
Dowcipy o staruszkach
Dziadek Kowalskiego obchodzi setną rocznicę urodzin. Przyjeżdża do niego dziennikarz i pyta:
- Co pan robił, żeby dożyć tych stu lat?
- Czekałem... - odpowiada dziadek z uśmiechem.
- Co pan robił, żeby dożyć tych stu lat?
- Czekałem... - odpowiada dziadek z uśmiechem.
417
Dowcip #18684. Dziadek Kowalskiego obchodzi setną rocznicę urodzin. w kategorii: „Śmieszne kawały o staruszkach”.
Siedzi dwóch facetów w knajpie i po wypiciu kilku kufli, piwo powiedziało im, że najwyższa pora iść do WC. Wiec poszli. Jeden stanął przy pisuarze, a drugi wlazł do kabiny. Ten, co był przy pisuarze po pewnym czasie skończył, a ten, co był w kabinie nie wychodził, a nawet stamtąd dobiegają jakieś steki.
- Józek, co ty tam robisz? - wola ten co lal do pisuaru.
Tamten otwiera drzwi i mówi:
- Wiesz, wypadła mi sztuczna szczeka do muszli i jej właśnie szukam.
- To czemu masz taka mordę ufifrana?
- Bo znalazłem już trzy, ale nie moje.
- Józek, co ty tam robisz? - wola ten co lal do pisuaru.
Tamten otwiera drzwi i mówi:
- Wiesz, wypadła mi sztuczna szczeka do muszli i jej właśnie szukam.
- To czemu masz taka mordę ufifrana?
- Bo znalazłem już trzy, ale nie moje.
168
Dowcip #23080. Siedzi dwóch facetów w knajpie i po wypiciu kilku kufli w kategorii: „Śmieszny humor o staruszkach”.
Moherowe berety:
- Ojciec Tadeusz powinien dostać Nobla!
- Ojciec Tadeusz powinien dostać Nobla!
137
Dowcip #26821. Moherowe berety w kategorii: „Dowcipy o staruszkach”.
Obok dwóch dziadków siedzących na ławce w parku przechodzi grupa punków. Po chwili jeden z dziadków mówi:
- Tydzień temu kilku takich chuliganów napadło na moją żonę i wybiło jej zęby!
- Niemożliwe! To twoja żona miała jeszcze jakieś swoje zęby?!
- Tydzień temu kilku takich chuliganów napadło na moją żonę i wybiło jej zęby!
- Niemożliwe! To twoja żona miała jeszcze jakieś swoje zęby?!
812
Dowcip #13089. Obok dwóch dziadków siedzących na ławce w parku przechodzi grupa w kategorii: „Śmieszne dowcipy o staruszkach”.

Jan i Gosia żyli zgodnie pięćdziesiąt lat. Mieli piętnaścioro dzieci, w związku z powyższym Watykan postanowił ich nagrodzić specjalnym medalem okolicznościowym. Pewnego dnia pod ich dom w Belfaście podjechała limuzyna, wysiadł człowiek w purpurze wraz z okazałą asystą i odbyła się mniej więcej taka rozmowa:
- W uznaniu waszych zasług na polu krzewienia wartości Ojciec święty postanowił przyznać Wam ten oto medal.
- A czy to na pewno o nas chodzi?
- Ależ oczywiście. Pięćdziesiąt lat wspólnego pożycia, piętnaścioro potomstwa. To ideał chrześcijańskiej rodziny.
- Ale my jesteśmy protestantami.
Kardynał obraca się do stojącego obok i mówi półgłosem:
- Chcecie mi wmówić, że Papież kazał wybić ten medal na cześć pary Irlandczyków opętanych na punkcie seksu?
- W uznaniu waszych zasług na polu krzewienia wartości Ojciec święty postanowił przyznać Wam ten oto medal.
- A czy to na pewno o nas chodzi?
- Ależ oczywiście. Pięćdziesiąt lat wspólnego pożycia, piętnaścioro potomstwa. To ideał chrześcijańskiej rodziny.
- Ale my jesteśmy protestantami.
Kardynał obraca się do stojącego obok i mówi półgłosem:
- Chcecie mi wmówić, że Papież kazał wybić ten medal na cześć pary Irlandczyków opętanych na punkcie seksu?
715
Dowcip #32963. Jan i Gosia żyli zgodnie pięćdziesiąt lat. w kategorii: „Śmieszny humor o staruszkach”.
Para zakochanych siedzi w parku, całują się, rozmawiają nagle dziewczyna:
- Kochanie, boli mnie rączka.
Chłopak całuje ją w rękę:
- A teraz?
- Teraz już nie, ale zaczęły mnie usta boleć.
Chłopak całuje ją w usta:
- A teraz?
- Już nie.
Na to staruszek siedzący niedaleko na ławce:
- Przepraszam, a czy hemoroidy też pan leczy?
- Kochanie, boli mnie rączka.
Chłopak całuje ją w rękę:
- A teraz?
- Teraz już nie, ale zaczęły mnie usta boleć.
Chłopak całuje ją w usta:
- A teraz?
- Już nie.
Na to staruszek siedzący niedaleko na ławce:
- Przepraszam, a czy hemoroidy też pan leczy?
541
Dowcip #23561. Para zakochanych siedzi w parku, całują się w kategorii: „Śmieszne żarty o staruszkach”.

Dwa słowa do dziewięćdziesięcioośmioletniej kobiety, która właśnie wygrała trzydzieści dwa miliony złotych w Lotto:
- Cześć kotku!
- Cześć kotku!
614
Dowcip #28536. Dwa słowa do dziewięćdziesięcioośmioletniej kobiety w kategorii: „Śmieszny humor o staruszkach”.
Rozmawiają trzy babcie:
- Mój wnusiu zostanie lekarzem, bo wspaniale robi zastrzyki.
- A mój zostanie ogrodnikiem, bo ciągle siedzi w ogródku i sadzi kwiatki.
- A mój będzie pilotem, bo cały czas moczy szmatę w rozpuszczalniku, wącha ją i woła: ”Ale odlot, babciu!”
- Mój wnusiu zostanie lekarzem, bo wspaniale robi zastrzyki.
- A mój zostanie ogrodnikiem, bo ciągle siedzi w ogródku i sadzi kwiatki.
- A mój będzie pilotem, bo cały czas moczy szmatę w rozpuszczalniku, wącha ją i woła: ”Ale odlot, babciu!”
726
Dowcip #16024. Rozmawiają trzy babcie w kategorii: „Śmieszny humor o staruszkach”.

Dwie staruszki chichoczą na przystanku:
- A wiesz czemu milicjanci zawsze chodzą parami? Bo jeden umie czytać, a drugi pisać!
Usłyszało to dwóch przechodzących milicjantów. Podchodzą do staruszek i odzywają się tymi słowami:
- No, no ... Obywatelko! Ładnie to tak władzę szkalować? Poproszę dowody osobiste ...
- Będzie mandacik. - mówi zadowolony policjant.
- Chodź tu Józek, ja ci będę dyktował, a ty pisz ...
- A wiesz czemu milicjanci zawsze chodzą parami? Bo jeden umie czytać, a drugi pisać!
Usłyszało to dwóch przechodzących milicjantów. Podchodzą do staruszek i odzywają się tymi słowami:
- No, no ... Obywatelko! Ładnie to tak władzę szkalować? Poproszę dowody osobiste ...
- Będzie mandacik. - mówi zadowolony policjant.
- Chodź tu Józek, ja ci będę dyktował, a ty pisz ...
645
Dowcip #14918. Dwie staruszki chichoczą na przystanku w kategorii: „Dowcipy o staruszkach”.
Babcia wypełnia papierki w urzędzie skarbowym. Wypełnia, wypełnia ...
Wreszcie wypełniła i oddaje urzędnikowi, a urzędnik:
- Ale jeszcze musi się pani podpisać.
- A jak się mam podpisać?
- No, normalnie. Tak, jak się pani podpisuje w liście.
Wiec babcia napisała:
”Całuję Was mocno! Babcia Alina”
Wreszcie wypełniła i oddaje urzędnikowi, a urzędnik:
- Ale jeszcze musi się pani podpisać.
- A jak się mam podpisać?
- No, normalnie. Tak, jak się pani podpisuje w liście.
Wiec babcia napisała:
”Całuję Was mocno! Babcia Alina”
528
Dowcip #15150. Babcia wypełnia papierki w urzędzie skarbowym. Wypełnia, wypełnia ... w kategorii: „Śmieszne żarty o staruszkach”.
