Dowcipy o szkole
Przychodzi Jasio ze szkoły i mówi do taty:
- Tato jesteś wezwany do szkoły.
- A co zrobiłeś?
- Wysadziłem ławkę.
Przychodzi za 3 dni i mówi:
- Tato jesteś wezwany do szkoły.
- A co znów zrobiłeś?
- Wysadziłem ławkę ...
Przychodzi za tydzień mówi:
- Tato jesteś wezwany do szkoły
- Niee ja już do tej szkoły nie będę łaził.
A Jasio:
- Masz raję ja też bym po ruinach nie chodził.
- Tato jesteś wezwany do szkoły.
- A co zrobiłeś?
- Wysadziłem ławkę.
Przychodzi za 3 dni i mówi:
- Tato jesteś wezwany do szkoły.
- A co znów zrobiłeś?
- Wysadziłem ławkę ...
Przychodzi za tydzień mówi:
- Tato jesteś wezwany do szkoły
- Niee ja już do tej szkoły nie będę łaził.
A Jasio:
- Masz raję ja też bym po ruinach nie chodził.
325
Dowcip #1514. Przychodzi Jasio ze szkoły i mówi do taty w kategorii: „Śmieszne żarty o szkole”.
Koniec roku szkolnego. Jasiu przychodzi do domu po rozdaniu świadectw i mówi:
- Tato dobra wiadomość szkoła przedłużyła ze mną kontrakt na 6 klasę.
- Tato dobra wiadomość szkoła przedłużyła ze mną kontrakt na 6 klasę.
415
Dowcip #1525. Koniec roku szkolnego. w kategorii: „Śmieszne kawały o szkole”.
Przybiega dzieciak na stację benzynową z kanistrem:
- Dziesięć litrów benzyny, szybko!
- Co jest? Pali się?
- Tak, moja szkoła, ale trochę jakby przygasa.
- Dziesięć litrów benzyny, szybko!
- Co jest? Pali się?
- Tak, moja szkoła, ale trochę jakby przygasa.
29
Dowcip #3984. Przybiega dzieciak na stację benzynową z kanistrem w kategorii: „Żarty o szkole”.
Przychodzi Jasiu do domu szczęśliwy i mówi:
- Nauczyłem się liczyć do dziesięciu:2,3,4,5,6,7,8,9,10.
- Jasiu, a gdzie jedynka? - pyta tata.
- Jedynka jest w dzienniczku.
- Nauczyłem się liczyć do dziesięciu:2,3,4,5,6,7,8,9,10.
- Jasiu, a gdzie jedynka? - pyta tata.
- Jedynka jest w dzienniczku.
13106
Dowcip #3. Przychodzi Jasiu do domu szczęśliwy i mówi w kategorii: „Żarty o szkole”.
Jasiu przychodzi ze szkoły. Mama pyta:
- Jasiu jak było w szkole?
- A dobrze - odpowiada Jasio.
Pani mnie wyróżniła, powiedziała że cała klasa to debile, a ja największy.
- Jasiu jak było w szkole?
- A dobrze - odpowiada Jasio.
Pani mnie wyróżniła, powiedziała że cała klasa to debile, a ja największy.
12105
Dowcip #122. Jasiu przychodzi ze szkoły. w kategorii: „Kawały o szkole”.
Poirytowany nauczyciel karci ucznia, który po raz kolejny przyszedł do szkoły nieprzygotowany:
- Przecież po to rodzice wysyłają cię do szkoły, żebyś się w niej czegoś nauczył!
- Nieprawda. Oni posyłają mnie do szkoły, żeby mieć w domu święty spokój.
- Przecież po to rodzice wysyłają cię do szkoły, żebyś się w niej czegoś nauczył!
- Nieprawda. Oni posyłają mnie do szkoły, żeby mieć w domu święty spokój.
18
Dowcip #15267. Poirytowany nauczyciel karci ucznia w kategorii: „Kawały o szkole”.
Facet miał psa, do którego był bardzo przywiązany, ale pies niestety nie był zbyt mądry. Nie znał żadnych komend i był nieposłuszny.
Właściciel dowiedział się o specjalnej, elitarnej szkole dla psów w Szczytnie. Rok nauki kosztował tam pięć tysięcy zł, ale czego się nie robi dla swojego pupilka. Wysłał go więc, zapłacił całą kwotę i czekał.
Minął rok. Pies wrócił i po czułym powitaniu przyszedł czas na sprawdzian zdolności:
- Azor, daj głos!
- Hau!
- Dobrze, Azor, siad!
- Hau!
- Azor, siad!
- Hau!
- Hmm... Azor, łapa!
- Hau!
I tak ze wszystkim, pies jednakowo głupi jak przed rokiem. Zdenerwowany gość zapakował Azora do samochodu i pojechali do Szczytna z reklamacją. W szkole:
- Człowieku, dałem psa na szkolenie, zapłaciłem kupę kasy, a on jest tak samo głupi, jak był!
Instruktor:
- A jak się wabi piesek?
- Azor.
Instruktor bierze do ręki dziennik, i mówi:
- Azor... No tak - same dwóje!
Właściciel dowiedział się o specjalnej, elitarnej szkole dla psów w Szczytnie. Rok nauki kosztował tam pięć tysięcy zł, ale czego się nie robi dla swojego pupilka. Wysłał go więc, zapłacił całą kwotę i czekał.
Minął rok. Pies wrócił i po czułym powitaniu przyszedł czas na sprawdzian zdolności:
- Azor, daj głos!
- Hau!
- Dobrze, Azor, siad!
- Hau!
- Azor, siad!
- Hau!
- Hmm... Azor, łapa!
- Hau!
I tak ze wszystkim, pies jednakowo głupi jak przed rokiem. Zdenerwowany gość zapakował Azora do samochodu i pojechali do Szczytna z reklamacją. W szkole:
- Człowieku, dałem psa na szkolenie, zapłaciłem kupę kasy, a on jest tak samo głupi, jak był!
Instruktor:
- A jak się wabi piesek?
- Azor.
Instruktor bierze do ręki dziennik, i mówi:
- Azor... No tak - same dwóje!
716
Dowcip #2796. Facet miał psa, do którego był bardzo przywiązany w kategorii: „Śmieszny humor o szkole”.
W przedszkolu dla VIP - ów nauczycielka pyta się dzieci, czym zajmują się ich ojcowie. Dzieci mówią, a to że tata pracuje w MSWiA w randze Sekretarza Stanu, a to że jest posłem SLD, a to że jest dyrektorem UKIE. Nagle Jasio wstaje i mówi:
- Mój tato jest zegarmistrzem.
- Jak to Jasiu? - pyta przedszkolanka.
- No bo ciągle tata mówi, że jedzie po wskazówki do Brukseli.
- Mój tato jest zegarmistrzem.
- Jak to Jasiu? - pyta przedszkolanka.
- No bo ciągle tata mówi, że jedzie po wskazówki do Brukseli.
211
Dowcip #2857. W przedszkolu dla VIP - ów nauczycielka pyta się dzieci w kategorii: „Śmieszne dowcipy o szkole”.
Troje dzieci zdaje egzamin, który ma zdecydować czy zostaną przepuszczone z pierwszej klasy do drugiej. Nauczyciel zaczyna je przepytywać:
- Jasiu, przeliteruj słowo: TATA.
- T - A - T - A.
- Świetnie Jasiu, zdałeś. A teraz ty Moniko, przeliteruj słowo MAMA.
- M - A - M - A.
- Świetnie Moniko, zdałaś. A teraz ty Ahmed. Przeliteruj: DYSKRYMINACJA OBCOKRAJOWCÓW W ŚWIETLE POLSKICH PRZEPISÓW KONSTYTUCYJNYCH.
- Jasiu, przeliteruj słowo: TATA.
- T - A - T - A.
- Świetnie Jasiu, zdałeś. A teraz ty Moniko, przeliteruj słowo MAMA.
- M - A - M - A.
- Świetnie Moniko, zdałaś. A teraz ty Ahmed. Przeliteruj: DYSKRYMINACJA OBCOKRAJOWCÓW W ŚWIETLE POLSKICH PRZEPISÓW KONSTYTUCYJNYCH.
747
Dowcip #363. Troje dzieci zdaje egzamin w kategorii: „Śmieszne żarty o szkole”.
Jasio przyszedł na rozpoczęcie roku ubrany na czarno. Widząc to nauczycielka pyta się Jasia.
- Jasiu, co się stało, że jesteś cały na czarno?
- Mam żałobę - odpowiada Jasio płaczliwym głosem.
- O Boże! Po kim?
- Po wakacjach.
- Jasiu, co się stało, że jesteś cały na czarno?
- Mam żałobę - odpowiada Jasio płaczliwym głosem.
- O Boże! Po kim?
- Po wakacjach.
28