Dowcipy o ubiorze
Wraca mąż do domu i zastaje swoją żonę nago. Pyta się:
- Co ty robisz?
Żona odpowiada:
- No bo ja nie mam się w co ubrać.
Mąż zagląda do szafy:
- No jak to nie masz w co: jedna sukienka, druga sukienka, trzecia sukienka, cześć Franek, czwarta sukienka ...
- Co ty robisz?
Żona odpowiada:
- No bo ja nie mam się w co ubrać.
Mąż zagląda do szafy:
- No jak to nie masz w co: jedna sukienka, druga sukienka, trzecia sukienka, cześć Franek, czwarta sukienka ...
214
Dowcip #24850. Wraca mąż do domu i zastaje swoją żonę nago. w kategorii: „Humor o ubiorze”.
Do idącej w futrze kobiety podbiega działacz Greenpeace i krzyczy:
- Wie pani ile musiało zginąć norek żeby pani mogła nosić to futro?
- Ale to nie norki, to poliester. - odpowiada kobieta.
- To wie pani ile musiało poliestrów zginąć?
- Wie pani ile musiało zginąć norek żeby pani mogła nosić to futro?
- Ale to nie norki, to poliester. - odpowiada kobieta.
- To wie pani ile musiało poliestrów zginąć?
58
Dowcip #23154. Do idącej w futrze kobiety podbiega działacz Greenpeace i krzyczy w kategorii: „Dowcipy o ubiorze”.
Ziuta kupiła płaszcz i chwali się przyjaciółce:
- Zobacz jaki ładny!
Na to przyjaciółka:
- Rzeczywiście, piękny. Musisz go tylko poszerzyć, podłożyć i przefarbować.
- Zobacz jaki ładny!
Na to przyjaciółka:
- Rzeczywiście, piękny. Musisz go tylko poszerzyć, podłożyć i przefarbować.
16
Dowcip #22669. Ziuta kupiła płaszcz i chwali się przyjaciółce w kategorii: „Śmieszne żarty o ubiorze”.
Spytają się dwaj koledzy, pijacy:
- O jaki ty masz fajny krawat, o jacie kręcę.
- A wiem, wiem kupiłem w ogłoszeniach, ale jakie ty masz sandały, jakie wypasione dziury.
- A nawet mi nie godaj o tych dziurach, mówiłem mojej starej by mi zeszyła to powiedziała, że zszedłem na psy.
- O jaki ty masz fajny krawat, o jacie kręcę.
- A wiem, wiem kupiłem w ogłoszeniach, ale jakie ty masz sandały, jakie wypasione dziury.
- A nawet mi nie godaj o tych dziurach, mówiłem mojej starej by mi zeszyła to powiedziała, że zszedłem na psy.
81
Dowcip #22378. Spytają się dwaj koledzy, pijacy w kategorii: „Humor o ubiorze”.
Idzie Czerwony Kapturek przez las. Zobaczył ją wilk i woła zza krzaków:
- O, idzie głupia dziwka!
- Wilku nie mów tak na mnie. Ja jestem Czerwony Kapturek! Mam przecież czerwoną czapeczkę, czerwoną bluzeczkę, czerwoną spódniczkę, czerwone buciki... O, cholera!... Ja rzeczywiście wyglądam, jak głupia dziwka!
- O, idzie głupia dziwka!
- Wilku nie mów tak na mnie. Ja jestem Czerwony Kapturek! Mam przecież czerwoną czapeczkę, czerwoną bluzeczkę, czerwoną spódniczkę, czerwone buciki... O, cholera!... Ja rzeczywiście wyglądam, jak głupia dziwka!
717
Dowcip #19317. Idzie Czerwony Kapturek przez las. w kategorii: „Śmieszne żarty o ubiorze”.
Rozmawiają dwie sekretarki o nowym szefie:
- Wiesz, ten nasz szef ubiera się szalenie elegancko.
- Oj tak! A żebyś wiedziała jak szybko.
- Wiesz, ten nasz szef ubiera się szalenie elegancko.
- Oj tak! A żebyś wiedziała jak szybko.
111
Dowcip #17586. Rozmawiają dwie sekretarki o nowym szefie w kategorii: „Śmieszne kawały o ubiorze”.
Jeden mężczyzna pyta drugiego:
- Ostatnio rzadko pana widzę przechadzającego się po parku. Co się stało?
- Od czasu jak mini - spódniczki wyszły z mody, jakoś straciłem zapał do spacerów.
- Ostatnio rzadko pana widzę przechadzającego się po parku. Co się stało?
- Od czasu jak mini - spódniczki wyszły z mody, jakoś straciłem zapał do spacerów.
25
Dowcip #17553. Jeden mężczyzna pyta drugiego w kategorii: „Śmieszne dowcipy o ubiorze”.
Po długich namowach, prośbach i groźbach mąż wreszcie kupił swojej żonie piękne futro. Ona gładzi je zachwycona i mówi:
- Żal mi tylko tego biednego stworzenia, które dla mojej przyjemności zostało obdarte ze skóry.
- Dziękuję kochanie, że pomyślałaś wreszcie o mnie. - wzdycha mąż.
- Żal mi tylko tego biednego stworzenia, które dla mojej przyjemności zostało obdarte ze skóry.
- Dziękuję kochanie, że pomyślałaś wreszcie o mnie. - wzdycha mąż.
25
Dowcip #27783. Po długich namowach w kategorii: „Dowcipy o ubiorze”.
Monstrum Frankensteina przychodzi do sklepu z odzieżą, żeby sobie kupić garnitur. Mierzy jeden, potem drugi ... Gdy założył trzeci garnitur, stwierdził, że nie może się zdecydować, który kupić więc prosi ekspedientkę o radę. Ta przygląda się Frankensteinowi i mówi:
- Uważam, że we wszystkich garniturach jest pan wyjątkowo atrakcyjnym mężczyzną!
- Uważam, że we wszystkich garniturach jest pan wyjątkowo atrakcyjnym mężczyzną!
09
Dowcip #21474. Monstrum Frankensteina przychodzi do sklepu z odzieżą w kategorii: „Śmieszny humor o ubiorze”.
Młoda kobieta ogląda katalog z futrami, głaszcząc przy tym kota. Po chwili rozmarzona mówi:
- Ja też bym chciała mieć takie futro.
Na to narzeczony:
- To jedz Whiskas, kochanie.
- Ja też bym chciała mieć takie futro.
Na to narzeczony:
- To jedz Whiskas, kochanie.
06