Dowcipy o synu
Rozmawia dwóch więźniów:
- Jak wpadłeś? - pyta jeden.
- Przez przypadek, mój syn napisał w szkole wypracowanie na temat: ”Co robi mój tato?”.
- Jak wpadłeś? - pyta jeden.
- Przez przypadek, mój syn napisał w szkole wypracowanie na temat: ”Co robi mój tato?”.
413
Dowcip #15761. Rozmawia dwóch więźniów w kategorii: „Kawały o synach”.
Dwie Gaździny rozmawiają o swoich dzieciach. Jedna z nich chwali się:
- A mój Janek to teraz studiuje w takim uniwersytecie, co to się tak jakoś nazywa: ugryzł? Nie, nie ugryzł... Użarł? Nie, nie Użarł... A, już wiem: Ujot.
- A mój Janek to teraz studiuje w takim uniwersytecie, co to się tak jakoś nazywa: ugryzł? Nie, nie ugryzł... Użarł? Nie, nie Użarł... A, już wiem: Ujot.
35
Dowcip #15869. Dwie Gaździny rozmawiają o swoich dzieciach. w kategorii: „Żarty o synach”.
Nowo upieczony małżonek prosi ojca o radę:
- Tato, co mam robić, gdy kobieta płacze?
- Synu, nic. I nawet nie dociekaj, dlaczego kobiety płaczą ...
- Dlaczego tato?
- Bo to drogo kosztuje ...
- Tato, co mam robić, gdy kobieta płacze?
- Synu, nic. I nawet nie dociekaj, dlaczego kobiety płaczą ...
- Dlaczego tato?
- Bo to drogo kosztuje ...
25
Dowcip #15892. Nowo upieczony małżonek prosi ojca o radę w kategorii: „Dowcipy o synach”.
Mały Szkot mówi do ojca:
- Tato, wyobraź sobie, ze zaoszczędziłem dzisiaj dziesięć pensów, bo zamiast pojechać autobusem, biegłem za nim!
- Idioto! Gdybyś biegł za taksówką, zaoszczędziłbyś pięć funtów!
- Tato, wyobraź sobie, ze zaoszczędziłem dzisiaj dziesięć pensów, bo zamiast pojechać autobusem, biegłem za nim!
- Idioto! Gdybyś biegł za taksówką, zaoszczędziłbyś pięć funtów!
04
Dowcip #16103. Mały Szkot mówi do ojca w kategorii: „Żarty o synach”.
Przychodzi syn ze szkoły:
- Tato, pani od matematyki chce się z tobą spotkać.
- A co się stało?
- Ona mnie pyta ile jest siedem razy dziewięć. Odpowiadam, że sześćdziesiąt try. Ona mnie pyta ile jest dziewięć razy siedem. Odpowiedziałem: ”Do ch*ja, co za różnica?”
- Rzeczywiście, co za różnica ... Dobrze, zajdę do niej.
Następnego dnia syn znowu wraca ze szkoły:
- Tato, byłeś już w szkole?
- Jeszcze nie.
- Jak pójdziesz, zajrzyj jeszcze do WF - isty.
- Po co?
- W trakcie gimnastyki kazał mi podnieść lewą rękę. Podniosłem. Potem prawą. Podniosłem. Potem poprosił podnieść lewą nogę. Podniosłem. A teraz - mówi - podnieś i prawą nogę. Ja mu na to: ”Co, mam na chu*u stanąć?”
- No tak, rzeczywiście ... Dobrze, zajdę i do niego.
Kolejnego dnia syn znowu wraca ze szkoły:
- Tato, byłeś już w szkole?
- Jeszcze nie.
- To już nie chodź. Wyrzucili mnie.
- Co ty mówisz? Dlaczego?
- Wezwali mnie do dyrektora, wchodzę do gabinetu, a tam siedzi nauczycielka matematyki, WF - ista i pani od polskiego ...
- Pani od polskiego? Na ch*j tam ona przyszła?
- Właśnie tak zapytałem ...
- Tato, pani od matematyki chce się z tobą spotkać.
- A co się stało?
- Ona mnie pyta ile jest siedem razy dziewięć. Odpowiadam, że sześćdziesiąt try. Ona mnie pyta ile jest dziewięć razy siedem. Odpowiedziałem: ”Do ch*ja, co za różnica?”
- Rzeczywiście, co za różnica ... Dobrze, zajdę do niej.
Następnego dnia syn znowu wraca ze szkoły:
- Tato, byłeś już w szkole?
- Jeszcze nie.
- Jak pójdziesz, zajrzyj jeszcze do WF - isty.
- Po co?
- W trakcie gimnastyki kazał mi podnieść lewą rękę. Podniosłem. Potem prawą. Podniosłem. Potem poprosił podnieść lewą nogę. Podniosłem. A teraz - mówi - podnieś i prawą nogę. Ja mu na to: ”Co, mam na chu*u stanąć?”
- No tak, rzeczywiście ... Dobrze, zajdę i do niego.
Kolejnego dnia syn znowu wraca ze szkoły:
- Tato, byłeś już w szkole?
- Jeszcze nie.
- To już nie chodź. Wyrzucili mnie.
- Co ty mówisz? Dlaczego?
- Wezwali mnie do dyrektora, wchodzę do gabinetu, a tam siedzi nauczycielka matematyki, WF - ista i pani od polskiego ...
- Pani od polskiego? Na ch*j tam ona przyszła?
- Właśnie tak zapytałem ...
014
Dowcip #16350. Przychodzi syn ze szkoły w kategorii: „Kawały o synu”.
Mały gołąb pyta mamy:
- Mamo skąd się biorą gołąbki?
- Z kapusty.
- Mamo skąd się biorą gołąbki?
- Z kapusty.
117
Dowcip #16394. Mały gołąb pyta mamy w kategorii: „Śmieszny humor o synach”.
W przedziale jedzie ksiądz oraz małżeństwo z sześcioletnim Jasiem. Nagle synek krzyczy:
- Tato, ale ten pociąg zapieprza.
Ojciec spojrzał na księdza poczerwieniał i karci syna:
- Kto Cię nauczył tak się ch*jowo wyrażać?
Na to matka:
- Przepraszam księdza, ale te patałachy nie mają za cholerę kultury!
Ksiądz wstał i wychodząc z przedziału powiedział:
- A ja pieprzę takie towarzystwo!
- Tato, ale ten pociąg zapieprza.
Ojciec spojrzał na księdza poczerwieniał i karci syna:
- Kto Cię nauczył tak się ch*jowo wyrażać?
Na to matka:
- Przepraszam księdza, ale te patałachy nie mają za cholerę kultury!
Ksiądz wstał i wychodząc z przedziału powiedział:
- A ja pieprzę takie towarzystwo!
17
Dowcip #16420. W przedziale jedzie ksiądz oraz małżeństwo z sześcioletnim Jasiem. w kategorii: „Kawały o synach”.
Kiedyś Anglik marzył, żeby jego syn ożenił się z Anglikanką. Później marzył już, żeby jego syn ożenił się z białą kobietą. Teraz marzy, by jego syn ożenił się z kobietą.
26
Dowcip #16857. Kiedyś Anglik marzył, żeby jego syn ożenił się z Anglikanką. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o synach”.
Przychodzi sąsiadka do gościa i mówi:
- Pan wie, że pana syn tam w krzakach kozę rucha?
- A to gnój! Dzisiaj czwartek, moja kolej!
- Pan wie, że pana syn tam w krzakach kozę rucha?
- A to gnój! Dzisiaj czwartek, moja kolej!
1533
Dowcip #17027. Przychodzi sąsiadka do gościa i mówi w kategorii: „Kawały o synach”.
Syn pyta ojca co ma zrobić bo dziewczyna zaszła w ciąże. Na to ojciec odpowiada:
- Synu mój, jak robiłeś to nie uważałeś więc teraz rób jak uważasz.
- Synu mój, jak robiłeś to nie uważałeś więc teraz rób jak uważasz.
19