Dowcipy o śmierci
- Wiesław, coś taki markotny?
- Nie wiesz? Benek nie żyje!
- No coś Ty?! Jak to?!
- Wrócił przedwczoraj do domu, wypił, położył się do łóżka, zapalił szluga, pościel się zajęła.
- I spalił się?!
- Nie. Zdążył okno otworzyć i wyskoczyć.
- I połamał się na śmierć?
- Nie. Straż wezwał. Strażacy rozciągnęli takie koło z gumy i tam skoczył.
- Pękło?
- Nie. Jakoś tak się od tego odbił i z powrotem wskoczył do chałupy.
- I się spalił.
- Nie! Odbił się od framugi i spadł.
- Rozbijając się?
- Otóż nie! Stał tam wóz strażacki. Z plandeką. Trafił w to, odbił się i znowu wskoczył do okna.
- Zginął?
- Nie. Spadł, odbił się znów od tej gumy i wleciał do mieszkania!
- O rzesz! To jak ten Benek zginął?!
- Zastrzelili go, bo ich zaczął wkurzać.
- Nie wiesz? Benek nie żyje!
- No coś Ty?! Jak to?!
- Wrócił przedwczoraj do domu, wypił, położył się do łóżka, zapalił szluga, pościel się zajęła.
- I spalił się?!
- Nie. Zdążył okno otworzyć i wyskoczyć.
- I połamał się na śmierć?
- Nie. Straż wezwał. Strażacy rozciągnęli takie koło z gumy i tam skoczył.
- Pękło?
- Nie. Jakoś tak się od tego odbił i z powrotem wskoczył do chałupy.
- I się spalił.
- Nie! Odbił się od framugi i spadł.
- Rozbijając się?
- Otóż nie! Stał tam wóz strażacki. Z plandeką. Trafił w to, odbił się i znowu wskoczył do okna.
- Zginął?
- Nie. Spadł, odbił się znów od tej gumy i wleciał do mieszkania!
- O rzesz! To jak ten Benek zginął?!
- Zastrzelili go, bo ich zaczął wkurzać.
516
Dowcip #30462. - Wiesław, coś taki markotny? w kategorii: „Śmieszne kawały o śmierci”.
- Chcę umrzeć spokojnie, we śnie, tak jak mój dziadek, a nie wrzeszcząc z przerażenia, tak jak jego pasażerowie.
832
Dowcip #23234. - Chcę umrzeć spokojnie, we śnie, tak jak mój dziadek w kategorii: „Śmieszny humor o śmierci”.
Co jest najczęstszą przyczyną śmierci wśród dzięciołów?
- Wstrząs mózgu.
- Wstrząs mózgu.
17
Dowcip #16124. Co jest najczęstszą przyczyną śmierci wśród dzięciołów? w kategorii: „Żarty o umieraniu”.
Idzie dwóch lekarzy szpitalnym korytarzem.
- Powiedziałeś temu pacjentowi z trójki, że umrze?
- Tak.
- Świnia! Ja mu chciałem powiedzieć!
- Powiedziałeś temu pacjentowi z trójki, że umrze?
- Tak.
- Świnia! Ja mu chciałem powiedzieć!
36
Dowcip #16308. Idzie dwóch lekarzy szpitalnym korytarzem. w kategorii: „Śmieszne kawały o śmierci”.
Kłótnia małżeńska.
- Chciałbym umrzeć! - woła mąż.
- Ja też! - krzyczy żona.
- To ja już nie!
- Chciałbym umrzeć! - woła mąż.
- Ja też! - krzyczy żona.
- To ja już nie!
14
Dowcip #16545. Kłótnia małżeńska. w kategorii: „Dowcipy o śmierci”.
Facet przychodzi do spowiedzi.
- Wybacz mi ojcze, bo zgrzeszyłem.
- Co zrobiłeś, synu.
- Zabiłem dwie osoby.
- To bardzo poważna sprawa. Nie możesz oczekiwać, że będę mógł zachować to w tajemnicy.
- W takim razie będą trzy osoby.
- Wybacz mi ojcze, bo zgrzeszyłem.
- Co zrobiłeś, synu.
- Zabiłem dwie osoby.
- To bardzo poważna sprawa. Nie możesz oczekiwać, że będę mógł zachować to w tajemnicy.
- W takim razie będą trzy osoby.
28
Dowcip #16821. Facet przychodzi do spowiedzi. w kategorii: „Śmieszne żarty o umieraniu”.
- Pańska żona już nie leży na intensywnej terapii panie Kowalski.
- Dzięki Bogu panie doktorze. To gdzie ją mogę znaleźć?
- W kostnicy.
- Dzięki Bogu panie doktorze. To gdzie ją mogę znaleźć?
- W kostnicy.
05
Dowcip #16953. - Pańska żona już nie leży na intensywnej terapii panie Kowalski. w kategorii: „Żarty o śmierci”.
Co górnik dostaje po śmierci?
- Trzy dni urlopu i znowu pod ziemię.
- Trzy dni urlopu i znowu pod ziemię.
35
Dowcip #14686. Co górnik dostaje po śmierci? w kategorii: „Śmieszny humor o umieraniu”.
- Słyszałeś? Szef zmarł.
- Tak... I cały czas się zastanawiam kto jeszcze.
- Jak to ”kto jeszcze”?
- No tak, w nekrologu było: ”wraz z nim odszedł jeden z naszych najlepszych pracowników”.
- Tak... I cały czas się zastanawiam kto jeszcze.
- Jak to ”kto jeszcze”?
- No tak, w nekrologu było: ”wraz z nim odszedł jeden z naszych najlepszych pracowników”.
07
Dowcip #12994. - Słyszałeś? Szef zmarł. w kategorii: „Kawały o śmierci”.
- Czy to prawda doktorze, że jeżeli ktoś umrze we śnie, to dowie się o tym dopiero rano?
211