Dowcipy o zębach
Do gabinetu dentystycznego wchodzi para. Kobieta już od progu zaczyna mówić:
- Proszę o wyrwanie zęba, bez znieczulenia i to najszybciej jak to tylko możliwe. Bardzo się spieszę.
Dentysta popatrzył na przybyłych:
- Jest pani niezwykle odważną kobietą. Proszę mi pokazać, o który to ząb chodzi?
Kobieta odwraca się w stronę mężczyzny:
- Stefan, natychmiast otwórz usta i pokaż panu ten ząb.
- Proszę o wyrwanie zęba, bez znieczulenia i to najszybciej jak to tylko możliwe. Bardzo się spieszę.
Dentysta popatrzył na przybyłych:
- Jest pani niezwykle odważną kobietą. Proszę mi pokazać, o który to ząb chodzi?
Kobieta odwraca się w stronę mężczyzny:
- Stefan, natychmiast otwórz usta i pokaż panu ten ząb.
19
Dowcip #23574. Do gabinetu dentystycznego wchodzi para. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o zębach”.
Spotyka łysy szczerbatego i mówi:
- Ej ty, zazgrzytaj zębami.
- Jak ja zazgrzytam to ci włosy dęba staną.
- Ej ty, zazgrzytaj zębami.
- Jak ja zazgrzytam to ci włosy dęba staną.
62
Dowcip #21618. Spotyka łysy szczerbatego i mówi w kategorii: „Żarty o zębach”.
Teściowa wrzeszczy na Masztalskiego:
- Takech zła na ciebie, że ze wściekłości mogłabych zębami zgrzytać.
A ten gizd Masztalski spokojnie na to:
- Maryjko! Przynieś jej zęby, są w umywalce.
- Takech zła na ciebie, że ze wściekłości mogłabych zębami zgrzytać.
A ten gizd Masztalski spokojnie na to:
- Maryjko! Przynieś jej zęby, są w umywalce.
03
Dowcip #22012. Teściowa wrzeszczy na Masztalskiego w kategorii: „Żarty o zębach”.
Łysy mówi do szczerbatego:
- Zazgrzytaj zębami.
Szczerbaty na to:
- Jak ja ci zazgrzytam, to ci włosy dęba staną!
- Zazgrzytaj zębami.
Szczerbaty na to:
- Jak ja ci zazgrzytam, to ci włosy dęba staną!
59
Dowcip #15182. Łysy mówi do szczerbatego w kategorii: „Humor o zębach”.
Punk Franek spotyka kumpla i pyta:
- Co powiedzieli skini, gdy wczoraj od ciebie usłyszeli, że są debilami?
- Nic. A te dwa przednie zęby i tak miałem do usunięcia.
- Co powiedzieli skini, gdy wczoraj od ciebie usłyszeli, że są debilami?
- Nic. A te dwa przednie zęby i tak miałem do usunięcia.
46
Dowcip #15230. Punk Franek spotyka kumpla i pyta w kategorii: „Śmieszne żarty o zębach”.
Opowiada Woskowinek:
- Do mnie zagląda czasem taka watka na patyczku i próbuje mnie wyciągnąć, wtedy chowam się głęboko w uszku i nie może mnie dostać.
Na to pruchniaczek:
- Do mnie wpada razy dziennie szczoteczka i próbuje mnie za każdym razem wykurzyć, chowam się głęboko między ząbkami i nic nie może mi zrobić.
Odzywa się Grzybek pochewka:
- A do mnie zagląda czasem taki łysol. Nie może się najpierw zdecydować czy wejść czy nie, a na koniec zarzyguje mi całą chatkę.
Na to wyrywa się pruchniaczek.
- O, o! Tego gnoja ja też znam.
- Do mnie zagląda czasem taka watka na patyczku i próbuje mnie wyciągnąć, wtedy chowam się głęboko w uszku i nie może mnie dostać.
Na to pruchniaczek:
- Do mnie wpada razy dziennie szczoteczka i próbuje mnie za każdym razem wykurzyć, chowam się głęboko między ząbkami i nic nie może mi zrobić.
Odzywa się Grzybek pochewka:
- A do mnie zagląda czasem taki łysol. Nie może się najpierw zdecydować czy wejść czy nie, a na koniec zarzyguje mi całą chatkę.
Na to wyrywa się pruchniaczek.
- O, o! Tego gnoja ja też znam.
15
Dowcip #15395. Opowiada Woskowinek w kategorii: „Śmieszne kawały o zębach”.
Spotykają się dwaj koledzy:
- Cześć, czemu jesteś taki skwaszony?
- A ząb mnie boli.
- Ja w takiej sytuacji kładę się koło mojej żony, jej ciepło koi ból i koniec.
- Ty, a czy twoja żona jest teraz w domu?!
- Cześć, czemu jesteś taki skwaszony?
- A ząb mnie boli.
- Ja w takiej sytuacji kładę się koło mojej żony, jej ciepło koi ból i koniec.
- Ty, a czy twoja żona jest teraz w domu?!
926
Dowcip #15697. Spotykają się dwaj koledzy w kategorii: „Śmieszny humor o zębach”.
Dentysta do pacjentki:
- Ma pani bardzo ładne zęby.
- Tak? To po mamie.
- No proszę, i pasowały?
- Ma pani bardzo ładne zęby.
- Tak? To po mamie.
- No proszę, i pasowały?
07
Dowcip #17772. Dentysta do pacjentki w kategorii: „Żarty o zębach”.
Na ulicy spotykają się przyjaciele:
- Cześć! Skąd wracasz?
- Cześć. Od dentysty.
- Ile ci wyrwał?
- Dużo. Aż trzysta złotych.
- Cześć! Skąd wracasz?
- Cześć. Od dentysty.
- Ile ci wyrwał?
- Dużo. Aż trzysta złotych.
02
Dowcip #17783. Na ulicy spotykają się przyjaciele w kategorii: „Humor o zębach”.
Siedzi facet u dentysty. Tamten coś dłubie, wierci i nagle pyta:
- I co, przerwa na papierosa?
- Eeheeee.
No i wybił mu jedynkę.
- I co, przerwa na papierosa?
- Eeheeee.
No i wybił mu jedynkę.
311