Dowcipy o sprzątaniu
Rozmawiają świeżo upieczone mężatki. Francuska, Niemka i Polka. Mówi Francuska:
- Wy wiecie, a on kazał mi sprzątać, prać.
Odpowiadają:
- No i co?
- Nie widziałam go przez dwa tygodnie i już zatrudnił sprzątaczkę.
Niemka mówi:
- U mnie też to samo.
- No i co?
- Też go nie widziałam, ze dwa tygodnie i też zatrudnił gosposie.
Polka mówi:
- U mnie też kazał mi prać, sprzątać, gotować.
- No i co? - pytają.
- Też go nie widziałam ze dwa tygodnie, a potem trochę na lewe oko.
- Wy wiecie, a on kazał mi sprzątać, prać.
Odpowiadają:
- No i co?
- Nie widziałam go przez dwa tygodnie i już zatrudnił sprzątaczkę.
Niemka mówi:
- U mnie też to samo.
- No i co?
- Też go nie widziałam, ze dwa tygodnie i też zatrudnił gosposie.
Polka mówi:
- U mnie też kazał mi prać, sprzątać, gotować.
- No i co? - pytają.
- Też go nie widziałam ze dwa tygodnie, a potem trochę na lewe oko.
711
Dowcip #4664. Rozmawiają świeżo upieczone mężatki. Francuska, Niemka i Polka. w kategorii: „Śmieszne żarty o sprzątaniu”.
Wraca zięć po śledziku. Wchodzi do domu, w kuchni teściowa zamiata przy otwartym oknie.
- Mama sprząta czy wylatuje?
- Mama sprząta czy wylatuje?
47
Dowcip #6481. Wraca zięć po śledziku. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sprzątaniu”.
Kowalski do żony:
- Musisz dokładnie sprzątać. Dziś w szafie znalazłem cały pęk pajęczyny. Zgarnąłem ją i wyrzuciłem.
A żona na to:
- Coś ty zrobił! To była moja nowa sukienka na sylwestra.
- Musisz dokładnie sprzątać. Dziś w szafie znalazłem cały pęk pajęczyny. Zgarnąłem ją i wyrzuciłem.
A żona na to:
- Coś ty zrobił! To była moja nowa sukienka na sylwestra.
39
Dowcip #6974. Kowalski do żony w kategorii: „Śmieszne kawały o sprzątaniu”.
Mąż mówi do żony:
- Taka ładna pogoda, a Ty męczysz się myciem podłogi. Wyszłabyś lepiej na podwórko i umyła samochód!
- Taka ładna pogoda, a Ty męczysz się myciem podłogi. Wyszłabyś lepiej na podwórko i umyła samochód!
211
Dowcip #7253. Mąż mówi do żony w kategorii: „Żarty o sprzątaniu”.
Fantazja Współczesnej Kobiety Sukcesu:
Po ciężkim dniu w biurze, późnym wieczorem w końcu dotarła do ulubionego pub - u ... Usiadła przy barze i delektowała się ulubionym drinkiem ... Tak ... Tylko tutejszy barman potrafi zrobić go, tak jak ona lubi ... Rozejrzała się po sali i zobaczyła w drzwiach najwspanialszego mężczyznę w swoim życiu ... Wysoki, umięśniony, przystojny. Gęste ciemne włosy ... Piękne, błyszczące zielone oczy ... Każdy jego ruch był tak męski i zmysłowy, że nie mogła od niego oderwać oczu ... Mężczyzna szybko zorientował się, że jest obserwowany i z chytrym, seksownym uśmiechem podszedł do niej ... Zarumieniła się ... Chciała przeprosić, że się gapiła ale jej nie pozwolił ... Przerwał jej, nachylił się nad nią i wyszeptał jej swoim głębokim, miękkim głosem do ucha:
- Zrobię dla Ciebie wszystko czego pragniesz ... Cokolwiek, o czym do tej pory mogłaś tylko marzyć ... A zrobię to za jedyne pięćdziesiąt dolarów ... Jest jednak jeden warunek ...
Kobieta, drżącym już z wrażenia głosem, spytała jaki to warunek. On odpowiedział:
- Musisz powiedzieć czego pragniesz w trzech słowach.
Kobieta patrząc w jego oczy o hipnotycznym spojrzeniu rozważyła propozycję i sięgnęła do swojej torebki ... Wyjęła banknot pieniądze ... Na serwetce napisała swój adres i zwinięte razem wcisnęła w oczekującą na to silną męską dłoń, po czym nachyliła się w jego stronę i wyszeptała trzy słowa:
- Posprzątaj ... moje ... mieszkanie ...
Po ciężkim dniu w biurze, późnym wieczorem w końcu dotarła do ulubionego pub - u ... Usiadła przy barze i delektowała się ulubionym drinkiem ... Tak ... Tylko tutejszy barman potrafi zrobić go, tak jak ona lubi ... Rozejrzała się po sali i zobaczyła w drzwiach najwspanialszego mężczyznę w swoim życiu ... Wysoki, umięśniony, przystojny. Gęste ciemne włosy ... Piękne, błyszczące zielone oczy ... Każdy jego ruch był tak męski i zmysłowy, że nie mogła od niego oderwać oczu ... Mężczyzna szybko zorientował się, że jest obserwowany i z chytrym, seksownym uśmiechem podszedł do niej ... Zarumieniła się ... Chciała przeprosić, że się gapiła ale jej nie pozwolił ... Przerwał jej, nachylił się nad nią i wyszeptał jej swoim głębokim, miękkim głosem do ucha:
- Zrobię dla Ciebie wszystko czego pragniesz ... Cokolwiek, o czym do tej pory mogłaś tylko marzyć ... A zrobię to za jedyne pięćdziesiąt dolarów ... Jest jednak jeden warunek ...
Kobieta, drżącym już z wrażenia głosem, spytała jaki to warunek. On odpowiedział:
- Musisz powiedzieć czego pragniesz w trzech słowach.
Kobieta patrząc w jego oczy o hipnotycznym spojrzeniu rozważyła propozycję i sięgnęła do swojej torebki ... Wyjęła banknot pieniądze ... Na serwetce napisała swój adres i zwinięte razem wcisnęła w oczekującą na to silną męską dłoń, po czym nachyliła się w jego stronę i wyszeptała trzy słowa:
- Posprzątaj ... moje ... mieszkanie ...
313
Dowcip #7577. Fantazja Współczesnej Kobiety Sukcesu w kategorii: „Humor o sprzątaniu”.
Do domu Kowalskiej przychodzi akwizytor sprzedający odkurzacze i mówi:
- Zjem każdą rzecz jakiej nie wciągnie ten odkurzacz.
Na to Kowalska:
- No to smacznego! - śmieje się kobieta - Od wczoraj mamy awarie prądu!
- Zjem każdą rzecz jakiej nie wciągnie ten odkurzacz.
Na to Kowalska:
- No to smacznego! - śmieje się kobieta - Od wczoraj mamy awarie prądu!
17
Dowcip #7661. Do domu Kowalskiej przychodzi akwizytor sprzedający odkurzacze i mówi w kategorii: „Śmieszne żarty o sprzątaniu”.
Generał wchodzi na teren wojska i mówi:
- Słuchajcie żołnierze za pół godziny przyjeżdża Matka Boska.
Wszyscy bardzo się zdziwili i zaczęli szybko sprzątać. Gdy upłynął zapowiadany czas wpada generał i mówi:
- Bosek matka przyjechała!
- Słuchajcie żołnierze za pół godziny przyjeżdża Matka Boska.
Wszyscy bardzo się zdziwili i zaczęli szybko sprzątać. Gdy upłynął zapowiadany czas wpada generał i mówi:
- Bosek matka przyjechała!
318
Dowcip #1654. Generał wchodzi na teren wojska i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o sprzątaniu”.
Przychodzi sprzątaczka na skargę do dyrektora kopalni i mówi:
- Wiecie dyrektorze, jak żech wczoraj myła schody to na samiuśkim końcu, przy ostatnim schodku, jak byłach tak schylono, przylecioł jakiś górnik i tak mnie skrzywdził od zadku, że szkoda godać!
Na to dyrektor:
- To czemu żeście nie uciekali?!
A na to ona:
- Kaj, na te pomyte?!
- Wiecie dyrektorze, jak żech wczoraj myła schody to na samiuśkim końcu, przy ostatnim schodku, jak byłach tak schylono, przylecioł jakiś górnik i tak mnie skrzywdził od zadku, że szkoda godać!
Na to dyrektor:
- To czemu żeście nie uciekali?!
A na to ona:
- Kaj, na te pomyte?!
534
Dowcip #2184. Przychodzi sprzątaczka na skargę do dyrektora kopalni i mówi w kategorii: „Śmieszny humor o sprzątaniu”.
Przychodzi akwizytor do Kowalskich:
- Zjem każdy papier, którego nie wciągnie ten odkurzacz.
- To życzę smacznego, od wczoraj nie ma prądu.
- Zjem każdy papier, którego nie wciągnie ten odkurzacz.
- To życzę smacznego, od wczoraj nie ma prądu.
17
Dowcip #2260. Przychodzi akwizytor do Kowalskich w kategorii: „Kawały o sprzątaniu”.
Mąż myje patelnię. Żona mówi do Niego:
- Nie rysuj po teflonie.
Mąż lekko poirytowany odpowiada:
- Sama jesteś poteflon.
- Nie rysuj po teflonie.
Mąż lekko poirytowany odpowiada:
- Sama jesteś poteflon.
114