Nie skoczę.
- Gentleman by skoczył.
Anglik skoczył. Diabeł podchodzi do Francuza i mówi:
- Skacz!
- Nie skoczę.
- Gentleman by skoczył.
- Nie skoczę.
- Ale teraz jest taka moda.
Francuz skoczył. Diabeł podchodzi do Niemca i mówi:
- Skacz!
- Nie skoczę.
- Gentleman by skoczył.
- Nie skoczę.
- Ale teraz jest taka moda.
- Nie skoczę.
- To rozkaz!
Niemiec skoczył. Diabeł podchodzi do Polaka i mówi:
- Skacz!
- Nie skoczę.
- Gentleman by skoczył.
- Nie skoczę.
- Ale teraz jest taka moda.
- Nie skoczę.
- To rozkaz!
- Nie skoczę.
- A to nie skacz!
Polak skoczył.
51311
Dowcip #37. Diabeł zwabił na skraj przepaści Anglika, Francuza w kategorii: „Żarty o Anglikach”.
Anglik udowadnia Polakowi, że jego język jest najtrudniejszy:
- Na przykład u nas pisze się Shakespeare, a czyta Szekspir.
- To jeszcze nic. W Polsce pisze się Bolesław Prus, a czyta Aleksander Głowacki.
- Na przykład u nas pisze się Shakespeare, a czyta Szekspir.
- To jeszcze nic. W Polsce pisze się Bolesław Prus, a czyta Aleksander Głowacki.
724
Dowcip #545. Anglik udowadnia Polakowi, że jego język jest najtrudniejszy w kategorii: „Humor o Anglikach”.
W milenijnego Sylwestra reporter zaczepia gentlemana na ulicy Londynu:
- Jaki pan ma plany na nowe tysiąclecie?
- Dość skromne, przez jego większość będę nieżywy.”
- Jaki pan ma plany na nowe tysiąclecie?
- Dość skromne, przez jego większość będę nieżywy.”
1940