Dowcipy religijne
Bóg po dość długim czasie postanowił przejść się po Ziemi. Wziął ze sobą aniołka i idą. Patrzy, a tam koleś orze pole i się strasznie męczy.
- Czemu ten człowiek się tak strasznie męczy?
- Czyż nie powiedziałeś: ”I w pocie czoła pracować będziesz”?
- No tak... Ale ja żartowałem.
Idą dalej, dochodzą do szpitala, gdzie rodzi kobieta.
- Czemu ta kobieta tak krzyczy?
- Czyż nie powiedziałeś:”I w bólu swe potomstwo na świat będziesz wydawać”?
- No tak... Ale ja żartowałem.
Idą jakiś czas i dochodzą niedaleko kościoła. Przed kościołem stoją mercedesy. W środku księża z klerykami śmigają kasą w powietrze, piją na umór i generalnie bawią się świetnie.
- O! Tu mi się podoba! Co to za jedni?
- To... generalnie... ekhm... to są ci co wiedzą, że żartowałeś.
- Czemu ten człowiek się tak strasznie męczy?
- Czyż nie powiedziałeś: ”I w pocie czoła pracować będziesz”?
- No tak... Ale ja żartowałem.
Idą dalej, dochodzą do szpitala, gdzie rodzi kobieta.
- Czemu ta kobieta tak krzyczy?
- Czyż nie powiedziałeś:”I w bólu swe potomstwo na świat będziesz wydawać”?
- No tak... Ale ja żartowałem.
Idą jakiś czas i dochodzą niedaleko kościoła. Przed kościołem stoją mercedesy. W środku księża z klerykami śmigają kasą w powietrze, piją na umór i generalnie bawią się świetnie.
- O! Tu mi się podoba! Co to za jedni?
- To... generalnie... ekhm... to są ci co wiedzą, że żartowałeś.
612
Dowcip #12829. Bóg po dość długim czasie postanowił przejść się po Ziemi. w kategorii: „Śmieszny humor religijny”.
Amerykanin składa ofertę Watykanowi. Proponuje sto milionów dolarów za zmianę jednego słowa w Biblii. O jakie słowo chodzi, powie tylko papieżowi w cztery oczy. Kuria podchodzi sceptycznie do propozycji, ale pieniądze bardzo by się przydały. Zaaranżowano audiencję, ale trwała ona bardzo krótko.
- Co pan zaproponował? - zapytują papieża kardynałowie.
- Tylko tyle, żeby każde ”Amen” zamienić na ”Texas Oil”.
- Co pan zaproponował? - zapytują papieża kardynałowie.
- Tylko tyle, żeby każde ”Amen” zamienić na ”Texas Oil”.
1410
Dowcip #14476. Amerykanin składa ofertę Watykanowi. w kategorii: „Śmieszne żarty religijne”.
Wchodzi jeden z trzech króli do stajenki i uderza czołem we framugę. Złapał się za czoło i stęknął:
- O Jezu!
A na to Matka:
- Słyszysz Józef, Jezus takie ładne imię, a Ty ciągle Maurycy i Maurycy.
- O Jezu!
A na to Matka:
- Słyszysz Józef, Jezus takie ładne imię, a Ty ciągle Maurycy i Maurycy.
722
Dowcip #14606. Wchodzi jeden z trzech króli do stajenki i uderza czołem we framugę. w kategorii: „Żarty religijne”.
Kana galilejska, miejsce gdzie Jezus zamienił wodę w wino. Nad ranem budzą się wszyscy na wielkim kacu i ktoś woła:
- Poślijcie kogoś po wodę ... Na to z drugiego końca pomieszczenia, zrozpaczony głos:
- Tylko nie Jezusa ...
- Poślijcie kogoś po wodę ... Na to z drugiego końca pomieszczenia, zrozpaczony głos:
- Tylko nie Jezusa ...
214
Dowcip #7569. Kana galilejska, miejsce gdzie Jezus zamienił wodę w wino. w kategorii: „Humor religijny”.
Pewna bardzo wierząca kobieta wybrała się w podróż samolotem. A że bardzo się bała, całą drogę czytała Biblię. Siedział koło niej ateista i widząc jej zaangażowanie, zapytał:
- Chyba nie wierzy Pani w to, co piszą w tej książce?
- Ależ wierzę, przecież to Biblia!
- A co Pani powie o tym człowieku połkniętym przez wieloryba?
- O Jonaszu? Wierzę we wszystko, przecież to jest w Biblii!
- Nie wierzy chyba Pani, że przeżył coś takiego?
- Cóż, zapytam go w niebie.
- A jeśli go nie będzie w niebie?
- Wtedy Pan go zapyta.
- Chyba nie wierzy Pani w to, co piszą w tej książce?
- Ależ wierzę, przecież to Biblia!
- A co Pani powie o tym człowieku połkniętym przez wieloryba?
- O Jonaszu? Wierzę we wszystko, przecież to jest w Biblii!
- Nie wierzy chyba Pani, że przeżył coś takiego?
- Cóż, zapytam go w niebie.
- A jeśli go nie będzie w niebie?
- Wtedy Pan go zapyta.
323
Dowcip #7664. Pewna bardzo wierząca kobieta wybrała się w podróż samolotem. w kategorii: „Śmieszny humor religijny”.
Ostatnia wieczerza. Wchodzi skupiony Jezus, patrzy, a tu impreza na całego drogie wino i luksusowe żarcie.
- Zaraz zaraz miało być skromnie ... Skąd wzięliście na to pieniądze?
- Nie wiem, podobno Judasz coś sprzedał.
- Zaraz zaraz miało być skromnie ... Skąd wzięliście na to pieniądze?
- Nie wiem, podobno Judasz coś sprzedał.
622
Dowcip #8641. Ostatnia wieczerza. w kategorii: „Żarty religijne”.
W pewnej szkole uczył młody ksiądz. Na każdej lekcji dzieciaki strasznie mu przeszkadzały i w ogóle się go nie słuchały. Postanowił poskarżyć się dyrektorowi:
- Panie dyrektorze, moja klasa zupełnie się mnie nie słucha, co mam zrobić?!
Dyrektor:
- Proszę księdza, w dzisiejszych czasach dzieciaki używają swojego własnego języka. Np. nie mówią już ”cześć” tylko ”siema”, nie: ”na razie” tylko ”nara”! Rozumie ksiądz? Skróty!”
Następnego dnia ksiądz wchodzi do klasy i:
- Pochwa!
- Panie dyrektorze, moja klasa zupełnie się mnie nie słucha, co mam zrobić?!
Dyrektor:
- Proszę księdza, w dzisiejszych czasach dzieciaki używają swojego własnego języka. Np. nie mówią już ”cześć” tylko ”siema”, nie: ”na razie” tylko ”nara”! Rozumie ksiądz? Skróty!”
Następnego dnia ksiądz wchodzi do klasy i:
- Pochwa!
38
Dowcip #8864. W pewnej szkole uczył młody ksiądz. w kategorii: „Żarty religijne”.
Po jeziorze Genezaret Jezus chodzi po falach. Piotr widząc to, chcial pobiec na spotkanie Mistrza i wyskoczył z łodzi. Oczywiście zaczął tonąć.
- Mistrzu, ratuj! - woła zrozpaczony.
- Po palikach głupku, po palikach! - woła Mistrz.
- Mistrzu, ratuj! - woła zrozpaczony.
- Po palikach głupku, po palikach! - woła Mistrz.
612
Dowcip #9149. Po jeziorze Genezaret Jezus chodzi po falach. w kategorii: „Śmieszne dowcipy religijne”.
- Jasiu, powiedz nam - pyta ksiądz na lekcji religii. - Co musimy zrobić, aby otrzymać rozgrzeszenie?
- Musimy grzeszyć, proszę księdza - pada odpowiedź.
- Musimy grzeszyć, proszę księdza - pada odpowiedź.
314
Dowcip #11256. - Jasiu, powiedz nam - pyta ksiądz na lekcji religii. w kategorii: „Śmieszne dowcipy religijne”.
Pewien kaznodzieja miał zwyczaj uderzać silnie dłonią o ambonę. Chłopcy kościelni chcąc mu spłatać figla, wsadzili kilka szpilek w poręcz. Ksiądz wyszedłszy na ambonę zwrócił się ku wielkiemu ołtarzowi i wzywając pomocy świętych w te przemówił słowa:
- Do was się zwracam święty Józefie z Kopertynu i święty Franciszku, i wołam... (tu uderzył ręką w ambonę) bodaj was wszyscy diabli wzięli, a toście mnie łajdaki wystrychnęli na kpa!
- Do was się zwracam święty Józefie z Kopertynu i święty Franciszku, i wołam... (tu uderzył ręką w ambonę) bodaj was wszyscy diabli wzięli, a toście mnie łajdaki wystrychnęli na kpa!
49