Dowcipy przychodzi facet do lekarza
Wchodzi facet do gabinetu lekarskiego z rybką i mówi:
- Kicha.
- Jaka kicha? - pyta lekarz.
- Rybka kicha. - odpowiada facet.
- Ale ja nie zajmuję się zwierzętami.
Na to facet:
- Jak to nie? Kolega mówił, że mu pan raka wyleczył!
- Kicha.
- Jaka kicha? - pyta lekarz.
- Rybka kicha. - odpowiada facet.
- Ale ja nie zajmuję się zwierzętami.
Na to facet:
- Jak to nie? Kolega mówił, że mu pan raka wyleczył!
012
Dowcip #24834. Wchodzi facet do gabinetu lekarskiego z rybką i mówi w kategorii: „Humor przychodzi facet do lekarza”.
Przychodzi koleś do lekarza ze spermą w rękach i mówi:
- To się w pale nie mieści.
- To się w pale nie mieści.
218
Dowcip #25733. Przychodzi koleś do lekarza ze spermą w rękach i mówi w kategorii: „Kawały przychodzi facet do lekarza”.
Przychodzi hipochondryk do lekarza i od progu woła:
- Doktorze tragedia! Żona mnie zdradziła, a rogi mi nie rosną!
- Wie pan z tymi rogami to taka przenośnia ...
- Uff co za ulga już myślałem, że to niedobór wapnia.
- Doktorze tragedia! Żona mnie zdradziła, a rogi mi nie rosną!
- Wie pan z tymi rogami to taka przenośnia ...
- Uff co za ulga już myślałem, że to niedobór wapnia.
49
Dowcip #21012. Przychodzi hipochondryk do lekarza i od progu woła w kategorii: „Śmieszne humor przychodzi facet do lekarza”.
Przychodzi facet do lekarza:
- Panie doktorze, nie mogę odzwyczaić się od palenia.
- A próbował pan gumę do żucia?
- Próbowałem, nie pali się.
- Panie doktorze, nie mogę odzwyczaić się od palenia.
- A próbował pan gumę do żucia?
- Próbowałem, nie pali się.
16
Dowcip #21693. Przychodzi facet do lekarza w kategorii: „Śmieszne dowcipy przychodzi facet do lekarza”.
Do psychiatry przychodzi facet:
- Panie doktorze, wszędzie widzę pająki i one tak po mnie chodzą, i ja je o tak strzepuje!
- Gdzie na mnie z tymi pająkami?!
- Panie doktorze, wszędzie widzę pająki i one tak po mnie chodzą, i ja je o tak strzepuje!
- Gdzie na mnie z tymi pająkami?!
010
Dowcip #21992. Do psychiatry przychodzi facet w kategorii: „Śmieszne dowcipy przychodzi facet do lekarza”.
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, jestem impotentem.
- A skąd pan to wie?
- Mój ojciec był impotentem, dziadek, pradziadek ...
- Panie, to skąd żeś się pan wziął?!
- Spod Rzeszowa!
- Panie doktorze, jestem impotentem.
- A skąd pan to wie?
- Mój ojciec był impotentem, dziadek, pradziadek ...
- Panie, to skąd żeś się pan wziął?!
- Spod Rzeszowa!
27
Dowcip #16044. Przychodzi facet do lekarza i mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy przychodzi facet do lekarza”.
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, mam straszny problem z pamięcią.
- A czy to się objawia? - odpowiada lekarz.
- A no kurcze położę rano książkę potem szukam jej cały dzień, ni cholery nie pamiętam gdzie ją położyłem.
- Panie toż to żaden problem chodź pan na korytarz, ja panu pokaże prawdziwy problem.
Wychodzą razem przed gabinet na ławce siedzi gość macający się jak nie po głowie to pod pachami i tak cały czas. Lekarz krzyczy.
- Kowalski, co ty się tak macasz?
- Aj panie doktorze, sikać mi się chce, wiem, że mały jest gdzieś we włosach ale gdzie?
- Panie doktorze, mam straszny problem z pamięcią.
- A czy to się objawia? - odpowiada lekarz.
- A no kurcze położę rano książkę potem szukam jej cały dzień, ni cholery nie pamiętam gdzie ją położyłem.
- Panie toż to żaden problem chodź pan na korytarz, ja panu pokaże prawdziwy problem.
Wychodzą razem przed gabinet na ławce siedzi gość macający się jak nie po głowie to pod pachami i tak cały czas. Lekarz krzyczy.
- Kowalski, co ty się tak macasz?
- Aj panie doktorze, sikać mi się chce, wiem, że mały jest gdzieś we włosach ale gdzie?
16
Dowcip #16235. Przychodzi facet do lekarza i mówi w kategorii: „Śmieszne humor przychodzi facet do lekarza”.
Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, mam problem, że kiedy śpię to chrapię. Co mam zrobić?
- Niech pan zaśnie przy otwartym oknie, to przejdzie.
Na następny dzień facet znowu przychodzi do lekarza, a lekarz mówi:
- I co? Chrapanie zniknęło?
- Chrapanie nie, ale zniknął TV, MP3, mikrofala i DVD.
- Panie doktorze, mam problem, że kiedy śpię to chrapię. Co mam zrobić?
- Niech pan zaśnie przy otwartym oknie, to przejdzie.
Na następny dzień facet znowu przychodzi do lekarza, a lekarz mówi:
- I co? Chrapanie zniknęło?
- Chrapanie nie, ale zniknął TV, MP3, mikrofala i DVD.
36
Dowcip #16577. Przychodzi facet do lekarza i mówi w kategorii: „Humor przychodzi facet do lekarza”.
Przychodzi facet do lekarza:
- Panie doktorze, od kilku dni mam zatwardzenie, nic mi nie pomaga.
- Będziemy musieli panu zaaplikować czopki. Proszę się odwrócić, ściągnąć spodnie i pochylić się. Ja panu pokażę jak to się robi.
Facet ściągnął gacie, pochylił się i poczuł jak doktor wsuwa mu coś do tyłka.
- OK, gotowe. Proszę to samo powtarzać samemu w domu co dwanaście godzin przez najbliższe trzy dni.
Wieczorem gościu próbował samemu sobie poradzić, ale jakoś mu się nie udawało. Poprosił więc żonę o pomoc. Odwrócił się, ściągnął spodnie i wypiął tyłek. Żona jedną rękę położyła na jego ramieniu, druga natomiast zaczęła wkładać mu czopek.
- O cholera! - wrzasnął w pewnej chwili facet.
- Co się stało kochanie, zabolało cię?
- Nie, ale właśnie sobie uświadomiłem, że ten lekarz trzymał obie ręce na moich ramionach.
- Panie doktorze, od kilku dni mam zatwardzenie, nic mi nie pomaga.
- Będziemy musieli panu zaaplikować czopki. Proszę się odwrócić, ściągnąć spodnie i pochylić się. Ja panu pokażę jak to się robi.
Facet ściągnął gacie, pochylił się i poczuł jak doktor wsuwa mu coś do tyłka.
- OK, gotowe. Proszę to samo powtarzać samemu w domu co dwanaście godzin przez najbliższe trzy dni.
Wieczorem gościu próbował samemu sobie poradzić, ale jakoś mu się nie udawało. Poprosił więc żonę o pomoc. Odwrócił się, ściągnął spodnie i wypiął tyłek. Żona jedną rękę położyła na jego ramieniu, druga natomiast zaczęła wkładać mu czopek.
- O cholera! - wrzasnął w pewnej chwili facet.
- Co się stało kochanie, zabolało cię?
- Nie, ale właśnie sobie uświadomiłem, że ten lekarz trzymał obie ręce na moich ramionach.
08
Dowcip #17734. Przychodzi facet do lekarza w kategorii: „Dowcipy przychodzi facet do lekarza”.
Przychodzi gej do lekarza:
- Panie doktorze, mój ”mały” nie chce stać!
Lekarz obmacał członek pacjenta:
- No i stoi! Czego pan jeszcze chce?!
- Wytrysku!
- Jest i wytrysk! Nie potrzebnie mi pan zawraca głowę, z panem wszystko w porządku.
- No to jeszcze buzi na pożegnanie!
- Panie doktorze, mój ”mały” nie chce stać!
Lekarz obmacał członek pacjenta:
- No i stoi! Czego pan jeszcze chce?!
- Wytrysku!
- Jest i wytrysk! Nie potrzebnie mi pan zawraca głowę, z panem wszystko w porządku.
- No to jeszcze buzi na pożegnanie!
17