Dowcipy o złodziejach
Para wyjechała pod namiot chłopak mówi:
- Widzisz te gwiazdy,?
- Tak, a ten księżyc...?
- Piękny, a wiesz co to wszystko znaczy?
- Że mamy piękną noc...?
- Nie. To znaczy że nam namiot buchnęli.
- Widzisz te gwiazdy,?
- Tak, a ten księżyc...?
- Piękny, a wiesz co to wszystko znaczy?
- Że mamy piękną noc...?
- Nie. To znaczy że nam namiot buchnęli.
36
Dowcip #9597. Para wyjechała pod namiot chłopak mówi w kategorii: „Kawały o złodziejach”.
Spotyka się dwóch kolegów:
- Wiesz, ukradli mi samochód ...
- Dzwoniłeś na policję?
- Dzwoniłem, ale to nie oni.
- Wiesz, ukradli mi samochód ...
- Dzwoniłeś na policję?
- Dzwoniłem, ale to nie oni.
49
Dowcip #9598. Spotyka się dwóch kolegów w kategorii: „Śmieszne dowcipy o złodziejach”.
Z autobusu wychodzi poturbowany kangur. Przechodzień pyta:
- Co się stało?
- Normalnie ktoś próbował wyrwać mi torbę!
- Co się stało?
- Normalnie ktoś próbował wyrwać mi torbę!
84
Dowcip #9611. Z autobusu wychodzi poturbowany kangur. w kategorii: „Kawały o złodziejach”.
W parku bandyta zatrzymuje gościa:
- Pieniądze albo życie!
- Nie mam ani grosza! Przed chwilą napadli na mnie i wszystko mi zabrali.
- To nie mógł pan wołać o pomoc? Byłem w pobliżu.
- Pieniądze albo życie!
- Nie mam ani grosza! Przed chwilą napadli na mnie i wszystko mi zabrali.
- To nie mógł pan wołać o pomoc? Byłem w pobliżu.
39
Dowcip #9713. W parku bandyta zatrzymuje gościa w kategorii: „Dowcipy o złodziejach”.
Rozżalony klient do sprzedawcy:
- Chciałbym zwrócić panu tego psa.
- Ależ dlaczego? Co on takiego zrobił?
- Wczoraj w nocy tak głośno szczekał, że nie słyszeliśmy jak złodziej okrada naszą piwnicę!
- Chciałbym zwrócić panu tego psa.
- Ależ dlaczego? Co on takiego zrobił?
- Wczoraj w nocy tak głośno szczekał, że nie słyszeliśmy jak złodziej okrada naszą piwnicę!
28
Dowcip #9719. Rozżalony klient do sprzedawcy w kategorii: „Humor o złodziejach”.
Noc. Ziuta potrząsa ręką męża i szepce:
- Słyszysz te hałasy? To na pewno rabusie!
- Ależ skarbie rabusie zachowują się niezwykle cicho!
Po godzinie Ziuta znowu budzi męża:
- To rabusie! Słyszysz jak w domu jest cicho?
- Słyszysz te hałasy? To na pewno rabusie!
- Ależ skarbie rabusie zachowują się niezwykle cicho!
Po godzinie Ziuta znowu budzi męża:
- To rabusie! Słyszysz jak w domu jest cicho?
37
Dowcip #9731. Noc. Ziuta potrząsa ręką męża i szepce w kategorii: „Kawały o złodziejach”.
Do komisariatu wpada sklepikarz:
- Panie władzo, okradli mój sklep!
- A był poświęcony?
- Nie.
- To nie ma przestępstwa.
- A co jest?
- Kara boska.
- Panie władzo, okradli mój sklep!
- A był poświęcony?
- Nie.
- To nie ma przestępstwa.
- A co jest?
- Kara boska.
28
Dowcip #9814. Do komisariatu wpada sklepikarz w kategorii: „Dowcipy o złodziejach”.
Facet mówi do kolegi:
- Wiesz co?
- No nie wiem.
- Ostatnio jechałem pociągiem i nagle do przedziału wpada bandyta i krzyczy: ”Pieniądze, albo śmierć”!
- No i co zrobiłeś? - pyta kolega.
- Oczywiście, że śmierdziałem.
- Wiesz co?
- No nie wiem.
- Ostatnio jechałem pociągiem i nagle do przedziału wpada bandyta i krzyczy: ”Pieniądze, albo śmierć”!
- No i co zrobiłeś? - pyta kolega.
- Oczywiście, że śmierdziałem.
511
Dowcip #9889. Facet mówi do kolegi w kategorii: „Śmieszne żarty o złodziejach”.
Mrówka i słoń kradną w sadzie czereśnie. Nagle widzą zbliżającego się ku nim ogrodnika.
- Skryj się za mną. - mówi mrówka do słonia. - Ja się mniej rzucam w oczy.
- Skryj się za mną. - mówi mrówka do słonia. - Ja się mniej rzucam w oczy.
316
Dowcip #9900. Mrówka i słoń kradną w sadzie czereśnie. w kategorii: „Dowcipy o złodziejach”.
W piekle nastąpiło walne zgromadzenie diabłów. Główny Lucyfer mówi:
- Bracia, mamy problem, bo jedzenie się skończyło. Trzeba wysłać kogoś na powierzchnie aby coś ukradł.
Rozgląda się i mówi:
- O, ty mały pójdziesz.
Na to mały diabełek mówi:
- Ok szefie.
Diabeł przywędrował do Francji. Podchodzi do policjanta i mówi:
- Jestem mały diabełek, mam mały kubełek i przyszedłem coś ukraść do jedzenia.
Policjant odpowiada:
- Spadaj mały, tu wszędzie pilnują.
Diabełek poszedł do Niemiec, lecz uzyskał taką samą odpowiedz. Zdenerwowany mówi:
- Wiem, pójdę tam gdzie wszyscy kradną.
Przywędrował do Polski. Podchodzi do policjanta i mówi:
- Jestem mały diabełek, mam mały, o cholera, kubełek mi zarąbali.
- Bracia, mamy problem, bo jedzenie się skończyło. Trzeba wysłać kogoś na powierzchnie aby coś ukradł.
Rozgląda się i mówi:
- O, ty mały pójdziesz.
Na to mały diabełek mówi:
- Ok szefie.
Diabeł przywędrował do Francji. Podchodzi do policjanta i mówi:
- Jestem mały diabełek, mam mały kubełek i przyszedłem coś ukraść do jedzenia.
Policjant odpowiada:
- Spadaj mały, tu wszędzie pilnują.
Diabełek poszedł do Niemiec, lecz uzyskał taką samą odpowiedz. Zdenerwowany mówi:
- Wiem, pójdę tam gdzie wszyscy kradną.
Przywędrował do Polski. Podchodzi do policjanta i mówi:
- Jestem mały diabełek, mam mały, o cholera, kubełek mi zarąbali.
27