Dowcipy o sporcie
Kiedy jest najwięcej wody na stadionie?
- Kiedy Wisła gra z Odrą.
- Kiedy Wisła gra z Odrą.
48
Dowcip #2754. Kiedy jest najwięcej wody na stadionie? w kategorii: „Śmieszne żarty o sporcie”.
Jak zmusić mężczyznę do robienia przysiadów?
- Wystarczy włożyć pilota od telewizora między jego stopami.
- Wystarczy włożyć pilota od telewizora między jego stopami.
410
Dowcip #3020. Jak zmusić mężczyznę do robienia przysiadów? w kategorii: „Śmieszny humor o sporcie”.
Co robi Jarosław Kaczyński na korcie tenisowym?
- Gra w siatkówkę.
- Gra w siatkówkę.
27104
Dowcip #126. Co robi Jarosław Kaczyński na korcie tenisowym? w kategorii: „Śmieszny humor o sporcie”.
Trzech pedałów rozmawiało o ulubionym sporcie.
- Wiecie - mówi pierwszy - ja to najbardziej lubię zapasy. Dwaj silni mężczyźni spleceni w śmiertelnym uścisku... I te wspaniale spocone, naprężone ciała... Napięte pośladki...
Echhhhh... Dwaj pozostali pokiwali ze zrozumieniem głowami.
- A ja - mówi drugi - to chyba wole pływanie. Wspaniali, prawie nadzy, młodzi mężczyźni. Delikatnie zarysowanie mięśnie, szerokie klatki piersiowe i wąskie biodra... echhhh... i ten moment jak pochylają się przed samym skokiem, ach ja bym tak wtedy...
Dwaj pozostali pokiwali ze zrozumieniem głowami.
- A wiecie - mówi trzeci - ja to wole piłkę nożna...
Dwaj pozostali lekko zdziwieni.
- No bo wyobraźcie sobie: Mistrzostwa Świata. Decydujący finałowy mecz. Przegrywamy jeden do zera. Ostatnia minuta. Biegnę sam z piłką. Mijam pierwszego obrońcę. Wielotysięczny tłum na trybunach wiwatuje i wrzeszczy z radości! Mijam drugiego obrońce. Zostaje sam na sam z bramkarzem.
Wykonuje doskonały zwód, mijam bramkarza i jestem sam na sam z bramka!
Tłum zrywa się ze swoich miejsc. Strzelam i piłka przelatuje tuż nad poprzeczką. Na trybunach szal. Wszyscy wrzeszczą: ”Ch** ci w dupę! Ch** ci w dupę!” A ja padam na murawę, zamykam oczy i maaaarzęę...
- Wiecie - mówi pierwszy - ja to najbardziej lubię zapasy. Dwaj silni mężczyźni spleceni w śmiertelnym uścisku... I te wspaniale spocone, naprężone ciała... Napięte pośladki...
Echhhhh... Dwaj pozostali pokiwali ze zrozumieniem głowami.
- A ja - mówi drugi - to chyba wole pływanie. Wspaniali, prawie nadzy, młodzi mężczyźni. Delikatnie zarysowanie mięśnie, szerokie klatki piersiowe i wąskie biodra... echhhh... i ten moment jak pochylają się przed samym skokiem, ach ja bym tak wtedy...
Dwaj pozostali pokiwali ze zrozumieniem głowami.
- A wiecie - mówi trzeci - ja to wole piłkę nożna...
Dwaj pozostali lekko zdziwieni.
- No bo wyobraźcie sobie: Mistrzostwa Świata. Decydujący finałowy mecz. Przegrywamy jeden do zera. Ostatnia minuta. Biegnę sam z piłką. Mijam pierwszego obrońcę. Wielotysięczny tłum na trybunach wiwatuje i wrzeszczy z radości! Mijam drugiego obrońce. Zostaje sam na sam z bramkarzem.
Wykonuje doskonały zwód, mijam bramkarza i jestem sam na sam z bramka!
Tłum zrywa się ze swoich miejsc. Strzelam i piłka przelatuje tuż nad poprzeczką. Na trybunach szal. Wszyscy wrzeszczą: ”Ch** ci w dupę! Ch** ci w dupę!” A ja padam na murawę, zamykam oczy i maaaarzęę...
315