Dowcipy o żółwiu
Przychodzi żółw do sklepu i mówi:
- Poproszę wiadro wody.
Sprzedawca podaje mu wiadro.
Żółw: - Ile płacę?
- Nic, weź sobie.
Następnego dnia znów przychodzi po wiadro wody, trzeciego dnia sprzedawca nie wytrzymał i pyta:
- Dlaczego codziennie przychodzisz po wiadro wody?
- My tu gadu gadu, a mi się chałupa pali.
- Poproszę wiadro wody.
Sprzedawca podaje mu wiadro.
Żółw: - Ile płacę?
- Nic, weź sobie.
Następnego dnia znów przychodzi po wiadro wody, trzeciego dnia sprzedawca nie wytrzymał i pyta:
- Dlaczego codziennie przychodzisz po wiadro wody?
- My tu gadu gadu, a mi się chałupa pali.
314
Dowcip #18066. Przychodzi żółw do sklepu i mówi w kategorii: „Humor o żółwiu”.
Lew zwołał wszystkie zwierzęta w dżungli i zarządził:
- Kaidy po kolei ma opowiedzieć dowcip. Jeżeli choć jedno z was nie będzie się śmiać, zabiję opowiadającego.
Na pierwszy ogień poszła małpa. Gdy skończyła opowiadać, roześmiały się wszystkie zwierzęta oprócz żółwia.
- Żółw się nie śmieje! - ryknął lew i rozszarpał małpę.
Potem zabił słonia i żyrafę, bo ich dowcipy również nie rozśmieszyły żółwia. Gdy tygrys zaczął mówić, żółw zachichotał.
- Żółw, co ty? Tygrys jeszcze nie skończył! - zawył lew.
- Tak, ale kawał małpy jest po prostu super.
- Kaidy po kolei ma opowiedzieć dowcip. Jeżeli choć jedno z was nie będzie się śmiać, zabiję opowiadającego.
Na pierwszy ogień poszła małpa. Gdy skończyła opowiadać, roześmiały się wszystkie zwierzęta oprócz żółwia.
- Żółw się nie śmieje! - ryknął lew i rozszarpał małpę.
Potem zabił słonia i żyrafę, bo ich dowcipy również nie rozśmieszyły żółwia. Gdy tygrys zaczął mówić, żółw zachichotał.
- Żółw, co ty? Tygrys jeszcze nie skończył! - zawył lew.
- Tak, ale kawał małpy jest po prostu super.
215
Dowcip #12867. Lew zwołał wszystkie zwierzęta w dżungli i zarządził w kategorii: „Śmieszne kawały o żółwiu”.
Jeden żółw wchodzi na górę i śpiewa:
- Za rok morze dwa ...
Drugi schodzi z góry i śpiewa:
- Czterdzieści lat minęło jak jeden dzień ...
- Za rok morze dwa ...
Drugi schodzi z góry i śpiewa:
- Czterdzieści lat minęło jak jeden dzień ...
1625
Dowcip #13368. Jeden żółw wchodzi na górę i śpiewa w kategorii: „Kawały o żółwiu”.
Stoją żółw i ślimak na dworcu i żółw mówi:
- Koleje są zbyt drogie. Pójdziemy piechotą. Będzie szybciej!
- Koleje są zbyt drogie. Pójdziemy piechotą. Będzie szybciej!
822
Dowcip #14380. Stoją żółw i ślimak na dworcu i żółw mówi w kategorii: „Śmieszne żarty o żółwiu”.
Toasty gruzińskie:
Płynie przez rzekę żółw, a na jego grzbiecie zwinął się jadowity wąż. Wąż myśli: ’’Ugryzę - zrzuci’’. Żółw myśli: ’’Zrzucę - ugryzie’’.
Wypijmy za nierozerwalną przyjaźń, co znosi wszelkie przeciwności!
Płynie przez rzekę żółw, a na jego grzbiecie zwinął się jadowity wąż. Wąż myśli: ’’Ugryzę - zrzuci’’. Żółw myśli: ’’Zrzucę - ugryzie’’.
Wypijmy za nierozerwalną przyjaźń, co znosi wszelkie przeciwności!
614
Dowcip #14723. Toasty gruzińskie w kategorii: „Śmieszne dowcipy o żółwiu”.
Idzie żółw po torach i śpiewa:
- Nie boję się pociągów, tutu, tutu... Nie boję się pociągów, tutu, tutu...
Tutu, tutu, tutu, tutu...
- Nie boję się pociągów, tutu, tutu... Nie boję się pociągów, tutu, tutu...
Tutu, tutu, tutu, tutu...
47
Dowcip #14981. Idzie żółw po torach i śpiewa w kategorii: „Żarty o żółwiu”.
Wsiada flegmatyk na żółwia i mówi:
- Wwwiiiiiiiiiiiiiiiiiiioooo.
A żółw idzie: pum, pum, pum.
A flegmatyk:
- Prrrrrrrrrr szaaaaaaalony.
- Wwwiiiiiiiiiiiiiiiiiiioooo.
A żółw idzie: pum, pum, pum.
A flegmatyk:
- Prrrrrrrrrr szaaaaaaalony.
612
Dowcip #9525. Wsiada flegmatyk na żółwia i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o żółwiu”.
Jasio dostał żółwia na urodziny przygląda mu się uważnie. Po pewnym czasie mówi:
- Mamo, zdejmij mu ten hełm chciałbym go pogłaskać.
- Mamo, zdejmij mu ten hełm chciałbym go pogłaskać.
29
Dowcip #4584. Jasio dostał żółwia na urodziny przygląda mu się uważnie. w kategorii: „Humor o żółwiu”.
Przychodzi żółw do restauracji i mówi:
- Poproszę szklankę wody.
Kelner mu podał. Żółw wychodzi wraca i mówi:
- Proszę szklankę wody.
Kelner nieco zirytowany podał mu wodę, po chwili żółw znów prosi szklankę wody. Kelner się pyta:
- Na co panu tyle wody?
A żółw na to:
- My tu gadu gadu, a mi się tam chałupa pali.
- Poproszę szklankę wody.
Kelner mu podał. Żółw wychodzi wraca i mówi:
- Proszę szklankę wody.
Kelner nieco zirytowany podał mu wodę, po chwili żółw znów prosi szklankę wody. Kelner się pyta:
- Na co panu tyle wody?
A żółw na to:
- My tu gadu gadu, a mi się tam chałupa pali.
69
Dowcip #6567. Przychodzi żółw do restauracji i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o żółwiu”.
Przychodzi żółw do jeża - fryzjera i mówi:
- Poproszę na jeża.
Jeż na to:
- No to wskakuj!
- Poproszę na jeża.
Jeż na to:
- No to wskakuj!
413