Dowcipy o weselu
Pewna bardzo pobożna para narzeczonych zamawiała u cukiernika tort weselny.
- Chcemy, aby umieścił pan na nim cytat z Pisma Świętego. - powiedział przyszły pan młody.
- Niech to będzie Pierwszy List Świętego Jana, rozdział trzeci, werset osiemnasty. - dodała ona.
- Oczywiście. - zgodził się cukiernik, zapamiętując parametry tekstu.
Nie był on jednak, jak się wkrótce okazało, wielkim znawcą Pisma Świętego. W dniu ślubu nowożeńcy przeczytali na swoim torcie: ”Miałaś sześciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest Twoim mężem”.
- Chcemy, aby umieścił pan na nim cytat z Pisma Świętego. - powiedział przyszły pan młody.
- Niech to będzie Pierwszy List Świętego Jana, rozdział trzeci, werset osiemnasty. - dodała ona.
- Oczywiście. - zgodził się cukiernik, zapamiętując parametry tekstu.
Nie był on jednak, jak się wkrótce okazało, wielkim znawcą Pisma Świętego. W dniu ślubu nowożeńcy przeczytali na swoim torcie: ”Miałaś sześciu mężów, a ten, którego masz teraz, nie jest Twoim mężem”.
210
Dowcip #12048. Pewna bardzo pobożna para narzeczonych zamawiała u cukiernika tort w kategorii: „Humor o weselu”.
Huczne wiejskie wesele zakończyło się bijatyką wszystkich ze wszystkimi. Zdemolowano salę, kilkanaście osób wylądowało w szpitalu, a kilku najaktywniejszych uczestników stanęło przed sądem. Jako pierwszy zeznawał świadek pana młodego:
- Wysoki Sądzie, tańczę sobie z panną młoda jedną piosenkę, potem drugą, potem trzecią aż tu nagle pan młody przeskakuje przez stół i kopie pannę młodą miedzy nogi.
- Uff, to musiało boleć... - westchnął sędzia.
- Boleć?! Trzy palce mi połamał!
- Wysoki Sądzie, tańczę sobie z panną młoda jedną piosenkę, potem drugą, potem trzecią aż tu nagle pan młody przeskakuje przez stół i kopie pannę młodą miedzy nogi.
- Uff, to musiało boleć... - westchnął sędzia.
- Boleć?! Trzy palce mi połamał!
38
Dowcip #13281. Huczne wiejskie wesele zakończyło się bijatyką wszystkich ze w kategorii: „Humor o weselu”.
- Wiesz jestem zaproszony na wesele.- Mówi królik do swojego znajomego królika.
Na to drugi królik:
- Jako gość czy jako pasztet?
Na to drugi królik:
- Jako gość czy jako pasztet?
321
Dowcip #6752. - Wiesz jestem zaproszony na wesele. w kategorii: „Kawały o weselu”.
Siedzi Baca na górce i buja się. Podchodzi turysta i pyta się Bacy co robi?
Baca odpowiada, że się waha.
Turysta: - Jak to się wahasz?
- Ano panoczku byłem wczoraj ze starą na weselu. Dostałem po mordzie, ukradli mi portfel i zegarek, a starą zgwałcili a na dodatek zaprosili jeszcze na poprawiny.
- I co? - pyta się turysta. Idziecie?
Baca odpowiada:
- Stara chce iść ale ja się jeszcze waham.
Baca odpowiada, że się waha.
Turysta: - Jak to się wahasz?
- Ano panoczku byłem wczoraj ze starą na weselu. Dostałem po mordzie, ukradli mi portfel i zegarek, a starą zgwałcili a na dodatek zaprosili jeszcze na poprawiny.
- I co? - pyta się turysta. Idziecie?
Baca odpowiada:
- Stara chce iść ale ja się jeszcze waham.
1628
Dowcip #919. Siedzi Baca na górce i buja się. w kategorii: „Kawały o weselu”.
Na wiejskim weselu doszło do bijatyki. Wkrótce odbywa się proces sądowy.
Sędzia pyta jednego z gości obecnych na weselu:
- Niech pan opowie jak było.
- Tańczę sobie z panną młodą jeden taniec, drugi, trzeci, czwarty, piąty, zaczynamy się dobrze bawić, a tu nagle pan młody podchodzi zdenerwowany i mnie obraża. Odpaliłem mu, żeby się odwalił i tańczymy dalej. Nagle pan młody wziął zamach nogą i jak nie kopnie pannę młodą między nogi!
Sędzia:
- Uuuu... To musiało boleć!
- Jeszcze jak, panie sędzio! Trzy palce mi połamał!
Sędzia pyta jednego z gości obecnych na weselu:
- Niech pan opowie jak było.
- Tańczę sobie z panną młodą jeden taniec, drugi, trzeci, czwarty, piąty, zaczynamy się dobrze bawić, a tu nagle pan młody podchodzi zdenerwowany i mnie obraża. Odpaliłem mu, żeby się odwalił i tańczymy dalej. Nagle pan młody wziął zamach nogą i jak nie kopnie pannę młodą między nogi!
Sędzia:
- Uuuu... To musiało boleć!
- Jeszcze jak, panie sędzio! Trzy palce mi połamał!
114
Dowcip #1955. Na wiejskim weselu doszło do bijatyki. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o weselu”.
Co to jest: sto osób, z tego dziewięćdziesiąt osiem myśli o piciu, a dwoje o seksie?
- Wesele.
Stu ludzi, z tego sto myśli o piciu?
- Złote wesele.
A sto osób z czego sto myśli o seksie?
- Impreza firmowa.
- Wesele.
Stu ludzi, z tego sto myśli o piciu?
- Złote wesele.
A sto osób z czego sto myśli o seksie?
- Impreza firmowa.
111
Dowcip #24460. Co to jest w kategorii: „Humor o weselu”.
Wesele. Nawalona mysz podchodzi do orkiestry, kładzie stówę na stół i mówi:
- Panowie! Grajcie Myszerej..!
- A co to jest?
- Płace i wymagam - grajcie!
- No dobrze, ale jak to idzie?
- Myyszereeeej paanceerniiiii...
- Panowie! Grajcie Myszerej..!
- A co to jest?
- Płace i wymagam - grajcie!
- No dobrze, ale jak to idzie?
- Myyszereeeej paanceerniiiii...
213
Dowcip #18121. Wesele. w kategorii: „Dowcipy o weselu”.
Wspomnienia:
- Zawsze jak byłem młodym kawalerem, gdy spotkały mnie jakieś zgrzybiałe ciotki na weselach, to poklepywały mnie po ramieniu i mówiły:
- Będziesz następny.
Przestały, jak na pogrzebach zacząłem robić im tak samo.
- Zawsze jak byłem młodym kawalerem, gdy spotkały mnie jakieś zgrzybiałe ciotki na weselach, to poklepywały mnie po ramieniu i mówiły:
- Będziesz następny.
Przestały, jak na pogrzebach zacząłem robić im tak samo.
241
Dowcip #13976. Wspomnienia w kategorii: „Kawały o weselu”.
Siedzi góral na kamieniu i myśli. Podchodzi turysta i pyta:
- Co tak myślicie?
- Waham się.
- Czemu się wahacie?
- Wczoraj z żoną byliśmy na weselu. Mnie pobili, a żonę zgwałcili.
- No i ...?
- Dzisiaj zaprosili nas na poprawiny. Żona idzie, a ja się waham.
- Co tak myślicie?
- Waham się.
- Czemu się wahacie?
- Wczoraj z żoną byliśmy na weselu. Mnie pobili, a żonę zgwałcili.
- No i ...?
- Dzisiaj zaprosili nas na poprawiny. Żona idzie, a ja się waham.
112
Dowcip #27979. Siedzi góral na kamieniu i myśli. w kategorii: „Kawały o weselu”.
Wesele, rozmowa gości:
- Będzie z nią maksymalnie sześć miesięcy.
- Co pan za bzdury wygadujesz? Są młodzi, zakochani. Na jakiej podstawie pan tak twierdzisz?
- Jestem jej lekarzem.
- Będzie z nią maksymalnie sześć miesięcy.
- Co pan za bzdury wygadujesz? Są młodzi, zakochani. Na jakiej podstawie pan tak twierdzisz?
- Jestem jej lekarzem.
115