Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o Amerykanach


Amerykanin, Meksykanin i Pakistańczyk siedzą w barze i piją piwo. Meksykanin wypija swoje piwo i nagle podrzuca swój kufel do góry, wyciąga pistolet i strzelając rozbija kufel w pył. Mówi:
- U nas w Meksyku kufle są tak tanie, że każdy może ich mieć ile chce i nie musimy pić dwa razy z tego samego.
Pakistańczyk, będąc pod wrażeniem Meksykanina wypija piwo, podrzuca kufel w powietrze, wyciąga swój pistolet i strzelając rozbija kufel w pył. Mówi:
- U nas w Pakistanie mamy tak dużo piasku, z którego możemy robić kufle, że też nie musimy pić dwa razy z tego samego.
Amerykanin, zimny jak ogórek, wypija swoje piwo, podrzuca kufel do góry, wyciąga swój pistolet i zabija Meksykanina i Pakistańczyka i mówi:
- U nas w Ameryce mamy tylu Meksykanów i Pakistańczyków, że nie musimy pić z tymi samymi dwa razy...
313

Dowcip #6420. Amerykanin, Meksykanin i Pakistańczyk siedzą w barze i piją piwo. w kategorii: „Żarty o Amerykanach”.

Na księżycu ląduje pierwsza amerykańska, załogowa ekspedycja. Neil Armstrong wychodzi ze statku, a tu nagle zza kamienia wyskakuje trzech gości: Chińczyk, Rusek i Polak.
- Jak to tak? - Amerykanin ma głupią minę.
Chińczyk:
- Nas jest dużo, brat podsadził brata i jestem.
Rusek:
- Nasza agentura spisała się na medal, i byliśmy szybsi.
- No, a ty? - pyta Amerykanin Polaka.
- Daj mi spokój, z wesela wracam.
647

Dowcip #254. Na księżycu ląduje pierwsza amerykańska, załogowa ekspedycja. w kategorii: „Humor o Amerykanach”.

Leci sobie samolot, a w nim ludzie różnych nacji. Nagle coś się psuje i samolot zaczyna spadać. Pilot ogłosił, że maszynę trzeba odciążyć, więc wyrzucono bagaż. Samolot wrócił na poprzedni kurs, lecz nie minął kwadrans a znowu coś nawaliło. Ludzie patrzą po sobie, kto dla ratowania współpasażerów poświęci się i wyskoczy. Nagle zrywa się Amerykanin i mówi, że skoro Batman, Superman i Spiderman to Amerykanie to on też może być Hero, po czym wypił z barku całą Whisky, przeleciał wszystkie blondynki i z okrzykiem ”FOR UNITED STATES!” wyskoczył. Wszystko wróciło do normy, ale zaraz wszystko się powtórzyło. Tym razem podniósł się Francuz i mówi, że skoro Amerykanin mógł to on też. Wypił wszystkie czerwone wina jakie były w barku,
przeleciał wszystkie brunetki i z okrzykiem ”VIVE LA FRANCE!” Wyskoczył. Po niedługim czasie sytuacja się powtarza, a wszyscy patrzą na Polaka. Polak rozejrzał się, powiedział: ”Czemu nie?”, wzruszył ramionami, wypił wszystko co było w barku oraz własne zapasy, przeleciał wszystko co się ruszało i z okrzykiem ”NIECH ŻYJE MOZAMBIK!” wyrzucił Murzyna.
124

Dowcip #683. Leci sobie samolot, a w nim ludzie różnych nacji. w kategorii: „Śmieszny humor o Amerykanach”.

Kryzys dał się odczuć również w amerykańskiej armii. Aby trochę podreperować budżet, postanowiono obciąć wybujałe dodatki, które co miesiąc otrzymywali emerytowani generałowie. Przewidywano jednak, że rozwiązanie to może napotkać pewien opór, mimo podeszłego wieku, same chłopy jak dęby, stara gwardia przywiązywała szczególną wagę do prezencji i sprawności fizycznej, a im wyższy i bardziej postawny, tym miał wyższe mniemanie o sobie. Żeby więc nie podniosło się zbyt wielkie larum, każdy generał miał dostać jednorazową nagrodę, która liczona miała być jako odległość między dwoma punktami ciała wskazanymi przez delikwenta razy sto dolarów. Pierwszy więc, rosły na grubo ponad dwa metry, wszedł generał Johnson wskazał oczywiści głowę i stopy jako punkty pomiaru, dwieście dziesięć centymetrów, zainkasował swoje dwadzieścia jeden tysięcy dolarów. Następnie generał Quaney, niski i krępy, ale za to inteligentny facet wskazał palce wyciągniętych rąk i nóg, zainkasował dwadzieścia pięć tysięcy dolarów. W końcu przed komisją stawia się generał Scott. Zażądał zmierzenia odległości między czubkiem penisa, a jądrami. Lekarz z komisji próbował przekonać go, że oczywiście nie wątpi w jego ”artylerię”, ale żeby przemyślał, czy ten wybór na pewno mu się opłaci. Generał jednak twardo obstawał przy swoim i kazał mierzyć. Ściągnął więc spodnie, w tym momencie lekarz pyta:
- Panie generale, a gdzie się podziały pańskie jądra?
Generał odpowiedział:
- W Wietnamie synu, w Wietnamie.
1018

Dowcip #1443. Kryzys dał się odczuć również w amerykańskiej armii. w kategorii: „Dowcipy o Amerykanach”.

Czukcza łowi ryby nad brzegiem Oceanu Lodowatego. Wynurza się amerykańska łódź podwodna, wyskakuje marynarz:
- Rosjanie byli?
- Nie.
Odpłynęli. Po chwili wynurza się rosyjska łódź podwodna, wyskakuje marynarz:
- Amerykanie byli?
- Tak.
- Gdzie popłynęli?
- Na północny wschód.
- Nie mądrzcie się, ręką pokażcie!
510

Dowcip #2669. Czukcza łowi ryby nad brzegiem Oceanu Lodowatego. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o Amerykanach”.

Niedawno Amerykanie żyli w Buszach, a teraz żyją w Barakach .
610

Dowcip #29248. Niedawno Amerykanie żyli w Buszach, a teraz żyją w Barakach . w kategorii: „Śmieszny humor o Amerykanach”.

- Jakie jest japońskie hara kiri?
Przebicie się kataną.
- Jakie amerykańskie?
Uderzenie w siebie rakietą.
A jakie polskie?
Powiedzenie demokratom, że są nic nie warci.
1432

Dowcip #25396. - Jakie jest japońskie hara kiri? w kategorii: „Śmieszne żarty o Amerykanach”.

NASA. Do dyrektora przybiega pracownik.
- Szefie, ruskie wysłali na księżyc swoich.
- Poczekajmy, zobaczymy co z tego wyniknie.
Po tygodniu przybiega ten sam pracownik.
- Szefie, ruskie malują księżyc na czerwono.
- Poczekajmy, zobaczymy co z tego wyniknie.
Po miesiącu znowu biegnie pracownik.
- Szefie, skończyli.
- Dobrze, teraz wyślijcie naszych, niech napiszą coca - cola.
16

Dowcip #13203. NASA. Do dyrektora przybiega pracownik. w kategorii: „Kawały o Amerykanach”.

Leci Amerykanin rosyjskimi liniami lotniczymi.
Podchodzi do niego mila stewardessa i pyta:
- Życzy pan sobie obiad?
- A jaki jest wybór?
- Tak lub nie.
38

Dowcip #12793. Leci Amerykanin rosyjskimi liniami lotniczymi. w kategorii: „Żarty o Amerykanach”.

Chruszczow wrócił ze Stanów Zjednoczonych w złym humorze.
- Niedobrze - mówi do Mikojana - Kennedy powiedział mi, że wynaleźli właśnie taką maszynę, która ożywia zmarłych. Więc ja mu powiedziałem, że wynaleźliśmy środek dopingujący, po którym człowiek biega szybciej, niż samochód. Skąd ja teraz wezmę ten środek?!
- Nie martw się - pociesza go Mikojan. - Jeśli oni potrafią ożywić Stalina, to ty pobiegniesz szybciej od najszybszego samochodu!
314

Dowcip #9243. Chruszczow wrócił ze Stanów Zjednoczonych w złym humorze. w kategorii: „Śmieszny humor o Amerykanach”.

Śmieszne dowcipy o AmerykanachHumor o AmerykanachDowcipy o AmerykanachŚmieszne żarty o AmerykanachŻarty o AmerykanachŚmieszny humor o AmerykanachŚmieszne kawały o AmerykanachKawały o Amerykanach




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia wynajmu mieszkania» Anonse motoryzacyjne» Zmiana czasu - informacje» Wyszukiwarka rymów do wyrazów» Zagadki dla dzieci z odpowiedziami do drukowania» Leksykon krzyżówkowicza» Opiekunka do dziecka» Słownik wyrazów bliskoznacznych języka polskiego» Słownik wyrazów przeciwstawnych języka polskiego» Odmiana przez przypadki online» Translator Alfabetu Morse'a» Wyliczanki» Stopniowanie przymiotników i przysłówków
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost