Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o śmierci


Moja córka miała wypadek samochodowy. Kupiłem jej różowy wózek inwalidzki i okleiłem różnymi wzorami z Barbie. Chodziłem po mieście pchając wózek, odwiedzaliśmy razem sklepy. Uśmiechałem się do każdego przechodnia, aż po dwóch tygodniach ktoś powiedział:
- Robert, myślę, że to czas, by ją pochować.
3348

Dowcip #16867. Moja córka miała wypadek samochodowy. w kategorii: „Dowcipy o śmierci”.

- Coś się stało? Wyglądasz na zmartwionego.
- To przez żonę. Odkąd umarł nasz syn nie uprawiamy nawet seksu.
- Przykre. Dawno temu odszedł?
- Wczoraj.
3127

Dowcip #30654. - Coś się stało? Wyglądasz na zmartwionego. w kategorii: „Dowcipy o umieraniu”.

Jaki jest szczyt pecha:
- Zostać zabitym przez meteoryt ze złota.
413

Dowcip #26166. Jaki jest szczyt pecha w kategorii: „Śmieszne żarty o śmierci”.

Przychodzi do redakcji pewnej gazety stary Żyd, bardzo zmartwiony, oczy zapłakane, siada u redaktora naczelnego i mówi:
- Zmarła moja żona, chciałbym umieścić nekrolog.
Redaktor popatrzył na staruszka i mówi:
- Wie Pan, dziś mamy taką promocję, ze pierwsze pięć słów jest darmowe płaci Pan dopiero od szóstego słowa.
Żyd zamyślił się i mówi:
- No cóż to może tak, ”Zmarła Helena Rubinstein”
- Ale to dopiero trzy słowa, ma Pan jeszcze dwa za darmo. - podpowiada redaktor, może Pan coś jeszcze doda.
Na to Żyd po namyśle:
- ”Sprzedam Opla”
643

Dowcip #22953. Przychodzi do redakcji pewnej gazety stary Żyd, bardzo zmartwiony w kategorii: „Śmieszne kawały o umieraniu”.

Mąż przezornie ubezpieczył wysoko swoje życie, a wkrótce potem utonął. Po pogrzebie sąsiadka pociesza wdowę:
- Jakie szczęście, że pani mąż był tak przezorny, chociaż wiem, że przecież nie umiał ani czytać, ani pisać...
- ...ani pływać, dzięki Bogu - mruknęła wdowa.
3078

Dowcip #33732. Mąż przezornie ubezpieczył wysoko swoje życie, a wkrótce potem utonął. w kategorii: „Śmieszne żarty o śmierci”.

Dwóch facetów zostało skazanych na śmierć. Ściślej mówiąc na krzesło elektryczne. Doprowadzili ich do miejsca egzekucji, ksiądz udzielił im ostatniej posługi, strażnik wygłosił okolicznościowe przemówienie po czym zwrócił się poważnym tonem do jednego ze skazanych:
- Synu, czy masz jakąś ostatnią prośbę?
- Tak, uwielbiam Mandarynę... Zagrajcie mi jakiś szlagier z jej płyty.
- Oczywiście. - odpowiedział strażnik po czym zwrócił się z tym samym do drugiego skazańca.
- Proszę... Chce zginąć pierwszy.
021

Dowcip #33588. Dwóch facetów zostało skazanych na śmierć. w kategorii: „Śmieszny humor o śmierci”.

Umiera internetoholik, idzie do nieba. U wrót Święty Piotr go pyta:
- Zarejestrowałeś się?
- Nie...
- To jazda z powrotem na Ziemię!
To się nazywa śmierć kliniczna...
816

Dowcip #32884. Umiera internetoholik, idzie do nieba. w kategorii: „Żarty o umieraniu”.

Pewien człowiek przeczytał w mądrej książce, że jeśli chce żyć długo to powinien codziennie rano jeść płatki owsiane z odrobiną prochu strzelniczego.
Facet postanowił tego przestrzegać i dożył wieku dziewięćdziesięciu ośmiu lat. Pozostawił po sobie sześcioro dzieci, siedemnaścioro wnucząt, trzydziestu jeden prawnucząt i pięciometrową dziurę w ścianie krematorium.
217

Dowcip #32834. Pewien człowiek przeczytał w mądrej książce w kategorii: „Śmieszny humor o śmierci”.

Pewien facet leżąc na łożu śmierci zawołał pielęgniarkę i przyznał się jej, że marzeniem jego życia było zawsze pocałować w głowę Nikitę Chruszczowa. Pielęgniarka zdziwiła się nieco.
- Nikitę Chruszczowa? Obawiam się, że to niemożliwe!
- Nie dbam o to. Tak bardzo chciałbym to zrobić. To jest moje ostatnie życzenie!
Pielęgniarka pomyślała przez chwilę. Ponieważ facet był krótkowidzem i nie miał na sobie okularów, pielęgniarka wyjęła jedną ze swych pięknych piersi i podała umierającemu. Ten trzymał ją przez chwilę, pieścił i niesamowicie się wzruszył.
- Och Nikita, mój drogi, mój stary przyjacielu! Jestem tak szczęśliwy że jesteś tu dziś ze mną.
I ucałował pierś. Pielęgniarkę zaczyna bawić ta cała sytuacja.
- A nie chciałby pan pocałować w głowę Eisenhowera? - spytała.
- Ależ tak! Czy on także jest tutaj?
- Oczywiście, że tak! - odpowiedziała i podała mu drugą pierś.
- Och prezydencie, mój drogi, jaki jestem szczęśliwy że i Ty tu jesteś. - mówi facet całując ”Eisenhowera” raz za razem.
Pielęgniarce, starej figlarce, spodobało się to wszystko, więc zagaja znowu:
- A co z Fidelem Castro?
3729

Dowcip #32826. Pewien facet leżąc na łożu śmierci zawołał pielęgniarkę i przyznał w kategorii: „Dowcipy o śmierci”.

Naczelnik policji zażądał, aby Kowalski nauczył jego psa mówić, grożąc, że w przeciwnym razie go zastrzeli. Kowalski przyprowadził psa do domu i opowiedział o wszystkim żonie, która wpadła w rozpacz.
- Ty już zginąłeś!
Na to Kowalski:
- Ty się nie bój. Ja sobie zastrzegłem, że to zajmie do dziesięciu lat. A do tego czasu albo ta sobaka zdechnie, albo diabli wezmą naczelnika, albo z pomocą Bożą ja sam umrę.
411

Dowcip #32791. Naczelnik policji zażądał, aby Kowalski nauczył jego psa mówić w kategorii: „Śmieszne kawały o umieraniu”.

Śmieszne żarty o śmierciŚmieszny humor o śmierciŚmieszne kawały o umieraniuŚmieszne żarty o umieraniuŚmieszne dowcipy o umieraniuDowcipy o umieraniuDowcipy o śmierciHumor o śmierciŚmieszne dowcipy o śmierciŻarty o umieraniuŻarty o śmierciŚmieszny humor o umieraniuKawały o śmierciŚmieszne kawały o śmierciKawały o umieraniuHumor o umieraniu




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia sprzedaży działki» Nowe samochody osobowe ogłoszenia motoryzacyjne» Odmiana» Generator rymów» Internetowy słownik wyrazów przeciwstawnych języka polskiego» Internetowy słownik wyrazów bliskoznacznych języka polskiego» Zagadki do wydruku dla dzieci» Odpowiedzi na pytania» Kiedy następna zmiana czasu» Stopniowanie» Translator alfabetu Morse'a OnLine» Wyliczanki dla najmłodszych dzieci» Oferty pracy dla opiekunki
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost