Dowcipy o szefie
Do dyrektora przychodzi pracownik:
- Panie dyrektorze, pracuję za trzech, a już od dawna nie dostałem żadnej podwyżki .
- Niestety nie mogę podnieść panu pensji, ale proszę podać nazwiska tych dwóch, za których pracujesz, a natychmiast ich zwolnię.
- Panie dyrektorze, pracuję za trzech, a już od dawna nie dostałem żadnej podwyżki .
- Niestety nie mogę podnieść panu pensji, ale proszę podać nazwiska tych dwóch, za których pracujesz, a natychmiast ich zwolnię.
08
Dowcip #7753. Do dyrektora przychodzi pracownik w kategorii: „Żarty o szefie”.
Szef do pracownika:
- Panie Kowalski, dlaczego przychodzi pan do pracy dopiero o godzinie jedenastej?
- Sam szef mówił, że gazetę mogę w domu sobie poczytać.
- Panie Kowalski, dlaczego przychodzi pan do pracy dopiero o godzinie jedenastej?
- Sam szef mówił, że gazetę mogę w domu sobie poczytać.
17
Dowcip #7760. Szef do pracownika w kategorii: „Śmieszne żarty o szefie”.
Do szefa przychodzi pracownik:
- Przepraszam, panie dyrektorze, ale od pół roku nie dostałem premii.
- Przeprosiny przyjęte. Do widzenia.
- Przepraszam, panie dyrektorze, ale od pół roku nie dostałem premii.
- Przeprosiny przyjęte. Do widzenia.
48
Dowcip #7809. Do szefa przychodzi pracownik w kategorii: „Śmieszne kawały o szefie”.
Pracodawca zatrudnia blondynkę:
- Proszę pani, potrzebujemy przede wszystkim ludzi odpowiedzialnych.
- To się doskonale składa - odpowiada blondynka. - W poprzednim zakładzie pracy ilekroć coś się stało zawsze mówili, że to ja jestem odpowiedzialna.
- Proszę pani, potrzebujemy przede wszystkim ludzi odpowiedzialnych.
- To się doskonale składa - odpowiada blondynka. - W poprzednim zakładzie pracy ilekroć coś się stało zawsze mówili, że to ja jestem odpowiedzialna.
27
Dowcip #7931. Pracodawca zatrudnia blondynkę w kategorii: „Humor o szefie”.
Facet przy okienku w banku:
- Chcę założyć konto w tym zasranym banku!
- Co proszę? - pyta zdegustowana kasjerka.
- Powtarzam - Chcę założyć pieprzone konto w tym zasranym banku!
- Co?!
- Nie dosłyszysz szmato? To wołaj mi tu kierownika!
Kierownik przychodzi, wściekły, bo już wie jak zachowuje się ten klient.
- O co panu chodzi? - warczy.
- Powtarzam, chcę założyć pieprzone konto w tym gównianym banku!
- A ile chce pan wpłacić?
- Dwa miliardy.
- I ta krowa robiła panu jakieś problemy?
- Chcę założyć konto w tym zasranym banku!
- Co proszę? - pyta zdegustowana kasjerka.
- Powtarzam - Chcę założyć pieprzone konto w tym zasranym banku!
- Co?!
- Nie dosłyszysz szmato? To wołaj mi tu kierownika!
Kierownik przychodzi, wściekły, bo już wie jak zachowuje się ten klient.
- O co panu chodzi? - warczy.
- Powtarzam, chcę założyć pieprzone konto w tym gównianym banku!
- A ile chce pan wpłacić?
- Dwa miliardy.
- I ta krowa robiła panu jakieś problemy?
215
Dowcip #1173. Facet przy okienku w banku w kategorii: „Śmieszne kawały o szefie”.
Sekretarka odbiera telefon:
- Dyrektor jest?
- Właśnie wychodzi, oooh.. wchodzi... oooh... wychodzi... wchodzi...
- Dyrektor jest?
- Właśnie wychodzi, oooh.. wchodzi... oooh... wychodzi... wchodzi...
717
Dowcip #1483. Sekretarka odbiera telefon w kategorii: „Żarty o szefie”.
Dyrektor do sekretarki:
- O czym pani teraz myli, pani Magdo?
- O tym samym co pan, panie dyrektorze.
- Och, świntuszka z pani!
- O czym pani teraz myli, pani Magdo?
- O tym samym co pan, panie dyrektorze.
- Och, świntuszka z pani!
516
Dowcip #1614. Dyrektor do sekretarki w kategorii: „Śmieszny humor o szefie”.
Przychodzi sprzątaczka na skargę do dyrektora kopalni i mówi:
- Wiecie dyrektorze, jak żech wczoraj myła schody to na samiuśkim końcu, przy ostatnim schodku, jak byłach tak schylono, przylecioł jakiś górnik i tak mnie skrzywdził od zadku, że szkoda godać!
Na to dyrektor:
- To czemu żeście nie uciekali?!
A na to ona:
- Kaj, na te pomyte?!
- Wiecie dyrektorze, jak żech wczoraj myła schody to na samiuśkim końcu, przy ostatnim schodku, jak byłach tak schylono, przylecioł jakiś górnik i tak mnie skrzywdził od zadku, że szkoda godać!
Na to dyrektor:
- To czemu żeście nie uciekali?!
A na to ona:
- Kaj, na te pomyte?!
534
Dowcip #2184. Przychodzi sprzątaczka na skargę do dyrektora kopalni i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o szefie”.
Sekretarka do dyrektora:
- Panie dyrektorze! Zima przyszła!
A dyrektor na to:
- Powiedz jej żeby przyszła jutro, albo najlepiej umów ją na konkretną godzinę.
- Panie dyrektorze! Zima przyszła!
A dyrektor na to:
- Powiedz jej żeby przyszła jutro, albo najlepiej umów ją na konkretną godzinę.
213
Dowcip #2262. Sekretarka do dyrektora w kategorii: „Śmieszne żarty o szefie”.
Dyrektor pewnej francuskiej firmy zebrał swoich pracowników:
- Zbliża się jubileusz naszej firmy. Trzeba go zorganizować tak, żeby cały Paryż o nim mówił. Jednocześnie należy zredukować koszty do minimum. Trzeba też pamiętać, że jubileusz wam, pracownikom, musi przynieść wiele radości. Są jakieś pomysły?
- Tak! - słychać głos gdzieś z tyłu - Musi pan, prezesie, skoczyć z Wieży Eiffla. Cały Paryż się o tym dowie, koszt będzie niewielki ... A co do zadowolenia pracowników ...
- Zbliża się jubileusz naszej firmy. Trzeba go zorganizować tak, żeby cały Paryż o nim mówił. Jednocześnie należy zredukować koszty do minimum. Trzeba też pamiętać, że jubileusz wam, pracownikom, musi przynieść wiele radości. Są jakieś pomysły?
- Tak! - słychać głos gdzieś z tyłu - Musi pan, prezesie, skoczyć z Wieży Eiffla. Cały Paryż się o tym dowie, koszt będzie niewielki ... A co do zadowolenia pracowników ...
313