Dowcipy o ślimakach
Idzie sobie ślimak pod górę i woła:
- Za rok może dwa.
Po chwili idzie ślimak z góry i woła:
- Czterdzieści lat minęło.
- Za rok może dwa.
Po chwili idzie ślimak z góry i woła:
- Czterdzieści lat minęło.
314
Dowcip #898. Idzie sobie ślimak pod górę i woła w kategorii: „Śmieszne kawały o ślimakach”.
Siedzą dwa ślimaki na zegarze, jeden na wskazówce godzinowej, drugi zaś na minutowej. Spotykali się co godzinę. I co godzinę jeden mówił do drugiego:
- Ej stary, ale jazda ...
- Ej stary, ale jazda ...
04
Dowcip #27965. Siedzą dwa ślimaki na zegarze, jeden na wskazówce godzinowej w kategorii: „Kawały o ślimakach”.
Siedzi facet w oknie na czwartym piętrze, patrzy, a tu ślimak wchodzi z rynny na jego parapet, więc go pstryknął tak, że ślimak spadł na ziemię. Minęły trzy lata, facio słyszy dzwonek do drzwi, patrzy przez wizjer - nikogo nie ma, otwiera, a tam ślimak siedzi na dzwonku i mówi:
- Ty koleś, to przed chwilą to co to miało znaczyć?
- Ty koleś, to przed chwilą to co to miało znaczyć?
16
Dowcip #12881. Siedzi facet w oknie na czwartym piętrze, patrzy w kategorii: „Śmieszny humor o ślimakach”.
Trzy ślimaki miały butelkę wódki. No i postanowiły, że ktoś musi iść do sklepu, no bo jak to tak bez zakąski i popitki. Żaden nie chciał iść, więc urządzili głosowanie. Wypadło na jednego, który chcąc nie chcąc poszedł. Czekali na niego rok, dwa, cztery. W pewnym momencie jeden z nich mówi:
- Słuchaj może jednak wypijemy bez niego, co?
Na to z krzaków wychodzi trzeci ślimak i mówi:
- Bo nie pójdę.
- Słuchaj może jednak wypijemy bez niego, co?
Na to z krzaków wychodzi trzeci ślimak i mówi:
- Bo nie pójdę.
07
Dowcip #27125. Trzy ślimaki miały butelkę wódki. w kategorii: „Śmieszny humor o ślimakach”.
Idzie dwóch anemików po ulicy i w pewnym momencie coś mignęło. Jeden do drugiego się odzywa:
- Ttteee, cccooo ttttooo bbbyyyllloo?
- Nnnniiieee wwwwiiieeemmm, ppppeeeewwwwnnnniiieee śllliiimmmaaakkkiii.
- Ttteee, cccooo ttttooo bbbyyyllloo?
- Nnnniiieee wwwwiiieeemmm, ppppeeeewwwwnnnniiieee śllliiimmmaaakkkiii.
37
Dowcip #23677. Idzie dwóch anemików po ulicy i w pewnym momencie coś mignęło. w kategorii: „Śmieszne żarty o ślimakach”.
Pewien mężczyzna zaprosił swoją narzeczoną do wykwintnej restauracji. Zamówili ślimaki. Narzeczona bierze pierwszego ślimaka, wciąga. Bierze drugiego, trzeciego ślimaka, wciąga. Bierze czwartego, wciąga, wciąga i nic. Patrzy do skorupy, a tam siedzi ślimak i mówi:
- Ciągnij, ciągnij mała!.
- Ciągnij, ciągnij mała!.
45
Dowcip #15915. Pewien mężczyzna zaprosił swoją narzeczoną do wykwintnej restauracji. w kategorii: „Humor o ślimakach”.
Jasio szykuje się do szkoły. Nagle ktoś dzwoni do drzwi. Patrzy, a po drzwami ślimak. Bierze go w ręce i wyrzuca za płot.
Minęły 2 lata. Jasio szykuje się do szkoły. Dzwonek. Otwiera, a tam ślimak.
- Ty stary, co to było to przed chwilą?!
Minęły 2 lata. Jasio szykuje się do szkoły. Dzwonek. Otwiera, a tam ślimak.
- Ty stary, co to było to przed chwilą?!
411
Dowcip #8071. Jasio szykuje się do szkoły. Nagle ktoś dzwoni do drzwi. w kategorii: „Kawały o ślimakach”.
Żona, przygotowując wystawną kolację, wysłała męża po świeże ślimaki. Mąż posłusznie poszedł, ale po drodze spotkał piękną znajomą i spędził z nią noc. Rano wraca, na progu wysypuje ślimaki. Otwiera drzwi i głośno woła:
- No, nareszcie doszliśmy do domu!
- No, nareszcie doszliśmy do domu!
58
Dowcip #8433. Żona, przygotowując wystawną kolację, wysłała męża po świeże ślimaki. w kategorii: „Kawały o ślimakach”.
Blondynka wchodzi do restauracji i zamawia ślimaki. Zdezorientowanym wzrokiem wodzi po sali, bo nie wie jak zabrać się do zjedzenia smakołyku. W końcu zdesperowana woła kelnera:
- Czy mógłby mi pan pokazać jak to się je?
Kelner złapał muszelkę i przez otworek wysiorbał zawartość. Ucieszona blondynka podziękowała i zaczęła konsumpcję. Pierwszy poszedł gładko, drugi też, ale trzeci nie chce wyjść... Blondynka wysysa, wysysa, i nic! Zagląda w otworek, a tam ślimak krzyczy:
- Ssij maleńka, ssij!
- Czy mógłby mi pan pokazać jak to się je?
Kelner złapał muszelkę i przez otworek wysiorbał zawartość. Ucieszona blondynka podziękowała i zaczęła konsumpcję. Pierwszy poszedł gładko, drugi też, ale trzeci nie chce wyjść... Blondynka wysysa, wysysa, i nic! Zagląda w otworek, a tam ślimak krzyczy:
- Ssij maleńka, ssij!
53
Dowcip #10587. Blondynka wchodzi do restauracji i zamawia ślimaki. w kategorii: „Śmieszny humor o ślimakach”.
Ślimaczek chodził po poręczy balkonu. Przyszedł facet i strzepnął go. Za rok facet usłyszał pukanie do drzwi. Otwiera, a tam ślimaczek:
- A to przed chwilą to co to miało być?!
- A to przed chwilą to co to miało być?!
113