Dowcipy szkolne
Na lekcji angielskiego:
- Jasiu, jak powiesz po angielsku: księżniczka?
- Princessa - odpowiada Jasiu.
A książę?
- Pricne polo.
- Jasiu, jak powiesz po angielsku: księżniczka?
- Princessa - odpowiada Jasiu.
A książę?
- Pricne polo.
13116
Dowcip #78. Na lekcji angielskiego w kategorii: „Humor szkolny”.
Na koniec roku szkolnego profesorek mówi do dzieci:
- Życzę wam drogie dzieci abyście w te wakacje odpoczęły i po wakacjach były mądrzejsze.
Na to dzieci:
- Na wzajem panie profesorze.
- Życzę wam drogie dzieci abyście w te wakacje odpoczęły i po wakacjach były mądrzejsze.
Na to dzieci:
- Na wzajem panie profesorze.
2999
Dowcip #96. Na koniec roku szkolnego profesorek mówi do dzieci w kategorii: „Kawały szkolne”.
Nauczyciel na chemii omawia doświadczenie:
- A teraz patrzcie jak ten niebieski płyn zazieleni się na czerwono.
- A teraz patrzcie jak ten niebieski płyn zazieleni się na czerwono.
129171
Dowcip #132. Nauczyciel na chemii omawia doświadczenie w kategorii: „Żarty szkolne”.
Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na lekcje i mówi:
- Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus.
Klasa na to chórem:
- Spadaj Ty stara dziwko!
Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora.
- Koleżanko. - mówi dyrektor. - Ja pani pokażę jak należy z nimi postępować.
Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna:
- Cześć, małe cholery!
- Czołem, łysy!
- Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus.
- Na globus? - dziwi się klasa. - A co to jest globus?
- Od tego właśnie zaczniemy.
- Dzisiaj porozmawiamy o tym, co to jest globus.
Klasa na to chórem:
- Spadaj Ty stara dziwko!
Nauczycielka rozpłakała się, wybiegła z klasy i poszła do dyrektora.
- Koleżanko. - mówi dyrektor. - Ja pani pokażę jak należy z nimi postępować.
Po chwili dyrektor wchodzi do klasy i zaczyna:
- Cześć, małe cholery!
- Czołem, łysy!
- Dzisiaj będzie o tym, jak się zakłada kondoma na globus.
- Na globus? - dziwi się klasa. - A co to jest globus?
- Od tego właśnie zaczniemy.
3286
Dowcip #156. Nowa nauczycielka geografii przychodzi do klasy na lekcje i mówi w kategorii: „Śmieszny humor szkolny”.
Pewnego dnia Jasiu nie pojawił się w szkole. Następnego dnia nauczyciel pyta go:
- Jasiu dlaczego Cię wczoraj nie było?
- Mama wyprała moje spodnie i nie miałem co na siebie założyć.
Po kilku dniach chłopca znowu nie było w szkole. Następnego dnia zdenerwowany nauczyciel pyta Jasia:
- Jasiu czemu znowu nie byłeś w szkole?
- No wie pan już szedłem do szkoły, ale przechodząc obok Pana domu zobaczyłem pana spodnie wiszące na sznurku.
- Jasiu dlaczego Cię wczoraj nie było?
- Mama wyprała moje spodnie i nie miałem co na siebie założyć.
Po kilku dniach chłopca znowu nie było w szkole. Następnego dnia zdenerwowany nauczyciel pyta Jasia:
- Jasiu czemu znowu nie byłeś w szkole?
- No wie pan już szedłem do szkoły, ale przechodząc obok Pana domu zobaczyłem pana spodnie wiszące na sznurku.
1265
Dowcip #158. Pewnego dnia Jasiu nie pojawił się w szkole. w kategorii: „Kawały szkolne”.
Przyszła nauczycielka do domu Jasia i skarży się jego ojcu:
- Pański syn w odpowiedzi na moją uwagę pod jego adresem przy całej klasie powiedział, że mnie przeleci.
- Zaraz się z nim rozprawię - powiedział ojciec i podszedł do otwartego okna.
- Jasiu! Pokłóciłeś się dziś z panią nauczycielką?
- No zdarzyło się.
- I obiecałeś, że ją przelecisz?
- No tak.
- To co się szwendasz po ulicy? Chodź do domu! Ona już przyszła.
- Pański syn w odpowiedzi na moją uwagę pod jego adresem przy całej klasie powiedział, że mnie przeleci.
- Zaraz się z nim rozprawię - powiedział ojciec i podszedł do otwartego okna.
- Jasiu! Pokłóciłeś się dziś z panią nauczycielką?
- No zdarzyło się.
- I obiecałeś, że ją przelecisz?
- No tak.
- To co się szwendasz po ulicy? Chodź do domu! Ona już przyszła.
1367
Dowcip #159. Przyszła nauczycielka do domu Jasia i skarży się jego ojcu w kategorii: „Śmieszne dowcipy szkolne”.
Pani w szkole mówi do dzieci:
- Narysujcie portrety swoich rodziców.
Po chwili podchodzi do małego Jasia i pyta:
- Jasiu dlaczego twój tata ma niebieskie włosy?
A jasiu na to:
- bo nie było łysej kredki.
- Narysujcie portrety swoich rodziców.
Po chwili podchodzi do małego Jasia i pyta:
- Jasiu dlaczego twój tata ma niebieskie włosy?
A jasiu na to:
- bo nie było łysej kredki.
554
Dowcip #169. Pani w szkole mówi do dzieci w kategorii: „Śmieszne kawały szkolne”.
Przychodzi mama po synka, a synek płacze. Mama pyta się:
- Jasiu czemu płaczesz?
- Bo pani powiedziała, że jak ktoś nie zrobi grzecznie kupki to nie pójdzie na spacer.
Mama pyta się:
- I co zrobiłeś?
- Tak, ale Marek mi ukradł.
- Jasiu czemu płaczesz?
- Bo pani powiedziała, że jak ktoś nie zrobi grzecznie kupki to nie pójdzie na spacer.
Mama pyta się:
- I co zrobiłeś?
- Tak, ale Marek mi ukradł.
645
Dowcip #230. Przychodzi mama po synka, a synek płacze. w kategorii: „Kawały szkolne”.
Dzieci miały ułożyć zdanie ze słowem ANANAS. Wszyscy ułożyli zdanie w stylu: ”Ananas, pomarańcze i cytryna to owoce z ciepłych krajów”. A Jasiu jak zwykle był oryginalny i ułożył zdanie ”Tata wczoraj kupił kiełbasę, po czym sam ją zeżarł, A NA NAS w cale nie patrzył.”
346
Dowcip #320. Dzieci miały ułożyć zdanie ze słowem ANANAS. w kategorii: „Dowcipy szkolne”.
Nauczyciel piszę w dzienniczku uczennicy:
- Basia to niegrzeczna gaduła!
Na drugi dzień dziewczynka przynosi dzienniczek z adnotacją ojca:
- A gdyby pan widział jej mamę, to ho, ho!
- Basia to niegrzeczna gaduła!
Na drugi dzień dziewczynka przynosi dzienniczek z adnotacją ojca:
- A gdyby pan widział jej mamę, to ho, ho!
1237