Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Czarny humor


Laska ciągnie facetowi druta. Facet kończy jej w ustach, ona połyka i pyta:
- Tatusiu, jesteś pewien, że to uleczy moją białaczkę?
257

Dowcip #28685. Laska ciągnie facetowi druta. w kategorii: „Czarny humor”.

Nie lubię historii o kompletnie sparaliżowanych ludziach. Nie mają w sobie nic poruszającego.
519

Dowcip #28772. Nie lubię historii o kompletnie sparaliżowanych ludziach. w kategorii: „Czarny humor kawały”.

Oddział onkologiczny. Pijany lekarz rucha dziesięcioletniego chłopca i mówi:
- Czytałem Twój horoskop, raki mają pecha w tym miesiącu.
1210

Dowcip #28791. Oddział onkologiczny. w kategorii: „Czarny humor”.

Przychodzi łysy Jaś do szkoły. Nauczycielka pyta Jasia:
- Czemu nie było Cię na biologii?
Jaś odpowiada:
- Bo byłem na chemii.
1114

Dowcip #28883. Przychodzi łysy Jaś do szkoły. w kategorii: „Czarny humor śmieszne dowcipy”.

W supermarketach człowiek kupuje mnóstwo niepotrzebnych rzeczy. Na przykład podczas ostatnich upałów spędziłam w sklepie kilka godzin i kupiłam, między innymi, dziesięć puszek psiego żarcia. Gdy tylko wróciłam do samochodu okazało się, że już nie będą mi one potrzebne.
19

Dowcip #28990. W supermarketach człowiek kupuje mnóstwo niepotrzebnych rzeczy. w kategorii: „Czarny humor śmieszne kawały”.

Wesele, rozmowa gości:
- Będzie z nią maksymalnie sześć miesięcy.
- Co pan za bzdury wygadujesz? Są młodzi, zakochani. Na jakiej podstawie pan tak twierdzisz?
- Jestem jej lekarzem.
115

Dowcip #29006. Wesele, rozmowa gości w kategorii: „Czarny humor śmieszne dowcipy”.

Kupował facet od rolnika chałupę nad jeziorem. I pyta go:
- Panie, a jak tutaj z komarami?
- Noooo... Czasem są, ale my znaleźliśmy sposób!
- Tak? Jaki?
- Nooo... Sadzamy teściową na ławeczce przed chałupą i smarujemy jej twarz miodem. I te komary lecą do niej i jest spokój!
- Ale ona się przecież zadrapie na śmierć!
- Nieeeee... Jest sparaliżowana.
412

Dowcip #30755. Kupował facet od rolnika chałupę nad jeziorem. w kategorii: „Śmieszny czarny humor”.

Do dyrektora znanego cyrku wpada koleś i mówi:
- Panie dyrektorze. Musi mnie Pan zatrudnić. Znam świetny numer akrobacyjny. Potrafię skoczyć z wysokości kilkunastu metrów do małej dziecięcej wanienki.
Dyrektor na to:
- Nie Panie co Pan ...To oklepany numer. Musi Pan mieć coś naprawdę wyjątkowego bo mój cyrk jest bardzo prestiżowy i tylko mega oryginalny numer musi Pan mieć, bo w innym przypadku nie ma szans, żebym Pana zatrudnił.
Facet wyszedł, ale następnego dnia znów się pojawił u dyrektora z kolejnym, dość banalnym pomysłem. I sytuacja tak się powtarzała przez tydzień. Facet przyłaził i marudził, że umie to czy tamto. Ale za każdym razem były to numery znane i oklepane. W końcu dyrektor się wkurzył i mówi:
- Panie, ile razy mam powtarzać! Mój cyrk jest znany w całej Europie, mam najlepszych akrobatów, klaunów i kaskaderów! Więc z takimi pierdołami co Pan proponuje, to nie ma szans na etat dla Pana! Nie przychodź Pan już więcej!
I faktycznie koleś przestał nachodzić dyrektora. Ale po jakimś miesiącu pojawia się znów ten sam gość i od drzwi krzyczy uradowany:
- Panie dyrektorze! Mam hit! Coś naprawdę super oryginalnego i emocjonującego! Czegoś takiego na pewno Pan nie zna!
Dyrektor jakoś tak nie dowierza i ze znudzeniem w głosie mówi:
- No dobra ... Co to za niby hit?
Facet wyjmuje ze sporej torby kij baseballowy i mówi do dyrektora.
- Weź mnie Pan walnij tym kijem w głowę!
- Coś Pan zwariował? - dziwi się dyrektor - Oszalał Pan?
Gość na to:
- Mówię Panu! Niech mnie Pan walnie! Wszystko będzie ok! Takiego numeru to na pewno Pan nie ma w swoim repertuarze!
Dyrektor zdziwiony i niechętny,ale myśli sobie: ”Zobaczymy”. I faktycznie wziął zamach i jak wytrawny gracz ligi amerykańskiej uderzył kolesia kijem w łeb ... Gość padł na podłogę, pogotowie, szpital, dwunastogodzinna operacja, cudem mu życie lekarze uratowali. Do tego pół roku rehabilitacji ale doszedł do zdrowia ... I koleś znów pojawia się u dyrektora cyrku, otwiera drzwi, rozkłada ręce i zadowolony krzyczy:
- TA DA!
113

Dowcip #23867. Do dyrektora znanego cyrku wpada koleś i mówi w kategorii: „Czarny humor kawały”.

Rosyjski gangster spotyka Łotewskiego chłopa i powiada:
- Rzucę monetą i jak będzie reszka wygrasz ziemniaka, jak orzeł, przegrasz ziemniaka.
Na co chłop:
- Ale ja nie mam ziemniaka.
- To oddasz życie.
Szczęśliwy dzień dla łotewskiego chłopa! Konkurs, w którym można tylko wygrać. Ale mafii nie ma, dawno wytępiona przez Politbiuro, to tylko halucynacje z niedożywienia.
1379

Dowcip #24754. Rosyjski gangster spotyka Łotewskiego chłopa i powiada w kategorii: „Czarny humor dowcipy”.

Siedzi Łotysz z synem na altance i jedzą ciepły, syty obiad. Syn pyta się taty:
- Tato, skąd jest to jedzenie?
Ale nie ma jedzenia, jest tylko mroźna łotewska zima, halucynacje z niedożywienia i śmierć.
1251

Dowcip #24774. Siedzi Łotysz z synem na altance i jedzą ciepły, syty obiad. w kategorii: „Czarny humor śmieszne żarty”.

Czarny humorŚmieszny czarny humorCzarny humor śmieszne żartyCzarny humor dowcipyCzarny humor żartyCzarny humor śmieszne kawałyCzarny humor kawałyCzarny humor śmieszne dowcipy




Przydatne zasoby» Darmowe dodawanie ogłoszeń wynajmu nieruchomości» Używane motocykle darmowe ogłoszenia motoryzacyjne» Stopniowanie przysłówków i przymiotników online» Odpowiedzi krzyżówkowe» Internetowy słownik wyrazów przeciwstawnych języka polskiego» Śmieszne wyliczanki» Zagadki z odpowiedziami do druku dla dzieci» Alfabet Morse'a OnLine» Oferty pracy dla opiekunek do dzieci» Internetowy słownik wyrazów bliskoznacznych języka polskiego» Słownik rymów rzeczowniki» Następna zmiana czasu» Odmiana przez przypadki imion
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost