Dowcipy o synu
- Pani syn nie powinien chodzić na lekcje gry na skrzypcach. On nie ma za grosz słuchu. - mówi nauczycielka.
Na to mama:
- On nie ma słuchać, on ma grać!
Na to mama:
- On nie ma słuchać, on ma grać!
35
Dowcip #14416. - Pani syn nie powinien chodzić na lekcje gry na skrzypcach. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o synach”.
Młody kanibal, syn wielkiego wodza upolował posiłek. Zadowolony z łupu biegnie pochwalić się ojcu.
- I co dobry? - pyta.
Ojciec patrzy i widzi piękną dziewczynę, zgrabną i w ogóle. Po chwili mówi do syna:
- Wiesz co zostawimy ją, a zjemy mamę.
- I co dobry? - pyta.
Ojciec patrzy i widzi piękną dziewczynę, zgrabną i w ogóle. Po chwili mówi do syna:
- Wiesz co zostawimy ją, a zjemy mamę.
28
Dowcip #14617. Młody kanibal, syn wielkiego wodza upolował posiłek. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o synach”.
Mały mol został wysłany przez ojca na pierwszy lot po mieszkaniu. Wraca po kilku minutach do szafy i siada na sweterku obok ojca.
- I jak było?
- Chyba fajnie, wszyscy klaskali.
- I jak było?
- Chyba fajnie, wszyscy klaskali.
214
Dowcip #15007. Mały mol został wysłany przez ojca na pierwszy lot po mieszkaniu. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o synach”.
Akcja dzieje się na Dzikim Zachodzie w plemieniu indiańskim. Wódz Indian siedzi razem ze swoimi trzema synami w wigwamie i rozmawiają. Odzywa się pierwszy z synów:
- Tato, dlaczego nazwałeś mnie Wschodzące Słońce?
- Bo zostałeś poczęty kiedy słońce wschodziło.
Odzywa się drugi z synów:
- Ojcze dlaczego nazwałeś mnie Zachodzące Słońce?
- Ponieważ zostałeś poczęty gdy słońce zachodziło.
Nagle zalega cisza, nikt się nie odzywa.
W końcu wódz nie wytrzymuje i mówi do trzeciego z synów:
- A ty Pęknięta Gumo dlaczego się nie odzywasz?
- Tato, dlaczego nazwałeś mnie Wschodzące Słońce?
- Bo zostałeś poczęty kiedy słońce wschodziło.
Odzywa się drugi z synów:
- Ojcze dlaczego nazwałeś mnie Zachodzące Słońce?
- Ponieważ zostałeś poczęty gdy słońce zachodziło.
Nagle zalega cisza, nikt się nie odzywa.
W końcu wódz nie wytrzymuje i mówi do trzeciego z synów:
- A ty Pęknięta Gumo dlaczego się nie odzywasz?
37
Dowcip #15191. Akcja dzieje się na Dzikim Zachodzie w plemieniu indiańskim. w kategorii: „Dowcipy o synach”.
- Synku, tak źle się uczysz, a przecież masz wszystko! Ja w twoim wieku nie miałem nawet piłki, a o rowerze mogłem jedynie pomarzyć.
- No, widzisz tatusiu, przy nas jest ci o wiele lepiej.
- No, widzisz tatusiu, przy nas jest ci o wiele lepiej.
01
Dowcip #15479. - Synku, tak źle się uczysz, a przecież masz wszystko! w kategorii: „Śmieszne żarty o synach”.
Tata zabrał swego psotnego synka do zoo. Kiedy podeszli do klatki z lwami, tata powiedział:
- Nie podchodź już bliżej!
- Ojej, tato, przecież nic im nie zrobię.
- Nie podchodź już bliżej!
- Ojej, tato, przecież nic im nie zrobię.
28
Dowcip #15783. Tata zabrał swego psotnego synka do zoo. w kategorii: „Żarty o synach”.
- Drogi chłopcze! - mówi Szkot do syna w jego osiemnaste urodziny. - Od dziś będziesz z nami dzielił rodzinne radości i smutki.
- Jestem na to przygotowany, ojcze!
- A więc na początek synu zapłacisz ostatnią ratę za swój wózek dziecięcy!
- Jestem na to przygotowany, ojcze!
- A więc na początek synu zapłacisz ostatnią ratę za swój wózek dziecięcy!
213
Dowcip #8927. - Drogi chłopcze! - mówi Szkot do syna w jego osiemnaste urodziny. w kategorii: „Dowcipy o synu”.
Pewnego dnia wrócił późno w nocy do domu bardzo zalany gość. Zjadł czerstwy jak diabli tort stojący na stole i położył się do łóżka. Rano szarpie go za rękę trzyletni synek:
- Tato, tato! Nie widziałeś gdzieś mojego bębenka?!
- Tato, tato! Nie widziałeś gdzieś mojego bębenka?!
25
Dowcip #9406. Pewnego dnia wrócił późno w nocy do domu bardzo zalany gość. w kategorii: „Humor o synu”.
Gostek pali trawę w kiblu. Zaciąga się - światło gaśnie. Zaciąga się drugi raz - światło się zapala. Po kilku machach słyszy pukanie do drzwi i głos matki:
- Co ty tam robisz w tej łazience?!
- Myję zęby, mamo!
- Cztery dni?!
- Co ty tam robisz w tej łazience?!
- Myję zęby, mamo!
- Cztery dni?!
35
Dowcip #9424. Gostek pali trawę w kiblu. Zaciąga się - światło gaśnie. w kategorii: „Humor o synu”.
Tata z synkiem wyjechali z miasta na wieś. Idąc sobie polną ścieżką napotykają stado baranów.
- Tatusiu. - pyta synek. - Czy barany się żenią?
- Wyłącznie barany synku. Wyłącznie.
- Tatusiu. - pyta synek. - Czy barany się żenią?
- Wyłącznie barany synku. Wyłącznie.
114