Dowcipy o zakupach
Dwóch starszych panów rozmawia przy kawiarnianym stoliku.
- Wiesz, ja nie mam żadnych kłopotów z potencją.
- Jak to robisz?
- Jem pumpernikiel.
Panowie pożegnali się, ten drugi natychmiast biegnie do sklepu spożywczego.
- Czy jest pumpernikiel?
- Jest.
- Poproszę dziesięć opakowań.
- Dziesięć? Nie opłaca się. Połowa panu stwardnieje.
- Połowa ...? To poproszę dwadzieścia!
- Wiesz, ja nie mam żadnych kłopotów z potencją.
- Jak to robisz?
- Jem pumpernikiel.
Panowie pożegnali się, ten drugi natychmiast biegnie do sklepu spożywczego.
- Czy jest pumpernikiel?
- Jest.
- Poproszę dziesięć opakowań.
- Dziesięć? Nie opłaca się. Połowa panu stwardnieje.
- Połowa ...? To poproszę dwadzieścia!
411
Dowcip #15144. Dwóch starszych panów rozmawia przy kawiarnianym stoliku. w kategorii: „Śmieszne kawały o zakupach”.
W hipermarkecie klient podaje siatkę pani obsługującej wagę.
- Półtora kilograma. A co jest w środku?
- Dwa kilo kiełbasy ze stoiska obok.
- Półtora kilograma. A co jest w środku?
- Dwa kilo kiełbasy ze stoiska obok.
26
Dowcip #15535. W hipermarkecie klient podaje siatkę pani obsługującej wagę. w kategorii: „Kawały o zakupach”.
Blondynka wchodzi do sklepu i prosi o dwa sznurowadła.
- Jakie?
- Jedno lewe, drugie prawe!
- Jakie?
- Jedno lewe, drugie prawe!
26
Dowcip #10744. Blondynka wchodzi do sklepu i prosi o dwa sznurowadła. w kategorii: „Dowcipy o zakupach”.
Blondynka chwali się blondynce.
- Wiesz moja mama kupiła mi nową sukienkę na literę F .
- Fioletową?
- Nie .
- Figową?
- Nie.
- Poddaje się jaką?
- F kratke .
- Wiesz moja mama kupiła mi nową sukienkę na literę F .
- Fioletową?
- Nie .
- Figową?
- Nie.
- Poddaje się jaką?
- F kratke .
26
Dowcip #10837. Blondynka chwali się blondynce. w kategorii: „Śmieszne żarty o zakupach”.
- Poproszę szminkę - mówi blondynka w sklepie.
- Jaki rozmiar?
- Na cztery randki i sylwestra.
- Jaki rozmiar?
- Na cztery randki i sylwestra.
34
Dowcip #10871. - Poproszę szminkę - mówi blondynka w sklepie. w kategorii: „Śmieszne żarty o zakupach”.
Uradowana żona wraca do domu.
- Wyobraź sobie, że dzisiaj przejechałam trzy razy na czerwonym świetle i ani razu nie zapłaciłam mandatu!
- No i...?
- Za zaoszczędzone pieniądze kupiłam sobie torebkę.
- Wyobraź sobie, że dzisiaj przejechałam trzy razy na czerwonym świetle i ani razu nie zapłaciłam mandatu!
- No i...?
- Za zaoszczędzone pieniądze kupiłam sobie torebkę.
26
Dowcip #11957. Uradowana żona wraca do domu. w kategorii: „Żarty o zakupach”.
Telefon w sklepie komputerowym.
- Przepraszam bardzo, czy macie aktualnie w sprzedaży dyski ”C”? Właśnie mi padł i chciałem kupić nowy.
- Przepraszam bardzo, czy macie aktualnie w sprzedaży dyski ”C”? Właśnie mi padł i chciałem kupić nowy.
12
Dowcip #12723. Telefon w sklepie komputerowym. w kategorii: „Żarty o zakupach”.
Przychodzi pijak do sklepu i mówi.
- Poproszę jeden ch... ch... ch... ch... ch... ch... ch...,a mogą być bułki.
- Poproszę jeden ch... ch... ch... ch... ch... ch... ch...,a mogą być bułki.
48
Dowcip #6013. Przychodzi pijak do sklepu i mówi. w kategorii: „Śmieszne żarty o zakupach”.
Do sklepu z artykułami gospodarstwa domowego wchodzi policjant.
- Chciałbym tamten niebieski odkurzacz.
- Dobry wybór! Żonie na pewno się spodoba.
- Tak pani myśli? To proszę jeszcze trzy.
- Chciałbym tamten niebieski odkurzacz.
- Dobry wybór! Żonie na pewno się spodoba.
- Tak pani myśli? To proszę jeszcze trzy.
49
Dowcip #6053. Do sklepu z artykułami gospodarstwa domowego wchodzi policjant. w kategorii: „Dowcipy o zakupach”.
Podchodzi królik do niedźwiedzia i pyta.
- Masz marchewkę?
Na to niedźwiedź.
- Nie mam.
Drugiego dnia królik podchodzi do niedźwiedzia.
- Masz marchewkę?Pyta królik.
- Nie mam!Krzyczy niedźwiedź.
Podchodzi trzeciego dnia.
- Czy marz marchewkę?Znowu pyta.
- Nie mam!Ale jak jeszcze raz będziesz mnie pyta o marchewkę to cię zabije.
Królik przychodzi trzeciego dnia i pyta niedźwiedzia.
- Czy jest sałata?
- Masz marchewkę?
Na to niedźwiedź.
- Nie mam.
Drugiego dnia królik podchodzi do niedźwiedzia.
- Masz marchewkę?Pyta królik.
- Nie mam!Krzyczy niedźwiedź.
Podchodzi trzeciego dnia.
- Czy marz marchewkę?Znowu pyta.
- Nie mam!Ale jak jeszcze raz będziesz mnie pyta o marchewkę to cię zabije.
Królik przychodzi trzeciego dnia i pyta niedźwiedzia.
- Czy jest sałata?
47