Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o Amerykanach


Prezydent Rosji i USA założyli się, czyjego państwa osiągnięcia są lepsze... Jelcyn pojechał do Ameryki. Clinton zaprowadził go do małego pokoiku, na środku którego był malutki stoliczek z guziczkiem. Po zachęceniu zbliżył się Jelcyn do stoliczka, nacisnął guziczek, a tu wielki huk, bum, coś błysnęło. Jelcyn wygląda przez okno, patrzy, a tam w chmurze dymu jego spalona limuzyna. Clinton z triumfującą miną spojrzał na zdziwienie przeciwnika. Następnie Clinton udał się do Rosji, i tak podobnie jak poprzednio znaleźli się w małym pokoiku, na środku którego był malutki stoliczek z guziczkiem. Po zachęceniu zbliżył się Clinton do stoliczka, nacisnął guziczek, a tu nic... Następnie z ironicznym uśmiechem powiedział:
- Eeee, to u nas w Ameryce to wszystko działa!
A Jelcyn zdziwiony:
- Nie panimajesz...? Ameryki niet!
521

Dowcip #29326. Prezydent Rosji i USA założyli się w kategorii: „Humor o Amerykanach”.

Zdenerwowany szef zwiadu wbiega co szefa Centrum Lutów Kosmicznych NASA.
- Szefie! Ruskie na księżyc polecieli!
- Dobra, nic się nie dzieje.
Wyszedł. Za chwile przybiega znowu.
- Szefie! Oni malują księżyc na czerwono!
- Nic się nie dzieje - wyluzuj.
Wyszedł. Po pewnym czasie.
- Szefie! Oni już skończyli!
- Dobra, to teraz wyślijcie naszych, żeby napisali ’Coca Cola’.
18

Dowcip #25140. Zdenerwowany szef zwiadu wbiega co szefa Centrum Lutów Kosmicznych w kategorii: „Śmieszne kawały o Amerykanach”.

Po zakończeniu zimnej wojny jednostki specjalne USA i Rosji przeprowadzają wspólne manewry. Do sali, w której zgromadzili się żołnierze obu nacji wchodzi amerykański sierżant i mówi:
- Dzisiaj ćwiczymy skoki z małych wysokości, pułap dwieście metrów.
Na to Rosjanie wpadają w panikę. Po naradzie jeden z nich występuje i pyta czy nie mogliby skakać ze stu metrów. Zdziwiony sierżant odpowiada:
- Ale na stu metrach lotu nie rozwiną się nam spadochrony!
Na to wszyscy Rosjanie zgodnie:
- Oo. To dzisiaj skaczemy ze spadochronami?
011

Dowcip #27788. Po zakończeniu zimnej wojny jednostki specjalne USA i Rosji w kategorii: „Śmieszne kawały o Amerykanach”.

Dawno, dawno temu pewnemu Amerykaninowi na rancho spadł latający talerz. Ze środka z wielkim trudem wygramolił się wielki, zielony makak. Małpa upadła przed pojazdem, przestała się ruszać, tylko przeraźliwie, cichutko zawodziła. Amerykaninowi zrobiło się jej żal, więc zaczął się nią opiekować. Robił jej okłady, przykładał kompresy, masował, w końcu makak wyzdrowiał ale niestety nie chciał nic jeść. Wyraźnie opadał z sił. Pewnego dnia ostatkiem sił wyszedł na podwórze. Znalazł tam kupę psa i zjadł ze smakiem. Po chwili ukucnął za krzaczkiem i wysrał pół kilo psiej karmy. Amerykanin podrapał się po głowie z niedowierzaniem. Potrząsnął w końcu głową i z głębokim postanowieniem poszedł pod drugi krzaczek i sobie ulżył. Makak natychmiast zjadł ze smakiem gówno Amerykanina, podbiegł do trzeciego krzaczka i wysrał apetyczną, cieplutką i ładnie wypieczoną bułeczkę z
klopsikiem.
- To jest żyła złota - pomyślał Amerykanin drapiąc się po genitaliach. - W sensie złota dupa!
Sprzedał ranczo, zamieszkał w mieście, za uzyskane ze sprzedaży rancha pieniądze pobudował wiele knajpek, a w każdej na eksponowanym miejscu
umieścił toy-toya. Na szyldach w każdej knajpce narysował złotą dupę. Naród zaczął walić drzwiami i oknami. A na cześć wielkiej, zielonej małpy, potrawę firmową nazwał ”Big Mac”.
420

Dowcip #27218. Dawno w kategorii: „Żarty o Amerykanach”.

Zasypaną śniegami tajgą jadą saniami: Rosjanin, Polak, Niemiec i Amerykanin. Nagle do sań doskakuje stado głodnych wilków. Już mają ich dopaść, lecz Ruski wyrzuca z sań Niemca. Wilki rozszarpują nieszczęśnika. Nie na długo powstrzymuje to zwierzęta, które doganiają sanie. Ruski wyrzuca Amerykanina. Wilki rozszarpują go, jednak po chwili znów są przy saniach. Wówczas Ruski wyjmuje strzelbę i po kolei strzela do każdego z wilków.
- Dlaczego - pyta Polak - od razu ich nie zastrzeliłeś?
Ruski wyjmuje butelkę wódki.
- Coś Ty!? Pół litra na czterech?!
116

Dowcip #28200. Zasypaną śniegami tajgą jadą saniami w kategorii: „Dowcipy o Amerykanach”.

Dwaj Rosjanie wyjechali do USA i postanowili, że będą postępować dokładnie tak, jak rodowici Amerykanie. Jak postanowili, tak zrobili. Na samym początku pojawił się problem, bo nie znali żadnych amerykańskich potraw. Dorwali więc jakiegoś gościa na ulicy i pytają, co jedzą amerykanie. No to facet im mówi, że hot-dogi. Pomyśleli, pomyśleli, co też może być ciekawego w gorącym psie i w końcu zdecydowali się na zakup. Jeden dostał swoją bułkę, otwiera ją i z nieciekawa mina pyta drugiego:
- A Ty jaka cześć psa dostałeś?
18

Dowcip #28539. Dwaj Rosjanie wyjechali do USA i postanowili w kategorii: „Żarty o Amerykanach”.

Przewodnik po Rzymie oprowadza po mieście bogatego amerykańskiego turystę.
- To jedyny w swoim rodzaju gmach ...
- Też mi coś. - przerywa Amerykanin. U nas w Ameryce, mamy takich gmachów tysiąc!
- Bardzo możliwe, bo to dom wariatów.
211

Dowcip #23058. Przewodnik po Rzymie oprowadza po mieście bogatego amerykańskiego w kategorii: „Śmieszny humor o Amerykanach”.

Amerykańska łódź podwodna ”Posejdon” zderzyła się z górą lodową na Morzu Arktycznym i zatonęła. Załoga góry lodowej została odznaczona Orderem Lenina z gwiazdą.
413

Dowcip #23792. Amerykańska łódź podwodna ”Posejdon” zderzyła się z górą lodową na w kategorii: „Śmieszne żarty o Amerykanach”.

Zorganizowano międzynarodowy konkurs na napisanie najlepszej książki o słoniach.
- Japończycy napisali rozprawę naukową ”Wprowadzenie do nauki o słoniach”.
- Amerykanie napisali książkę ”Co przeciętny Amerykanin powinien wiedzieć o słoniach”.
- Żydzi napisali trzytomowe dzieło ”Słoń, a sprawa żydowska”.
- Rosjanie napisali dwa dzieła: ”Rosja - praojczyzna słoni” i ”Radziecki słoń - największy komunista na świecie”.
- Kubańczycy napisali: ”Kubański słoń - młodszy brat słonia radzieckiego”.
2233

Dowcip #13369. Zorganizowano międzynarodowy konkurs na napisanie najlepszej książki w kategorii: „Śmieszne kawały o Amerykanach”.

Tajna baza amerykańska. Lotnisko. Schodki. Podchodzi gościu w skafandrze. Włazi na schodki. Dochodzi do końca i spada. Ociera zakrwawioną twarz, próbuje nastawić nos i mamrocze:
- Mam gdzieś te niewidzialne bombowce.
210

Dowcip #14963. Tajna baza amerykańska. Lotnisko. Schodki. w kategorii: „Kawały o Amerykanach”.

Śmieszne żarty o AmerykanachŚmieszne dowcipy o AmerykanachŚmieszny humor o AmerykanachHumor o AmerykanachDowcipy o AmerykanachKawały o AmerykanachŚmieszne kawały o AmerykanachŻarty o Amerykanach




Przydatne zasoby» Bezpłatne ogłoszenia nieruchomości» Anonse motoryzacyjne» Zagadki edukacyjne z odpowiedziami dla dzieci» Wyliczanki do pokazywania» Kiedy następna zmiana czasu» Deklinacja wyrazów» Translator alfabetu Morse'a OnLine» Słownik wyrazów przeciwstawnych języka polskiego» Rymy do tekstów» Stopniowanie przymiotników online» Słownik haseł i definicji» Słownik wyrazów bliskoznacznych języka polskiego» Praca dla opiekunki do dzieci
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost