Dowcipy o wypadkach samochodowych
Mr Smith bawił w Paryżu. Zamierzał przejść przez ulicę - spojrzał w prawo, doszedł do środka jezdni, spojrzał w lewo.
Pogrzeb odbędzie się w sobotę.
Pogrzeb odbędzie się w sobotę.
78
Dowcip #12208. Mr Smith bawił w Paryżu. w kategorii: „Humor o wypadkach samochodowych”.
Kierowca samochodu, który uderzył w drzewo siedzi nieruchomo. Podchodzi do niego policjant i mówi:
- No widzi pan! Jak to dobrze, że zapiął pan pasy! Siedzi sobie pan tutaj nienaruszony, a pana żona nie zapięła i teraz leży tam w poharatana w krzakach z penisem w zębach.
- No widzi pan! Jak to dobrze, że zapiął pan pasy! Siedzi sobie pan tutaj nienaruszony, a pana żona nie zapięła i teraz leży tam w poharatana w krzakach z penisem w zębach.
27
Dowcip #12333. Kierowca samochodu, który uderzył w drzewo siedzi nieruchomo. w kategorii: „Humor o wypadkach samochodowych”.
Masztalski jechał samochodem przez wieś i przejechał świnię. Wyszedł z auta i skruszony przeprasza wieśniaka.
- Jo wom ta strata wynagrodza.
- Pan?! - krzyczy wieśniak. - Pan jest na to za chudy!
- Jo wom ta strata wynagrodza.
- Pan?! - krzyczy wieśniak. - Pan jest na to za chudy!
16
Dowcip #13038. Masztalski jechał samochodem przez wieś i przejechał świnię. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o wypadkach samochodowych”.
Na ulicy Jana Pawła rozbił się polonez o słup elektryczny. Koło tego wypadku siedzi sobie spokojnie koleś na ławce, podchodzi do niego policjant i pyta:
- Widziałeś jak to było?
- Widziałem. - odpowiada koleś. - Widzi pan policjant ten słup?
- No widzę.
- No, pan widzi, ja widzę, a oni nie widzieli!
- Widziałeś jak to było?
- Widziałem. - odpowiada koleś. - Widzi pan policjant ten słup?
- No widzę.
- No, pan widzi, ja widzę, a oni nie widzieli!
26
Dowcip #15045. Na ulicy Jana Pawła rozbił się polonez o słup elektryczny. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o wypadkach samochodowych”.
Facet w nieoświetlonej uliczce przejechał przechodnia. Zatrzymuje się, ostrożnie otwiera drzwi i pyta niepewnie:
- Żyje pan?
- A co? Będzie pan cofał?
- Żyje pan?
- A co? Będzie pan cofał?
26
Dowcip #15080. Facet w nieoświetlonej uliczce przejechał przechodnia. w kategorii: „Humor o wypadkach samochodowych”.
Jedzie biznesmen samochodem i nagle potrąca dwóch pedałów. Przestraszony podchodzi i mówi:
- Dam wam sto złotych jeśli nie zadzwonicie na policję:
Na to pedał:
- Jasiu dzwoń.
- Sto pięćdziesiąt złotych.
- Jasiu dzwoń.
- Dobra, dwieście złotych na łepka.
- Jasiu dzwoń!
Na to zbulwersowany kierowca odpowiada:
- A ch*j wam w dupę!
- Jasiu ... Poczekaj.
- Dam wam sto złotych jeśli nie zadzwonicie na policję:
Na to pedał:
- Jasiu dzwoń.
- Sto pięćdziesiąt złotych.
- Jasiu dzwoń.
- Dobra, dwieście złotych na łepka.
- Jasiu dzwoń!
Na to zbulwersowany kierowca odpowiada:
- A ch*j wam w dupę!
- Jasiu ... Poczekaj.
211
Dowcip #15459. Jedzie biznesmen samochodem i nagle potrąca dwóch pedałów. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o wypadkach samochodowych”.
Jedzie piędziesięcio letni dziadek maluchem. Nagle nie wyhamował i uderzył w BMW. Z BMW wysiada czterech dresiarzy, podchodzą do dziadka i mówią:
- Kasa gościu, biegiem.
- Ale ja nie mam.
- To dzwoń do syna niech przywiezie.
Dziadek zadzwonił do syna, po pięciu minutach podjechały dwa najnowsze Mercedesy, wysiada z nich ośmiu byków. Jeden z nich podchodzi do dziadka i mówi:
- Cześć tato. Co? Cofali i uderzyli?! To niech płacą teraz!
- Kasa gościu, biegiem.
- Ale ja nie mam.
- To dzwoń do syna niech przywiezie.
Dziadek zadzwonił do syna, po pięciu minutach podjechały dwa najnowsze Mercedesy, wysiada z nich ośmiu byków. Jeden z nich podchodzi do dziadka i mówi:
- Cześć tato. Co? Cofali i uderzyli?! To niech płacą teraz!
28
Dowcip #15987. Jedzie piędziesięcio letni dziadek maluchem. w kategorii: „Kawały o wypadkach samochodowych”.
Był wypadek samochodowy. Lekarze wyciągają rannego faceta. Samochód cały zniszczony idzie do kasacji. Ranny facet krzyczy:
- Mój samochód, mój samochód!
Lekarz odzywa się do niego:
- Panie, pan lewej ręki nie ma, a pan tu o samochód płacze!?
A facet na to:
- O nie, mój zegarek!
- Mój samochód, mój samochód!
Lekarz odzywa się do niego:
- Panie, pan lewej ręki nie ma, a pan tu o samochód płacze!?
A facet na to:
- O nie, mój zegarek!
311
Dowcip #7254. Był wypadek samochodowy. Lekarze wyciągają rannego faceta. w kategorii: „Śmieszne kawały o wypadkach samochodowych”.
Facet na bani miał wypadek, wylądował połamany w szpitalu. Przepytuje go agent z firmy ubezpieczeniowej:
- Proszę powiedzieć, jak to możliwe, żeby na prostej, pustej drodze mieć wypadek?
- Też nie rozumiem, jadę sobie spokojnie, nagle słupy zaczynają przebiegać drogę! No i jeden nie zdążył.
- Proszę powiedzieć, jak to możliwe, żeby na prostej, pustej drodze mieć wypadek?
- Też nie rozumiem, jadę sobie spokojnie, nagle słupy zaczynają przebiegać drogę! No i jeden nie zdążył.
23
Dowcip #8768. Facet na bani miał wypadek, wylądował połamany w szpitalu. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o wypadkach samochodowych”.
Szkot zginął w wypadku samochodowym. Znajomy ma o tym delikatnie zawiadomić żonę ofiary. Pyta więc ją:
- Pani mąż pojechał wczoraj do Aberdeen?
- Tak.
- Założył nowy garnitur?
- Tak, zgadza się.
- Hm, to szkoda garnituru.
- Pani mąż pojechał wczoraj do Aberdeen?
- Tak.
- Założył nowy garnitur?
- Tak, zgadza się.
- Hm, to szkoda garnituru.
213