Dowcipy o wiewiórce
Przechadza się mała wiewiórka lasem. Znalazła dziesięć zł, poleciała do sklepu monopolowego:
- Dzień dobry! - mówi do sprzedawcy - Poproszę wódkę kolorową.
Kupiła, napiła się do nieprzytomności i śpi pod drzewem. Miała pecha, bo w pobliżu przechodził sobie pies. Patrzy na nią i mówi:
- Taka mała wiewiórka, śpi pijana, wykorzystam ją.
Zrobił swoje, ale z rana zrobiło się mu jej żal, więc zostawił jej dziesięć zł. Wiewiórka budzi się, patrzy dyszka. To leci znowu do sklepu. Ten sam scenariusz. Śpi pijana. W pobliżu przechodzi wilk. Tak samo jak pies ją wykorzystał i 10 zł zostawił. Wiewiórka znowu znalazła pieniądze. Poleciała do sklepu i mówi:
- Dzień dobry! Poproszę wódkę, ale białą, bo od kolorowej tyłek boli.
- Dzień dobry! - mówi do sprzedawcy - Poproszę wódkę kolorową.
Kupiła, napiła się do nieprzytomności i śpi pod drzewem. Miała pecha, bo w pobliżu przechodził sobie pies. Patrzy na nią i mówi:
- Taka mała wiewiórka, śpi pijana, wykorzystam ją.
Zrobił swoje, ale z rana zrobiło się mu jej żal, więc zostawił jej dziesięć zł. Wiewiórka budzi się, patrzy dyszka. To leci znowu do sklepu. Ten sam scenariusz. Śpi pijana. W pobliżu przechodzi wilk. Tak samo jak pies ją wykorzystał i 10 zł zostawił. Wiewiórka znowu znalazła pieniądze. Poleciała do sklepu i mówi:
- Dzień dobry! Poproszę wódkę, ale białą, bo od kolorowej tyłek boli.
512
Dowcip #14679. Przechadza się mała wiewiórka lasem. w kategorii: „Humor o wiewiórce”.
Pewnego dnia wiewiórka złowił złotą rybkę. Rybka, jak to złote rybki mają w zwyczaju rzekła:
- Wiewiórko wypuść mnie to spełnię trzy Twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę Cię ale, jak spełnisz trzy pierwsze życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co Ty? Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?! Rybka nie kryła zdziwienia.
- Tak, to moje ostatnie słowo. - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! Odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie i mruczy zaspanym głosem:
- Sto ch*ów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
- Wiewiórko wypuść mnie to spełnię trzy Twoje życzenia!
- Dobrze - odpowiada zajączek - wypuszczę Cię ale, jak spełnisz trzy pierwsze życzenia misia, które wypowie po przebudzeniu ze snu zimowego.
- No co Ty? Chcesz oddać swoje życzenia misiowi?! Rybka nie kryła zdziwienia.
- Tak, to moje ostatnie słowo. - stanowczo rzekł zajączek.
- Zgoda! Odrzekła złota rybka.
Jakiś czas później miś budzi się ze snu zimowego, przeciąga się leniwie i mruczy zaspanym głosem:
- Sto ch*ów w dupę i kotwica w plecy, byle była ładna pogoda!
410
Dowcip #7992. Pewnego dnia wiewiórka złowił złotą rybkę. w kategorii: „Kawały o wiewiórce”.
Lew, król zwierząt postanowił poznać wagę wszystkich zwierząt. Wydał rozporządzenie, że wszystkie zwierzaki mają się zważyć, później przyjść do niego i podąć mu swój ciężar. Przychodzi sarenka:
- Ile ważysz? - pyta lew.
- Pięćdziesiąt kilogramów - mówi sarenka.
- W porządku.
Przychodzi wiewiórka.
- Ważę dwa kg - powiada wiewiórka.
- Dobrze, zanotowałem - mówi lew.
Przyszło dużo zwierząt. W końcu przybył zając.
- Ile ważysz zajączku? - pyta lew.
- Sześćdziesiąt kg.
- Bez żartów zajączku! - krzyczy lew.
- Sześćdziesiąt kg.
- Zajączku, nie żartuj, ile naprawdę ważysz?
- Sześćdziesiąt kg.
- Zajączku, bez jaj! Ile ważysz?
- A... bez jaj to dwa kg.
- Ile ważysz? - pyta lew.
- Pięćdziesiąt kilogramów - mówi sarenka.
- W porządku.
Przychodzi wiewiórka.
- Ważę dwa kg - powiada wiewiórka.
- Dobrze, zanotowałem - mówi lew.
Przyszło dużo zwierząt. W końcu przybył zając.
- Ile ważysz zajączku? - pyta lew.
- Sześćdziesiąt kg.
- Bez żartów zajączku! - krzyczy lew.
- Sześćdziesiąt kg.
- Zajączku, nie żartuj, ile naprawdę ważysz?
- Sześćdziesiąt kg.
- Zajączku, bez jaj! Ile ważysz?
- A... bez jaj to dwa kg.
29
Dowcip #6580. Lew, król zwierząt postanowił poznać wagę wszystkich zwierząt. w kategorii: „Śmieszne kawały o wiewiórce”.
Polak z Niemcem próbują przemycić wiewiórkę przez rosyjską granice. Niewiedzą jak to zrobić. Polak wpada na pomysł:
- Włożę sobie ją w gacie.
Gdy przeszli przez granice Niemiec pyta się Polaka, gdzie ma wiewiórkę? Polak odpowiada:
- Wywaliłem.
- Dlaczego? - pyta Niemiec.
- Z dupy zrobiła mi dziuple to wytrzymałem, że z małego zrobiła mi patyk to wytrzymałem, że z jajek zrobiła mi orzeszki to wytrzymałem, ale jak chciała włożyć orzeszki do dziupli to nie wytrzymałem.
- Włożę sobie ją w gacie.
Gdy przeszli przez granice Niemiec pyta się Polaka, gdzie ma wiewiórkę? Polak odpowiada:
- Wywaliłem.
- Dlaczego? - pyta Niemiec.
- Z dupy zrobiła mi dziuple to wytrzymałem, że z małego zrobiła mi patyk to wytrzymałem, że z jajek zrobiła mi orzeszki to wytrzymałem, ale jak chciała włożyć orzeszki do dziupli to nie wytrzymałem.
1148
Dowcip #217. Polak z Niemcem próbują przemycić wiewiórkę przez rosyjską granice. w kategorii: „Śmieszny humor o wiewiórce”.
Słonik, Wiewiórka i Małpka znaleźli milion dolarów.
- I co z nimi zrobimy? - pyta Słonik.
- Kupmy za całą kaskę bananów. - mówi Małpka.
- A po co nam one? - pyta Słonik.
- No to kupmy za wszystko orzechów. - proponuje Wiewiórka.
- A po co nam one? - znowu pyta Słonik.
- To może sam coś zaproponujesz! - krzyczy Wiewiórka.
- Kupmy za całą kasę baloników. - mówi Słonik. - Napompujemy je i wypuścimy w niebo.
- Czemu? - pyta Małpka.
- A po co nam one? - mówi Słonik.
- I co z nimi zrobimy? - pyta Słonik.
- Kupmy za całą kaskę bananów. - mówi Małpka.
- A po co nam one? - pyta Słonik.
- No to kupmy za wszystko orzechów. - proponuje Wiewiórka.
- A po co nam one? - znowu pyta Słonik.
- To może sam coś zaproponujesz! - krzyczy Wiewiórka.
- Kupmy za całą kasę baloników. - mówi Słonik. - Napompujemy je i wypuścimy w niebo.
- Czemu? - pyta Małpka.
- A po co nam one? - mówi Słonik.
510
Dowcip #13322. Słonik, Wiewiórka i Małpka znaleźli milion dolarów. w kategorii: „Żarty o wiewiórce”.
Świstak siedzi bo wiewiórka była nieletnia, a sreberka kradzione.
815