Dowcipy o zajączku
Niedźwiedź zakazał w lesie się załatwiać. Ale pewnego dnia zajączek był w samym jego środku i nagle mu się strasznie zachciało. Nie wie co zrobić ale jednak musiał, więc się załatwił. Ale słychać, że niedźwiedź idzie. Więc wiele nie myśląc wziął i ukrył kupę w łapkach. Przychodzi niedźwiedź i pyta:
- Ej, Zajączek, a co ty tam trzymasz w tych łapkach?
- Nic takiego, motylka.
- Pokaż go tu. - mówi niedźwiedź.
Zajączek otwiera łapki i powiada:
- Ale świntuch! Aaaaleee kopę nawalił!
- Ej, Zajączek, a co ty tam trzymasz w tych łapkach?
- Nic takiego, motylka.
- Pokaż go tu. - mówi niedźwiedź.
Zajączek otwiera łapki i powiada:
- Ale świntuch! Aaaaleee kopę nawalił!
321
Dowcip #699. Niedźwiedź zakazał w lesie się załatwiać. w kategorii: „Kawały o zajączku”.
Idzie niedźwiedź przez las, miał ochotę kogoś zbić. Zauważył zajączka, a że musiał mieć jakiś powód mówi:
- Zajączek, ty znowu chodzisz bez czapki... - i mu wlał.
Nie minęło dziesięć minut, a znowu miał ochotę kogoś zbić. Zauważył lisa i mówi:
- Chodź no tu lis, muszę cię zlać.
- Ale czemu akurat mnie? Zajączek chodzi sobie po lesie, jest słabszy, jego zbij!
- Zajączek dostał już dziesięć minut temu.
- Mam pomysł - mówi lis. - Powiedz, że chcesz fajkę. Jak ci da z filtrem to powiesz, że chciałeś bez filtru i w pysk, a jeśli da ci bez filtru to powiedz, że chciałeś z filtrem.
- Ok.
Niedźwiadek poszedł do zajączka i mówi:
- Daj mi fajkę!
- Z filtrem czy bez?
- A ty znowu bez czapki chodzisz!
- Zajączek, ty znowu chodzisz bez czapki... - i mu wlał.
Nie minęło dziesięć minut, a znowu miał ochotę kogoś zbić. Zauważył lisa i mówi:
- Chodź no tu lis, muszę cię zlać.
- Ale czemu akurat mnie? Zajączek chodzi sobie po lesie, jest słabszy, jego zbij!
- Zajączek dostał już dziesięć minut temu.
- Mam pomysł - mówi lis. - Powiedz, że chcesz fajkę. Jak ci da z filtrem to powiesz, że chciałeś bez filtru i w pysk, a jeśli da ci bez filtru to powiedz, że chciałeś z filtrem.
- Ok.
Niedźwiadek poszedł do zajączka i mówi:
- Daj mi fajkę!
- Z filtrem czy bez?
- A ty znowu bez czapki chodzisz!
524
Dowcip #872. Idzie niedźwiedź przez las, miał ochotę kogoś zbić. w kategorii: „Śmieszne kawały o zajączku”.
Dwaj przyjaciele - zajączek i niedźwiedź jadą pociągiem. Niedźwiedź widząc konduktora przypomniał sobie, że nie kupił biletu. Uradzili wiec, że zajączek da niedźwiedziowi swój bilet, a niedźwiedź weźmie zajączka do łapy i wystawi za okno - tak żeby kanar nie widział, że trzyma zajączka. Po chwili wchodzi kanar i mówi:
- Bilety do kontroli.
- Proszę - niedźwiedź podaje bilet zajączka.
- A co tam misiu za oknem trzymasz?
- Aaaa, teraz już nic! - mówi niedźwiedź i pokazuje pusta łapę.
- Bilety do kontroli.
- Proszę - niedźwiedź podaje bilet zajączka.
- A co tam misiu za oknem trzymasz?
- Aaaa, teraz już nic! - mówi niedźwiedź i pokazuje pusta łapę.
314
Dowcip #2071. Dwaj przyjaciele - zajączek i niedźwiedź jadą pociągiem. w kategorii: „Humor o zajączku”.
Zając chwali się, że ma najlepszy sklep w lesie. Niedźwiedź nie wierzy więc, żeby sprawdzić, idzie do zająca i mówi:
- Proszę dwa kilogramy ni ch*ja.
- Chodź do piwnicy.
Zając zgasza światło i pyta niedźwiedzia:
- Widzisz coś?
- Ni ch*ja.
- To bierz dwa kg i spieprzaj!
- Proszę dwa kilogramy ni ch*ja.
- Chodź do piwnicy.
Zając zgasza światło i pyta niedźwiedzia:
- Widzisz coś?
- Ni ch*ja.
- To bierz dwa kg i spieprzaj!
721
Dowcip #2269. Zając chwali się, że ma najlepszy sklep w lesie. w kategorii: „Humor o zajączku”.
Zachciało się wilkowi sexu.Złapał zajączka i mówi.
- Rób laskę i to szybko.
- Nie umiem.
- RÓB JAK MÓWIĘ
- Kiedy nie umiem.
- Rób jak umiesz.
- Chrup...chrup...chrup...
- Rób laskę i to szybko.
- Nie umiem.
- RÓB JAK MÓWIĘ
- Kiedy nie umiem.
- Rób jak umiesz.
- Chrup...chrup...chrup...
05
Dowcip #17638. Zachciało się wilkowi sexu.Złapał zajączka i mówi. w kategorii: „Śmieszne żarty o zajączku”.
Zając łapie na stopa i nikt się nie zatrzymuje. Jedzie wilk BMW.
- Wsiadaj zając.
Jadą sto jedenaście kilometrów na godzinę.
Wilk:
- Zeszczałeś się?
Zając:
- Tak!
Na następny dzień wilk stoi, a zając jedzie ferrari:
- Wsiadaj wilk.
Jadą dwieście osiemdziesiąt kilometrów na godzinę. Zając pyta:
- Zeszczałeś się?
- Tak.
- To teraz się zesrasz bo nie dosięgam do hamulca!
- Wsiadaj zając.
Jadą sto jedenaście kilometrów na godzinę.
Wilk:
- Zeszczałeś się?
Zając:
- Tak!
Na następny dzień wilk stoi, a zając jedzie ferrari:
- Wsiadaj wilk.
Jadą dwieście osiemdziesiąt kilometrów na godzinę. Zając pyta:
- Zeszczałeś się?
- Tak.
- To teraz się zesrasz bo nie dosięgam do hamulca!
528
Dowcip #714. Zając łapie na stopa i nikt się nie zatrzymuje. Jedzie wilk BMW. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zajączku”.
Przychodzi zajączek do lisicy.
- Lisico, chcesz zarobić sto zł?
- Chcę - odpowiada lisica.
- To daj mi całusa.
Lisica myśli: lisa nie ma w domu, a sto zł piechotą nie chodzi. Dała więc zającowi całusa.
- Chcesz zarobić jeszcze sto zł?
- Chcę - odpowiada lisica.
- To rozbierz się.
Lisica się rozebrała. A zając:
- A chciałabyś jeszcze sto zł?
- Tak - odpowiada lisica.
- No to chodź, wykręcimy numerek!
No i wykręcili taki numerek, że aż zając się spocił. Gdy skończyli, zając się ubrał i poszedł do domu. Po jakimś czasie wpada lis i pyta żonę:
- Był zając?
- No .był - odpowiada przerażona lisica.
- A oddał trzysta zł?
- Lisico, chcesz zarobić sto zł?
- Chcę - odpowiada lisica.
- To daj mi całusa.
Lisica myśli: lisa nie ma w domu, a sto zł piechotą nie chodzi. Dała więc zającowi całusa.
- Chcesz zarobić jeszcze sto zł?
- Chcę - odpowiada lisica.
- To rozbierz się.
Lisica się rozebrała. A zając:
- A chciałabyś jeszcze sto zł?
- Tak - odpowiada lisica.
- No to chodź, wykręcimy numerek!
No i wykręcili taki numerek, że aż zając się spocił. Gdy skończyli, zając się ubrał i poszedł do domu. Po jakimś czasie wpada lis i pyta żonę:
- Był zając?
- No .był - odpowiada przerażona lisica.
- A oddał trzysta zł?
018
Dowcip #18108. Przychodzi zajączek do lisicy. w kategorii: „Śmieszne kawały o zajączku”.
Idzie zajączek przez las, patrzy leży pół litra.
- O! Jak fajnie, pół litra! - pomyślał, zabrał i poszedł dalej.
Przechodząca obok lisica zauważyła go i myśli:
- O! Jak fajnie, pół litra i zagrycha!
I poszła w ślad za zajączkiem. Zauważył ich wilk:
- O! Jak fajnie, pół litra, zagrycha i ruda dziwka!
I poszedł za nimi. Na to wszystko wylazł niedźwiedź.
- O! Jak fajnie, pół litra, zagrycha, ruda dziwka i jest jeszcze komu po mordzie przylać!
- O! Jak fajnie, pół litra! - pomyślał, zabrał i poszedł dalej.
Przechodząca obok lisica zauważyła go i myśli:
- O! Jak fajnie, pół litra i zagrycha!
I poszła w ślad za zajączkiem. Zauważył ich wilk:
- O! Jak fajnie, pół litra, zagrycha i ruda dziwka!
I poszedł za nimi. Na to wszystko wylazł niedźwiedź.
- O! Jak fajnie, pół litra, zagrycha, ruda dziwka i jest jeszcze komu po mordzie przylać!
29
Dowcip #15998. Idzie zajączek przez las, patrzy leży pół litra. w kategorii: „Dowcipy o zajączku”.
Przychodzi zajączek do sklepu, w którym sprzedawcą jest niedźwiedź.
- Są zgniłe marchewki?
- Nie, nie ma.
Na drugi dzień:
- Są zgniłe marchewki?
- Nie, nie ma.
Na trzeci dzień:
- Są zgniłe marchewki?
- Jak się jeszcze raz zapytasz o te marchewki to ci uszy do lady gwoździami przybiję.
Następnego dnia:
- Są gwoździe?
- Nie.
- A są zgniłe marchewki?
- Są zgniłe marchewki?
- Nie, nie ma.
Na drugi dzień:
- Są zgniłe marchewki?
- Nie, nie ma.
Na trzeci dzień:
- Są zgniłe marchewki?
- Jak się jeszcze raz zapytasz o te marchewki to ci uszy do lady gwoździami przybiję.
Następnego dnia:
- Są gwoździe?
- Nie.
- A są zgniłe marchewki?
525
Dowcip #16016. Przychodzi zajączek do sklepu, w którym sprzedawcą jest niedźwiedź. w kategorii: „Dowcipy o zajączku”.
Idzie zajączek przez las, patrzy leży połówka.
”O jak fajnie - pół litra!” - pomyślał, zabrał i poszedł dalej.
Przechodząca obok lisica zauważyła go i myśli:” O jak fajnie - pół litra i zagrycha!” I poszła w ślad za zajączkiem.
Zauważył ich wilk: ”Będzie dobrze... - pól litra, zagrycha i ruda!” I poszedł za nimi.
Na to wszystko wszedł niedźwiedź: ”Szykuje się niezła impreza - pół litra, zagrycha, ruda i jeszcze jest komu po mordzie przylać!”
”O jak fajnie - pół litra!” - pomyślał, zabrał i poszedł dalej.
Przechodząca obok lisica zauważyła go i myśli:” O jak fajnie - pół litra i zagrycha!” I poszła w ślad za zajączkiem.
Zauważył ich wilk: ”Będzie dobrze... - pól litra, zagrycha i ruda!” I poszedł za nimi.
Na to wszystko wszedł niedźwiedź: ”Szykuje się niezła impreza - pół litra, zagrycha, ruda i jeszcze jest komu po mordzie przylać!”
110