Tryb ciemnyLogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy szkolne


Jaś przychodzi do domu i woła:
- Mamo, pani mnie wyróżniła przy całej klasie!
Mama odpowiada:
- To fajnie, a dlaczego Cię pochwaliła?
Jaś:
- No bo powiedziała, że nasza klasa to sami debile, a ja największy!
05

Dowcip #32090. Jaś przychodzi do domu i woła w kategorii: „Śmieszny humor szkolny”.

Do szkoły, w której uczy się Jaś ma przyjść komisja więc pani daje Jasiowi cukierki i prosi żeby się nie odzywał. Gdy komisja pyta się jakie jest zwierzątko na ”ż” Jasiu wstaje. Pani cała czerwona daje mu głos. Jasio mówi:
- Żżżaaaaa...
- Dalej, dalej...
- Żżżaaa...
- No dalej, dalej Jasiu. - mówią.
Na to Jasiu:
-Żżaaje*ali mi cukierki!!!
17

Dowcip #32080. Do szkoły w kategorii: „Żarty szkolne”.

- Jasio. Wstawaj, zaraz spóźnisz się do szkoły! - mówi mama.
- Oj mamo. Dzisiaj nie pójdę. Źle się czuję.
- Musisz iść syneczku. Nie wykręcaj się. Co się znowu stało?
- Nie chcę iść, bo dzieci się ze mnie śmieją, a nauczycielki mnie nie lubią.
- Daj spokój Jasio. Jesteś mądrym chłopcem. Na pewno sobie poradzisz.
- Nie, no daj spokój mamo. Podaj mi chociaż jeden ważny powód, dla którego miałbym iść dzisiaj do szkoły...
- Jesteś jej dyrektorem.
07

Dowcip #31950. - Jasio. Wstawaj, zaraz spóźnisz się do szkoły! - mówi mama. w kategorii: „Śmieszne dowcipy szkolne”.

Na lekcji religii:
- Kto z was chciałby iść o nieba?
Wszystkie dzieci podnoszą ręce do góry. Tylko Jaś siedzi bez ruchu.
- A Ty, mój chłopcze - pyta ksiądz - nie chcesz iść do nieba?
- Chcę i to bardzo, ale obiecałem tacie, że po lekcjach szybko wrócę do domu.
211

Dowcip #31819. Na lekcji religii w kategorii: „Śmieszny humor szkolny”.

W szkole pani nauczycielka zadała dzieciom pracę domową - wymyślić jakiś fajny kolor. Jasiu cały dzień się zastanawia, myśli, kombinuje...
- Mam! Kanarkowożółty!
Ale myśli sobie, że Małgosia jest najlepszą uczennicą.
- Co jak ona też wymyśli kanarkowożółty? Trzeba do niej zadzwonić.
Jak pomyślał tak zrobił.
- Cześć Małgośka, jaki kolorek sobie wykombinowałaś?
- Kanarkowożółty.
- Aha... No to cześć...
Jasiu lekko podłamany, ale cóż tu robić, myśli nad innym kolorem.
- Bladoniebieski! Tak! Bladoniebieski! Ale zadzwonię jeszcze do Mikołaja, bo może się powtórzyć cała sytuacja.
- Cześć Miki! Jaki kolor zapodajesz?
- Siema Jaśko! Bladoniebieski.
- Uuu... No to strzałka.
Jasio lekko podłamany, ale nagle olśnienie:
- Krwistoczerwony! Extra, krwistoczerwony to jest to!
Cały dzień chodzi powtarzając: ”krwistoczerwony”, ”krwistoczerwony”. Przed snem ”krwistoczerwony”. Rano - ”krwistoczerwony”. Całą drogę do szkoły
powtarza sobie ”krwistoczerwony, krwistoczerwony” Nadszedł czas lekcji. Pani zwraca się do uczniów.
- Mieliście zadanie domowe, to może Małgosia.
- Kanarkowożółty.
- Ślicznie. Mikołaj?
- Bladoniebieski.
- Piękny kolor.
W tym momencie otwierają się drzwi do klasy, w nich staje Dyrektor z małym murzynkiem.
- Drogie dzieci to jest Bambo i w ramach wymiany uczniów będzie u nas przez miesiąc.
- To może Bambo wymyślisz na poczekaniu jakiś kolor? - sugeruje pani nauczycielka.
- Hmm... Krwistoczerwony?
- Wspaniale Bambo. Jasiu, Twoja kolej.
- Pieprzony czarny!
16

Dowcip #31817. W szkole pani nauczycielka zadała dzieciom pracę domową - wymyślić w kategorii: „Śmieszne dowcipy szkolne”.

Lekcja biologii. Nauczycielka tłumaczy:
- Pręciki i słupki w kwiatkach to ich organy reprodukcyjne.
Głos Jasia z tyłu klasy:
- Cholera! A ja je wąchałem!
316

Dowcip #31654. Lekcja biologii. w kategorii: „Humor szkolny”.

Nauczycielka na lekcji pokazuje klasie ilustracje równych zwierząt.
- Co przedstawia ten obraz? - pyta.
- Nie wiemy, proszę Pani. - odpowiada klasa.
- To kangur.
- Co to jest kangur, proszę Pani? - pyta klasa.
- Kangur to zwierzę rodem z Australii.
Na to wstaje najmniejszy chłopiec i mówi:
- Łaaał, moja siostra poślubiła jednego z nich.
106

Dowcip #31180. Nauczycielka na lekcji pokazuje klasie ilustracje równych zwierząt. w kategorii: „Dowcipy szkolne”.

Nauczyciel historii wpada zdenerwowany do pokoju nauczycielskiego i mówi do dyrektora:
- Ech, ta licealna 1A! Nie wytrzymam z tymi baranami! Pytam ich, kto wziął Bastylię, a oni krzyczą, że to żaden z nich!
- Niech się Pan nie denerwuje. - uspokaja dyrektor - Może to rzeczywiście ktoś z innej klasy?
1830

Dowcip #6237. Nauczyciel historii wpada zdenerwowany do pokoju nauczycielskiego i w kategorii: „Śmieszny humor szkolny”.

Nauczyciel języka francuskiego tłumaczy klasie, że francuskie rzeczowniki, w przeciwieństwie do swoich angielskich odpowiedników mają męskie lub żeńskie oznaczenie gramatyczne.
- Tak, na przykład kreda i ołówek mają oznaczenie płciowe, a w języku angielskim są neutralne.
Jednego ucznia bardzo zaintrygował ten temat więc pyta:
- A jakiej płci będzie komputer?
Nauczyciel sam nie miał pewności więc podzielił klasę na dwie grupy. Jedna grupa miała podać 4 przesłanki za tym, że komputer jest płci męskie, a druga na to, że płci żeńskiej. Grupy długo się naradzały. Przyszedł czas przedstawienia swoich rozważań. Jako pierwsza przedstawia grupa męska:
- Komputer jest płci męskiej ponieważ:
1. Żeby uzyskać jego uwagę trzeba go włączyć.
2. Ma dużo danych, a nadal jest nieświadomy.
3. Ma pomagać w rozwiązywaniu problemów, a w większości czasu to on stanowi problem.
4. Kiedy tylko zobowiązujesz się do wzięcia jednego, zdajesz sobie sprawę, że gdybyś poczekał dłużej pojawiłby się lepszy model.
Przychodzi kolej na grupę żeńską:
- Komputer jest płci żeńskiej ponieważ:
1. Nikt, poza jego twórcą, nie rozumie jego wewnętrznej logiki.
2. Posługuje się takim językiem, który rozumieją tylko inne komputery.
3. Nawet twoje najmniejsze błędy są zapisywane w pamięci długoterminowej w celu późniejszego odtwarzania.
4. Jak tylko zobowiążesz się do jednego okazuje się, że połowę swojej wypłaty musisz wydać na akcesoria do niego.
05

Dowcip #31351. Nauczyciel języka francuskiego tłumaczy klasie w kategorii: „Dowcipy szkolne”.

Hillary Clinton wybrała się do jednej ze szkół w Nowym Jorku na spotkanie z dziećmi. Podczas krótkiej pogadanki Hillary pyta dzieci czy mają jakieś pytania. Rękę podnosi jeden z chłopców.
- Słucham Cię młody człowieku. Jak masz na imię?
- Joe.
- Jakie jest Twoje pytanie Joe?
- Mam trzy pytania. Pierwsze, co się stało z Twoim planem opieki zdrowotnej? Drugie, dlaczego kandydujesz na prezydenta po tym jak Twój mąż narobił tyle wstydu? Trzecie, co się stało z rzeczami, które zabrałaś kiedy opuszczałaś Biały dom?
Hillary zmieszała się. Nagle zadzwonił dzwonek.
- O, przerwa. Dokończymy po przerwie. - powiedziała Clinton.
Po przerwie dzieci zebrały się w klasie. Hillary znowu pyta:
- Czy macie jakieś pytania?
Zgłasza się kolejny z chłopców. Wstaje i mówi:
- Jestem Maks. Mam 5 pytań. Pierwsze, co się stało z Twoim planem opieki zdrowotnej? Drugie, dlaczego kandydujesz na prezydenta po tym jak Twój mąż narobił tyle wstydu? Trzecie, co się stało z rzeczami, które zabrałaś kiedy opuszczałaś Biały dom? Czwarte, dlaczego dzwonek zadzwonił 20 minut wcześniej. Piąte, co się stało z Joe?
18

Dowcip #31332. Hillary Clinton wybrała się do jednej ze szkół w Nowym Jorku na w kategorii: „Śmieszne kawały szkolne”.

Żarty szkolneDowcipy szkolneKawały szkolneŚmieszne dowcipy szkolneHumor szkolnyŚmieszne kawały szkolneŚmieszny humor szkolnyŚmieszne żarty szkolne




Przydatne zasoby» Darmowe ogłoszenia nieruchomości» Nowe samochody osobowe bezpłatne ogłoszenia motoryzacyjne» Słownik rymów online» Oferty pracy dla opiekunki» Zagadki dla dzieci do wydruku» Słownik synonimów języka polskiego» Zmiana czasu na czas zimowy» Odmiana przez przypadki rzeczowników» Słownik antonimów języka polskiego» Kod alfabetu Morse'a OnLine» Stopniowanie przymiotników» Hasła do krzyżówek» Wyliczanki do pokazywania
 » Regulamin» Kontakt

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost