Dowcipy o żabie
Zwierzęta mają zebranie. Lew zdecydował, że zwierzęta podzielą się na dwie grupy - ładne i mądre. Zwierzaki dzieliły się, a po środku stanęła żaba.
- Czemu tu stoisz żabo? - pyta lew.
- Bo ja nie mogę się rozdwoić.
- Czemu tu stoisz żabo? - pyta lew.
- Bo ja nie mogę się rozdwoić.
1159
Dowcip #28220. Zwierzęta mają zebranie. w kategorii: „Śmieszne żarty o żabie”.
Trzech bohaterów rozprawia, który to straszniejsze przygody miał:
- Ja, to cały dzień walczyłem kiedyś ze Słowikiem - Rozbójnikiem! Ledwom go przed wieczorem pokonał. Głośna bitwa była!
- Eh, nic to ... Ja dwa dni z trzygłowym Smokiem Horynyczem walczyłem! O włos od śmierci byłem!
- Nic to przy mojej potyczce ... Spędziłem trzy noce z Królewną - Żabką!
- Toć piękna ona! Królewna na dodatek! Cóż to za wyzwanie dla bohatera?!
- Druhowie, raczcie zważyć, że w królewnę, to ona dopiero czwartej nocy się zmieniła ...
- Ja, to cały dzień walczyłem kiedyś ze Słowikiem - Rozbójnikiem! Ledwom go przed wieczorem pokonał. Głośna bitwa była!
- Eh, nic to ... Ja dwa dni z trzygłowym Smokiem Horynyczem walczyłem! O włos od śmierci byłem!
- Nic to przy mojej potyczce ... Spędziłem trzy noce z Królewną - Żabką!
- Toć piękna ona! Królewna na dodatek! Cóż to za wyzwanie dla bohatera?!
- Druhowie, raczcie zważyć, że w królewnę, to ona dopiero czwartej nocy się zmieniła ...
923
Dowcip #24245. Trzech bohaterów rozprawia, który to straszniejsze przygody miał w kategorii: „Humor o żabie”.
Idzie sobie niedźwiadek po lesie, patrzy siedzi żaba i płacze. Podchodzi do niej i pyta:
- Czemu płaczesz?
A żaba:
- Bo ja nie wiem co ja jestem.
Niedźwiedź mówi:
- Zielona jesteś?
- Tak.
- Skaczesz?
- Tak.
- No to ty żaba jesteś.
Żaba się ucieszyła, skacze po lesie szczęśliwa i woła:
- Jestem żaba, jestem żaba.
Nagle patrzy jakieś zwierze siedzi na kamieniu i płacze, więc chciała mu pomóc i biegnie do niego i pyta:
- Czemu płaczesz?
- A bo ja nie wiem co ja jestem.
- Futro masz?
- No mam.
- Śmierdzisz?
- Śmierdzę.
- To ty cipa jesteś.
- Czemu płaczesz?
A żaba:
- Bo ja nie wiem co ja jestem.
Niedźwiedź mówi:
- Zielona jesteś?
- Tak.
- Skaczesz?
- Tak.
- No to ty żaba jesteś.
Żaba się ucieszyła, skacze po lesie szczęśliwa i woła:
- Jestem żaba, jestem żaba.
Nagle patrzy jakieś zwierze siedzi na kamieniu i płacze, więc chciała mu pomóc i biegnie do niego i pyta:
- Czemu płaczesz?
- A bo ja nie wiem co ja jestem.
- Futro masz?
- No mam.
- Śmierdzisz?
- Śmierdzę.
- To ty cipa jesteś.
3432
Dowcip #23233. Idzie sobie niedźwiadek po lesie, patrzy siedzi żaba i płacze. w kategorii: „Żarty o żabie”.
Idzie skunks lasem i po drodze spotyka żabę i mówi:
- Kto ty jesteś?
- Nie wiem.
- Masz wyłupiaste oczy i brodawki to na pewno jesteś ropuchą.
Żaba potwierdza. Na drugi dzień żaba spotyka skunksa napitego i mówi:
- Kto ty jesteś?
- Nie wiem. - odpowiada skunks.
- Śmierdzisz, masz futerko to na pewno jesteś pipa.
- Kto ty jesteś?
- Nie wiem.
- Masz wyłupiaste oczy i brodawki to na pewno jesteś ropuchą.
Żaba potwierdza. Na drugi dzień żaba spotyka skunksa napitego i mówi:
- Kto ty jesteś?
- Nie wiem. - odpowiada skunks.
- Śmierdzisz, masz futerko to na pewno jesteś pipa.
359
Dowcip #22247. Idzie skunks lasem i po drodze spotyka żabę i mówi w kategorii: „Humor o żabie”.
Zobaczył słoń żabę:
- Jakaś ty brzydka, zielona, obślizgła i te wyłupiaste oczy.
- O! Znalazł się, Casanova z ptakiem na czole.
- Jakaś ty brzydka, zielona, obślizgła i te wyłupiaste oczy.
- O! Znalazł się, Casanova z ptakiem na czole.
1041
Dowcip #22180. Zobaczył słoń żabę w kategorii: „Śmieszne kawały o żabie”.
Tata opowiada Jasiowi:
- Szła żaba przez ulicę, a że nie uważała, straciła tylne łapki pod kołami samochodu. Doczołgała się do chodnika i myśli sobie:
- Całkiem ładne były te nogi, muszę po nie wrócić.
Ledwie zdążyła wejść z powrotem na jezdnię, jak następny samochód pozbawił ją głowy. Tata pyta:
- Jaki z tego morał Jasiu?
- Nie należy tracić głowy dla ładnych nóg!
- Szła żaba przez ulicę, a że nie uważała, straciła tylne łapki pod kołami samochodu. Doczołgała się do chodnika i myśli sobie:
- Całkiem ładne były te nogi, muszę po nie wrócić.
Ledwie zdążyła wejść z powrotem na jezdnię, jak następny samochód pozbawił ją głowy. Tata pyta:
- Jaki z tego morał Jasiu?
- Nie należy tracić głowy dla ładnych nóg!
431
Dowcip #22055. Tata opowiada Jasiowi w kategorii: „Śmieszny humor o żabie”.
Przychodzi baba z żabą na głowie. Lekarz się pyta, co jej jest, a na to odzywa się żaba.
- Jakaś flądra mi się do tyłka przykleiła.
- Jakaś flądra mi się do tyłka przykleiła.
526
Dowcip #21689. Przychodzi baba z żabą na głowie. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o żabie”.
Przychodzi żaba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, coś mnie rypie w stawie.
- Podejrzewam raka.
- Panie doktorze, coś mnie rypie w stawie.
- Podejrzewam raka.
1147
Dowcip #18126. Przychodzi żaba do lekarza i mówi w kategorii: „Żarty o żabie”.
Pani kazała dzieciom przynieść do szkoły swoje domowe zwierzątka. Małgosia przyniosła kotka, Jadzia pieska, a Jasio przyniósł żabę.
- No i co ta Twoja żaba potrafi, Jasiu? - pyta pani.
Jasio szturchnął żabę, a żaba na to:
- Kła!
Jasio jeszcze raz szturchnął żabę, ale ona znowu:
- Kła!
Wreszcie Jasiu się zdenerwował i uderzył pięścią o stół, a żaba na to:
- Kłanta namera.
- No i co ta Twoja żaba potrafi, Jasiu? - pyta pani.
Jasio szturchnął żabę, a żaba na to:
- Kła!
Jasio jeszcze raz szturchnął żabę, ale ona znowu:
- Kła!
Wreszcie Jasiu się zdenerwował i uderzył pięścią o stół, a żaba na to:
- Kłanta namera.
428
Dowcip #27717. Pani kazała dzieciom przynieść do szkoły swoje domowe zwierzątka. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o żabie”.
Szedł facet przez bagna i w pewnym momencie zaczął się topić. Facet powoli idzie na dno, patrzy, a przed nim na liściu siedzi żaba i wpatruje się w niego.
- Spadaj! - powiedział i dalej się topi.
Facet jest już po pas w bagnie, a żaba siedzi i się patrzy.
- No już, uciekaj!
Żaba nic, po pewnym czasie facetowi wystaje już tylko głowa, a żaba siedzi i patrzy mu w oczy.
- Spadaj, ty szmato! - krzyknął i utopił się.
Po chwili zastanowienia żaba zdziwiona:
- Ty szmato? Spadaj? Jak to, przecież ja tu mieszkam?
- Spadaj! - powiedział i dalej się topi.
Facet jest już po pas w bagnie, a żaba siedzi i się patrzy.
- No już, uciekaj!
Żaba nic, po pewnym czasie facetowi wystaje już tylko głowa, a żaba siedzi i patrzy mu w oczy.
- Spadaj, ty szmato! - krzyknął i utopił się.
Po chwili zastanowienia żaba zdziwiona:
- Ty szmato? Spadaj? Jak to, przecież ja tu mieszkam?
2015