Dowcipy przychodzi baba do lekarza
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, siedziałam wczoraj na działce i coś mnie dzisiaj dupa boli.
Lekarz na to:
- Oj, niedobrze. Na pewno dostała pani wilka. Przepiszę pani czopki.
Baba wraca do domu, a ze była już stara i niedołężna, poprosiła wnuczka,aby wsadził jej ten czopek.
Wypina się do wnuczka,a on nagle krzyczy:
- Babciu!Pysk rozwarty, język wyparty,a smród... on chyba zdechł!
- Panie doktorze, siedziałam wczoraj na działce i coś mnie dzisiaj dupa boli.
Lekarz na to:
- Oj, niedobrze. Na pewno dostała pani wilka. Przepiszę pani czopki.
Baba wraca do domu, a ze była już stara i niedołężna, poprosiła wnuczka,aby wsadził jej ten czopek.
Wypina się do wnuczka,a on nagle krzyczy:
- Babciu!Pysk rozwarty, język wyparty,a smród... on chyba zdechł!
1219
Dowcip #917. Przychodzi baba do lekarza i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały przychodzi baba do lekarza”.
Przychodzi zgarbiona baba do lekarza, a lekarz się jej pyta:
- Co pani się tak skrada?
- Co pani się tak skrada?
623
Dowcip #1033. Przychodzi zgarbiona baba do lekarza, a lekarz się jej pyta w kategorii: „Śmieszne żarty przychodzi baba do lekarza”.
Idzie baba do lekarza z wielorybem na plecach, a lekarz:
- Co pani dolega?
- Mam problemy z waleniem.
- Co pani dolega?
- Mam problemy z waleniem.
1441
Dowcip #1035. Idzie baba do lekarza z wielorybem na plecach, a lekarz w kategorii: „Śmieszne kawały przychodzi baba do lekarza”.
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze mam duży problem!
- Proszę mówić i się nie krępować! - odpowiada lekarz.
- No dobrze, bo jak zdejmuję biustonosz to mi piersi do góry idą a jak zakładam to na dół!
Lekarz kazał pokazać. Po kilkunastu razach kobieta w końcu pyta:
- Panie doktorze i co? Co mi jest?
- Powiem pani szczerze, nie mam bladego pojęcia, ale to jest cholernie zaraźliwe!
- Panie doktorze mam duży problem!
- Proszę mówić i się nie krępować! - odpowiada lekarz.
- No dobrze, bo jak zdejmuję biustonosz to mi piersi do góry idą a jak zakładam to na dół!
Lekarz kazał pokazać. Po kilkunastu razach kobieta w końcu pyta:
- Panie doktorze i co? Co mi jest?
- Powiem pani szczerze, nie mam bladego pojęcia, ale to jest cholernie zaraźliwe!
518
Dowcip #1036. Przychodzi baba do lekarza i mówi w kategorii: „Dowcipy przychodzi baba do lekarza”.
Przychodzi baba do lekarza cała oblepiona gównem. Lekarz się pyta:
- Co pani dolega?
- Gówniany interes.
- Co pani dolega?
- Gówniany interes.
1415
Dowcip #1038. Przychodzi baba do lekarza cała oblepiona gównem. w kategorii: „Śmieszne żarty przychodzi baba do lekarza”.
Przychodzi baba do lekarza:
- Panie doktorze, wszystko kojarzy mi się z sexem...
- A brom brała pani?
- A jeszcze żem nie brombrała dzisiaj.
- Panie doktorze, wszystko kojarzy mi się z sexem...
- A brom brała pani?
- A jeszcze żem nie brombrała dzisiaj.
622
Dowcip #1039. Przychodzi baba do lekarza w kategorii: „Dowcipy przychodzi baba do lekarza”.
Byli sobie stary facet i baba, pewnego dnia babie zachciało się seksu, no więc czyni zaloty, cuda niewidy, żeby zaciągnąć go do łóżka, a on nic. No to baba idzie do lekarza i mówi:
- Panie, doktorze, ja chcę a on nie. Co robić?!
- Spokojnie, mam na to sposób, minutę zanim pani mąż wróci do domu niech pani zdejmie gacie stanie tyłem do drzwi i wypnie tyłek, a zaraz obudzi w nim pani dzikie seksualne zwierze, inaczej być nie może.
No więc jak powiedział tak baba zrobiła. Wypięta czeka, no i w końcu styrany małżonek wraca z roboty, otwiera drzwi, patrzy i ucieka ile sił w nogach do najbliższego baru, przybiega, siada, zamawia setkę, pierwszą, drugą trzecią, itd. Już dwie butelki poszły, a on chce jeszcze, no to barman na to:
- Panie czemu pan tak pijesz, już trzecia butelka, no powiedz pan czemu?
- Panie! Ja wracam styrany do domu po całym dniu pracy, wchodzę na piętro otwieram drzwi, a tam troll, metr półtora, szrama na pół pyska i mu z mordy ślina cieknie ...
- Panie, doktorze, ja chcę a on nie. Co robić?!
- Spokojnie, mam na to sposób, minutę zanim pani mąż wróci do domu niech pani zdejmie gacie stanie tyłem do drzwi i wypnie tyłek, a zaraz obudzi w nim pani dzikie seksualne zwierze, inaczej być nie może.
No więc jak powiedział tak baba zrobiła. Wypięta czeka, no i w końcu styrany małżonek wraca z roboty, otwiera drzwi, patrzy i ucieka ile sił w nogach do najbliższego baru, przybiega, siada, zamawia setkę, pierwszą, drugą trzecią, itd. Już dwie butelki poszły, a on chce jeszcze, no to barman na to:
- Panie czemu pan tak pijesz, już trzecia butelka, no powiedz pan czemu?
- Panie! Ja wracam styrany do domu po całym dniu pracy, wchodzę na piętro otwieram drzwi, a tam troll, metr półtora, szrama na pół pyska i mu z mordy ślina cieknie ...
16
Dowcip #23809. Byli sobie stary facet i baba, pewnego dnia babie zachciało się seksu w kategorii: „Humor przychodzi baba do lekarza”.
Przychodzi baba do dentysty i prosi o wyrwanie zęba, który ją boli i jest popsuty. Dentysta natomiast wyrywa jej zdrowy ząb na co pacjentka:
- Pan wyrwał mi zdrowego zęba.!
Na to dentysta:
- To co i tak by się kiedyś popsuł.
- Pan wyrwał mi zdrowego zęba.!
Na to dentysta:
- To co i tak by się kiedyś popsuł.
47
Dowcip #3407. Przychodzi baba do dentysty i prosi o wyrwanie zęba w kategorii: „Śmieszne żarty przychodzi baba do lekarza”.
Przychodzi baba do okulisty. Lekarz każe jej usiąść na fotelu i odczytywać literki. Ale kobieta nie jest w stanie odczytać ani jednej literki.
- Niestety, nie jest dobrze - mówi lekarz.
- E, tam! Ja po prostu czytać nie umiem, doktorku!
- Niestety, nie jest dobrze - mówi lekarz.
- E, tam! Ja po prostu czytać nie umiem, doktorku!
215
Dowcip #17337. Przychodzi baba do okulisty. w kategorii: „Żarty przychodzi baba do lekarza”.
Przychodzi baba do lekarza z dzieckiem. Lekarz przebadał dziecko, sprawdził jego wagę i znalazł coś niewłaściwego:
- Czy dziecko było karmione piersią czy z butelki?
- Piersią.
Lekarz polecił kobiecie się rozebrać do pasa, po czym przez chwile naciskał, gniótł, kręcił i ściskał obie jej piersi szczegółowo je badając. Kiedy kobieta się ubierała stwierdził:
- Nic dziwnego, że dziecko ma za niską wagę. Nie ma pani mleka.
- Wiem. Jestem jego babcią, ale cieszę się, że tu przyszłam.
- Czy dziecko było karmione piersią czy z butelki?
- Piersią.
Lekarz polecił kobiecie się rozebrać do pasa, po czym przez chwile naciskał, gniótł, kręcił i ściskał obie jej piersi szczegółowo je badając. Kiedy kobieta się ubierała stwierdził:
- Nic dziwnego, że dziecko ma za niską wagę. Nie ma pani mleka.
- Wiem. Jestem jego babcią, ale cieszę się, że tu przyszłam.
05