Dowcipy o tacie
Ktoś dzwoni do drzwi. Otworzyłem i serce skoczyło mi do gardła. To mój ojciec. Ledwo go poznałem! Ostatni raz widzieliśmy się, kiedy zaczynałem liceum...
- Cześć. - mówi.
- Cześć? - pytam - Cholera, piętnaście lat temu wyszedłeś z domu po papierosy, teraz wracasz i tyle masz mi do powiedzenia? Tato?!
- O cholera, masz rację! Papierosy! Czekaj, zaraz wracam.
- Cześć. - mówi.
- Cześć? - pytam - Cholera, piętnaście lat temu wyszedłeś z domu po papierosy, teraz wracasz i tyle masz mi do powiedzenia? Tato?!
- O cholera, masz rację! Papierosy! Czekaj, zaraz wracam.
214
Dowcip #31374. Ktoś dzwoni do drzwi. Otworzyłem i serce skoczyło mi do gardła. w kategorii: „Kawały o ojcu”.
Jest niedziela, czas wypłaty kieszonkowego ... Ojciec wyciąga portfel i mówi do syna:
- Możesz jak zwykle dostać sto, albo możesz dostać tysiąc i lanie od matki, jeżeli powiesz jej, że te czarne stringi, które znalazła w naszym samochodzie, należą do Twojej dziewczyny.
- Możesz jak zwykle dostać sto, albo możesz dostać tysiąc i lanie od matki, jeżeli powiesz jej, że te czarne stringi, które znalazła w naszym samochodzie, należą do Twojej dziewczyny.
835
Dowcip #30772. Jest niedziela, czas wypłaty kieszonkowego ... w kategorii: „Śmieszne żarty o tacie”.
Nauczycielka muzyki:
- Co ty przyniosłeś w tym futerale na skrzypce? Przecież to jest pistolet maszynowy!
- Ale heca! Ojciec poszedł robić skok na bank ze skrzypcami!
- Co ty przyniosłeś w tym futerale na skrzypce? Przecież to jest pistolet maszynowy!
- Ale heca! Ojciec poszedł robić skok na bank ze skrzypcami!
1536
Dowcip #30430. Nauczycielka muzyki w kategorii: „Śmieszny humor o tacie”.
Icek zapytuje ojca:
- Co znaczy śpiew chóralny?
- To ludzie, którzy śpiewają hurtowo.
- Co znaczy śpiew chóralny?
- To ludzie, którzy śpiewają hurtowo.
2627
Dowcip #13818. Icek zapytuje ojca w kategorii: „Dowcipy o tacie”.
Nauczycielka oddaje Jasiowi zeszyt z wypracowaniem domowym i mówi:
- Same błędy! Znów niedostateczny!
Jasio mruczy pod nosem:
- Biedny tato.
- Same błędy! Znów niedostateczny!
Jasio mruczy pod nosem:
- Biedny tato.
1931
Dowcip #29179. Nauczycielka oddaje Jasiowi zeszyt z wypracowaniem domowym i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o ojcu”.
Pewna dziewczyna późnym wieczorem wraca do domu i ciągle myśli jak to strasznie chce się jej palić, ale nie ma papierosów. Już pod domem dochodzi do wniosku, że musi zapalić. Widzi na pobliskiej ławce siedzi trzech żuli. Podchodzi do nich i pyta czy nie poczęstowali by jej papierosem, ci na to przystają, ale każą jej zrobić sobie laskę. Dziewczyna po chwili namysłu z niechęcią przystaje na tę propozycję. Po kwadransie jest już po wszystkim, dziewczyna dostaje papierosa, ale uświadamia sobie, że nie ma ognia. Zwraca się więc do mężczyzn z prośbą o ogień, ci dają jej zapalniczkę. Błysk ognia oświetla na moment jej twarz, po czym daje się słyszeć dialog:
- Agnieszka?!
- Tato?!
- Agnieszka! To ty palisz?!
- Agnieszka?!
- Tato?!
- Agnieszka! To ty palisz?!
1220
Dowcip #15858. Pewna dziewczyna późnym wieczorem wraca do domu i ciągle myśli jak to w kategorii: „Kawały o ojcu”.
Kiedy ojciec wracał z koniem do domu, to chłopcy pchali mu do pyska skórki od chleba.
6743
Dowcip #11092. Kiedy ojciec wracał z koniem do domu w kategorii: „Dowcipy o tacie”.
Stoi zagniewany ojciec nad małym chłopcem przy komputerze:
- Gówniarzu, znowu oglądałeś pornografię!
- Tak, ale tylko dziecięcą, tato.
- Gówniarzu, znowu oglądałeś pornografię!
- Tak, ale tylko dziecięcą, tato.
2827
Dowcip #31634. Stoi zagniewany ojciec nad małym chłopcem przy komputerze w kategorii: „Dowcipy o tacie”.
Pani pyta dzieci w przedszkolu.
- Kiedy tata się z wami bawi?
Jasiu na to:
- Kiedy się popsuje telewizor.
- Kiedy tata się z wami bawi?
Jasiu na to:
- Kiedy się popsuje telewizor.
825
Dowcip #17206. Pani pyta dzieci w przedszkolu. w kategorii: „Śmieszne żarty o tacie”.
Przyszedł Jasiu ze szkoły.Pani kazała im dowiedzieć się ile ma Nil i ile mają Tatry.
Przychodzi Jasiu do taty i go pyta:
- Tato ile kilometrów ma Nil?
- Nie wiem synku.
- Tato?
- Tak?
- A ile mają Tatry?
- Nie wiem synku.
Za chwile przychodzi mama i mówi do Jasia:
- Synku nie dręcz tatusia,tatuś zmęczył się jak czytał słowo ”tak ”.
Przychodzi Jasiu do taty i go pyta:
- Tato ile kilometrów ma Nil?
- Nie wiem synku.
- Tato?
- Tak?
- A ile mają Tatry?
- Nie wiem synku.
Za chwile przychodzi mama i mówi do Jasia:
- Synku nie dręcz tatusia,tatuś zmęczył się jak czytał słowo ”tak ”.
2112