LogowanieRejestracja
Dowcip.NET
KategorieLosujDodaj

Dowcipy o zawodach


Pewna gazeta zorganizowała konkurs na najpopularniejszy toast. Wyróżnienia przyznano:
- Sto lat!
- Na zdrowie!
- Pijemy, by nasze dzieci miały bogatych rodziców!
- Chlup, w ten głupi dziób!
A wygrało:
- Pij ku*wa!
1510

Dowcip #16880. Pewna gazeta zorganizowała konkurs na najpopularniejszy toast. w kategorii: „Śmieszne kawały o zawodach”.

W Związku Sowieckim ogłoszono konkurs na najlepszy dowcip o Stalinie. Dla zwycięzców przewidziano trzy nagrody:
I -piętnaście lat łagru,
II - dziesięć lat łagru,
III - pięć lat łagru.
319

Dowcip #33371. W Związku Sowieckim ogłoszono konkurs na najlepszy dowcip o Stalinie. w kategorii: „Żarty o zawodach”.

Nowak był członkiem Klubu Mistrzów Toastów pewnego wieczoru podczas lokalnego konkursu na najlepszy toast wygrał zawody. Jego toast, który został uznany za najlepszy:
- Wypijmy za najlepsze lata mojego życia spędzone między nogami mojej żony!!!
Kiedy Nowak wrócił do domu żona spytała jak było na spotkaniu klubu oczywiście pochwalił się, że wygrał konkurs na najlepszy toast. Żona oczywiście spytała jak brzmiał ten toast..
- Wypijmy za najlepsze lata mojego życia spędzone w kościele z moją żoną!!!
- To miłe, że wspomniałeś o mnie w swoim toaście....
Następnego ranka pani Nowak wybrała się na zakupy i spotkała znajomego policjanta, który też był na konkursie toastów.
- Witam pani Nowak, toast pani męża był niesamowity, musiał wygrać...
- Faktycznie. - rzekła pani Nowak - ale żeby być całkiem szczerą był tam tylko dwa razy, za pierwszym razem zasnął, a drugi raz musiałam go tam wciągnąć za uszy...
312

Dowcip #33184. Nowak był członkiem Klubu Mistrzów Toastów pewnego wieczoru podczas w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zawodach”.

W czasie sobotniej popijawy w barakowozie kierownika budowy padł pomysł aby niedzielne przedpołudnie spędzić w duchu sportowej rywalizacji. Rano kierownik zebrał wszystkich, nadających się do użytku, podwładnych i ogłosił program zawodów. Ta budowlana olimpiada miała więc składać się z dwóch konkurencji. Picia jednego litra wódy na czas i konkursu na najstraszniejszy wyraz twarzy. Po kwadransie znane już były wyniki. W pierwszej dyscyplinie zwyciężył majster elektryków, który litr wytrąbił w siedem minut i dwadzieścia cztery sekundy. Zwycięzcą drugiej, bezapelacyjnie został okrzyknięty murarz Kowalski po tym jak się zorientował, że żaden go nie obudził przed rozpoczęciem pierwszej konkurencji.
211

Dowcip #32480. W czasie sobotniej popijawy w barakowozie kierownika budowy padł w kategorii: „Śmieszne kawały o zawodach”.

Ogłoszono w rosyjskim wojsku konkurs na najlepszą kompanię. Zwyciężyła Kompania numer dwa Pułku Moskiewskiego. Minister obrony wręcza kapitanowi, dowódcy kompanii nagrodę i pyta:
- Proszę mi powiedzieć kapitanie, jak Panu się udało tak zdyscyplinować żołnierzy?
- Towarzyszu generale, w naszej kompani już trzydzieści lat służy pewien chorąży, to jego zasługa...
Minister podchodzi do chorążego.
- Proszę powiedzieć, chorąży, jak Pan tego dokonał?
- Zapiąć się!!!! - ryknął chorąży.
- Co? O co chodzi?
- Zapiąć się. - powtarza chorąży oblizując językiem wargi...
- Czego? O co tu chodzi?
Kapitan szeptem:
- Proszę zapiąć kołnierz. - towarzyszu generale, on trzeci raz nie powtórzy...
310

Dowcip #32463. Ogłoszono w rosyjskim wojsku konkurs na najlepszą kompanię. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zawodach”.

Komentator sportowy nadaje relację z zawodów w piciu napoju narodowego.
- Proszę państwa na scenę wychodzi zawodnik francuski, będzie pił wino szklankami. I pierwsza, druga, piąta i złamał się, złamał się zawodnik francuski.
Ale teraz na scenę wchodzi zawodnik polski, będzie pił ”Żytnią” butelkami, no i pierwsza, druga, dziesiąta i złamał się, złamał się zawodnik polski. Ale już na scenę wychodzi główny faworyt zawodnik rosyjski, będzie pił bimber czerpakiem z wiadra. No i pierwszy czerpak, drugi, piętnasty i złamał się, złamał się czerpak. Zawodnik rosyjski będzie pił bimber prosto z wiadra.
426

Dowcip #27551. Komentator sportowy nadaje relację z zawodów w piciu napoju w kategorii: „Kawały o zawodach”.

Polak, Rosjanin i Niemiec zostali wybrani do udziału w konkursie picia narodowego alkoholu. Mówi komentator:
- Pierwszy Niemiec! będzie pił piwo! Pierwszy kufel, drugi kufel, trzeci kufel, złamał się! Proszę państwa złamał się!
- Drugi Polak, będzie pił wódkę! Jeden litr, drugi litr, trzeci litr, złamał się! proszę państwa Polak złamał się.
- Trzeci Rosjanin, będzie pił wódkę czerpakiem prosto z beczki! Jeden czerpak, drugi czerpak, trzeci czerpak, złamał się! czerpak się złamał! Rosjanin będzie pił prosto z beczki!
941

Dowcip #18832. Polak w kategorii: „Kawały o zawodach”.

Konkurs przeklinania startuje Polak, Niemiec i Rusek. Najpierw Rusek, przeklina bez przerwy przez pięć minut. Niemiec przeklina przez dziesięć minut. Polak przeklina przez piętnaście minut. Prowadzący:
- Mamy zwycięzcę czyli Polaka.
Polak:
- To już miałem zaczynać?
423

Dowcip #26379. Konkurs przeklinania startuje Polak, Niemiec i Rusek. w kategorii: „Śmieszne żarty o zawodach”.

Polak, Rusek i Niemiec są na zawodach pływackich. Rusek nie ma rąk, Niemiec nie ma nóg, a Polak nie ma ani rąk, ani nóg. Podchodzi do nich ratownik i pyta się jak sobie poradzą. Wszyscy odpowiedzieli, że sobie poradzą, po czym wszyscy ustawili się na starcie. Rusek i Niemiec jakoś sobie poradzili, a Polak poszedł na dno. Ratownik go wyciągnął i pyta się:
- Polak co się stało, przecież mówiłeś, że sobie poradzisz.
A Polak na to:
- Zabije tego drania co mi czepek na uszy naciągnął.
417

Dowcip #24713. Polak, Rusek i Niemiec są na zawodach pływackich. w kategorii: „Śmieszne kawały o zawodach”.

Poszedł facet z buldogiem do parku, a tam odbywały się wyścigi hartów. Buldog mówi do faceta:
- Zapisz mnie proszę. Na pewno wygram! Zobaczysz ...
- Co ty buldog, nie dasz rady.
- Mówię ci, że dam. Proszę zapisz mnie.
Więc zapisał facet buldoga na wyścigi. Po chwili wszystkie psy stanęły na starcie, a wśród nich buldog. Sędzia dał znać, otworzyły się boksy i psy wystartowały. Pierwsze okrążenie i buldog przebiega linię mety ostatni. Właściciel zaniepokojony wydziera się z trybun:
- No i co? Jesteś ostatni!
- Spoko, spoko.
Drugie okrążenie i pies znów przebiega przez metę na samym końcu. Facet się wydziera:
- Buldog, co jest?!
- Spoko, spoko.
Przed ostatnim okrążeniem pies znów ostatni przebiegł linię mety. Facet krzyczy:
- Buldog, co jest? Dasz radę?!
- Dam, spoko, spoko.
Na ostatniej prostej pies znów był najgorszy i przybiegł na metę ostatni. Po wyścigu podchodzi do niego pan:
- No i co? Mówiłeś, że dasz radę. Co jest buldog?
- Właśnie nie wiem ...
36162

Dowcip #24718. Poszedł facet z buldogiem do parku, a tam odbywały się wyścigi hartów. w kategorii: „Żarty o zawodach”.

Śmieszne żarty o zawodachHumor o zawodachKawały o zawodachŚmieszne dowcipy o zawodachŚmieszny humor o zawodachDowcipy o zawodachŻarty o zawodachŚmieszne kawały o zawodach

Pomoc

» Regulamin

» Kontakt

Przydatne zasoby

» Tłumacz alfabetu Morse'a

» Darmowe anonse motoryzacyjne

» Antonim

» Słownik pojęć

» Hasła krzyżówkowe

» Odmiana imion żeńskich przez przypadki

» Opiekun do osoby starszej

» Słownik rymów do wyrazów

» Stopniowanie przysłówków online

» Synonim

» Wyliczanki odliczanki

» Zagadki dla dzieci z odpowiedziami do wydruku

» Zmiana czasu

 

najlepsze dowcipynajlepsze kawałynajlepsze żartynajlepszy humor Dowcip.NET © LocaHost