Dowcipy o seksie
Młody Indianin ożenił się z równie młodą Indianką. Od chwili ślubu kochali się bez przerwy przez trzy dni i trzy noce. Po tym czasie młody Indianin przestał kochać się z małżonką i powiedział:
- Kochanie, teraz nie będziemy się widzieć przez kolejne trzy dni i trzy noce.
- Ale dlaczego? Już ci się znudziłam, już ci się nie podobam.
- Nie ... Teraz będę się z tobą kochał od tyłu!
- Kochanie, teraz nie będziemy się widzieć przez kolejne trzy dni i trzy noce.
- Ale dlaczego? Już ci się znudziłam, już ci się nie podobam.
- Nie ... Teraz będę się z tobą kochał od tyłu!
828
Dowcip #24031. Młody Indianin ożenił się z równie młodą Indianką. w kategorii: „Humor o seksie”.
Żona leży w łóżku. Przychodzi mąż z owcą pod pachą i mówi:
- Widzisz, kochanie, z tą świnią kocham się, jak ciebie boli głowa.
Żona:
- Mam nadzieję, że wiesz, że to jest owca.
Mąż:
- Mam nadzieję, że wiesz, że nie mówię do ciebie.
- Widzisz, kochanie, z tą świnią kocham się, jak ciebie boli głowa.
Żona:
- Mam nadzieję, że wiesz, że to jest owca.
Mąż:
- Mam nadzieję, że wiesz, że nie mówię do ciebie.
1222
Dowcip #24874. Żona leży w łóżku. w kategorii: „Śmieszne kawały o seksie”.
Żona miała męża erotomana, który dzień w dzień ją zapierdalał w każdej pozycji po kilka razy dziennie. Któregoś dnia żona nie wytrzymała i postanowiła zwierzyć się koleżankom z pracy. Żona:
- Dziewczyny, mój mąż to dzień w dzień mnie rucha.
Koleżanki:
- No to powiedz, że masz okres z cipki Ci kapie i nie da rady.
- To on będzie chciał w dupę zapakować.
- To powiedz, że masz sranie i że nie da rady.
- To on będzie kazał mi loda robić.
- To strzelimy Ci w ryj, morda Ci spuchnie, a jemu powiesz, że u dentysty byłaś i boli Cię ząb.
- To wtedy konia będzie kazał walić.
- To poskaczemy Ci po rekach i powiesz, że w pracy wybiłaś nadgarstki.
Żona pomyślała, że warto spróbować i dostosowała się do rad koleżanek. Po pracy żona wraca do domu, a w drzwiach już mąż czeka i mówi:
- Kładź się! Ruchać mi się chce!
- Zapomnij, nie dzisiaj, mam okres ...
- Na brzuch będzie w dupę!
- No co Ty mam sranie, nie da rady.
- Dobry koń i po błocie pójdzie.
- Dziewczyny, mój mąż to dzień w dzień mnie rucha.
Koleżanki:
- No to powiedz, że masz okres z cipki Ci kapie i nie da rady.
- To on będzie chciał w dupę zapakować.
- To powiedz, że masz sranie i że nie da rady.
- To on będzie kazał mi loda robić.
- To strzelimy Ci w ryj, morda Ci spuchnie, a jemu powiesz, że u dentysty byłaś i boli Cię ząb.
- To wtedy konia będzie kazał walić.
- To poskaczemy Ci po rekach i powiesz, że w pracy wybiłaś nadgarstki.
Żona pomyślała, że warto spróbować i dostosowała się do rad koleżanek. Po pracy żona wraca do domu, a w drzwiach już mąż czeka i mówi:
- Kładź się! Ruchać mi się chce!
- Zapomnij, nie dzisiaj, mam okres ...
- Na brzuch będzie w dupę!
- No co Ty mam sranie, nie da rady.
- Dobry koń i po błocie pójdzie.
3825
Dowcip #29057. Żona miała męża erotomana w kategorii: „Śmieszny humor o seksie”.
Zakład karny. W dwuosobowej celi siedzi dwóch grypsujących. W pewnym momencie jeden zagaduje:
- Stefan, słuchaj. Obydwaj siedzimy już razem dziewięć lat. Jeszcze szesnaście lat odsiadki przed nami. Jak my wytrzymamy bez dymania do końca wyroku?! Dawaj. Ja Cię w dupę piętnaście minut, a potem Ty mnie.
- Co Ty?! Oszalałeś? Ja grypsuje, Ty grypsujesz i mamy się nawzajem w dupę ruchać?
- Stefan. Uspokój się. Powiesz komuś? Bo ja nie. Dawaj, tylko po piętnaście minut, ten jeden raz! Ja zaczynam.
Po chwili namysłu.
- Dobra, ale tylko po piętnaście minut!
- Ok.
Pacjent ściąga spodnie, Stefan się wypina, a ten mu bolca w dupę i jedzie go piętnaście minut, dwadzieścia pięć, pół godziny, godzinę go jedzie, aż tu Stefan się odwraca i mówi:
- Ej, miało być piętnaście minut!
- Zamknij mordę cwelu.
- Stefan, słuchaj. Obydwaj siedzimy już razem dziewięć lat. Jeszcze szesnaście lat odsiadki przed nami. Jak my wytrzymamy bez dymania do końca wyroku?! Dawaj. Ja Cię w dupę piętnaście minut, a potem Ty mnie.
- Co Ty?! Oszalałeś? Ja grypsuje, Ty grypsujesz i mamy się nawzajem w dupę ruchać?
- Stefan. Uspokój się. Powiesz komuś? Bo ja nie. Dawaj, tylko po piętnaście minut, ten jeden raz! Ja zaczynam.
Po chwili namysłu.
- Dobra, ale tylko po piętnaście minut!
- Ok.
Pacjent ściąga spodnie, Stefan się wypina, a ten mu bolca w dupę i jedzie go piętnaście minut, dwadzieścia pięć, pół godziny, godzinę go jedzie, aż tu Stefan się odwraca i mówi:
- Ej, miało być piętnaście minut!
- Zamknij mordę cwelu.
1116
Dowcip #28195. Zakład karny. W dwuosobowej celi siedzi dwóch grypsujących. w kategorii: „Dowcipy o seksie”.
Żona z mężem w łóżku. Mąż kocha się jak w transie. Ona ma orgazm za orgazmem. W chwili ekstazy pyta:
- Kochanie, co to się dzisiaj z tobą stało?
- A, co się miał stać? Zamyśliłem się.
- Kochanie, co to się dzisiaj z tobą stało?
- A, co się miał stać? Zamyśliłem się.
613
Dowcip #29312. Żona z mężem w łóżku. Mąż kocha się jak w transie. w kategorii: „Śmieszne żarty o seksie”.
Czym się różni seks z żoną od seksu z przygodnie poznaną kobietą?
- Tym samym czym różni się świniobicie od polowania.
- Tym samym czym różni się świniobicie od polowania.
1912
Dowcip #23846. Czym się różni seks z żoną od seksu z przygodnie poznaną kobietą? w kategorii: „Żarty o seksie”.
Pewna chora na raka usłyszała od swego onkologa:
- Cóż, wydaje mi się, że to już koniec. Zostało pani osiem godzin życia. Może pani iść do domu i wykorzystać jak najlepiej ten czas, który pani został.
Po powrocie do domu mówi o tym mężowi i proponuje:
- Wiesz, kochanie, po prostu kochajmy się przez całą noc.
- Hm, nie bardzo mam ochotę na seks, czasami po prostu nie jestem w nastroju. - odpowiada mąż.
- Ależ proszę. To moje ostatnie życzenie.
- No wiesz, nie mam ochoty.
- Błagam Cię do cholery!
- Łatwo Ci mówić. - mruczy mąż - Ty potem nie musisz wstawać rano.
- Cóż, wydaje mi się, że to już koniec. Zostało pani osiem godzin życia. Może pani iść do domu i wykorzystać jak najlepiej ten czas, który pani został.
Po powrocie do domu mówi o tym mężowi i proponuje:
- Wiesz, kochanie, po prostu kochajmy się przez całą noc.
- Hm, nie bardzo mam ochotę na seks, czasami po prostu nie jestem w nastroju. - odpowiada mąż.
- Ależ proszę. To moje ostatnie życzenie.
- No wiesz, nie mam ochoty.
- Błagam Cię do cholery!
- Łatwo Ci mówić. - mruczy mąż - Ty potem nie musisz wstawać rano.
2115
Dowcip #17018. Pewna chora na raka usłyszała od swego onkologa w kategorii: „Śmieszne kawały o seksie”.
Facet kocha się ze swoją kobietą, nagle ona mówi:
- Włóż mi rękę do środka.
On wkłada. Potem ona:
- A teraz drugą.
On wkłada, ona na to:
- Klaśnij.
- Nie mogę kochanie.
- A widzisz jaka ciasna!!!
- Włóż mi rękę do środka.
On wkłada. Potem ona:
- A teraz drugą.
On wkłada, ona na to:
- Klaśnij.
- Nie mogę kochanie.
- A widzisz jaka ciasna!!!
818
Dowcip #28567. Facet kocha się ze swoją kobietą, nagle ona mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o seksie”.
Do agencji towarzyskiej przyszedł facet. Zamówił panienkę i spędził z nią fantastyczną noc. Rano idzie do szefowej uregulować należność.
- Ile się należy? - pyta.
- Nic. Był pan świetny!
- Co? Cała noc seksu z rewelacyjną dziewczyną i nic nie płacę?
- Nic. Proszę, to jeszcze dla pana - szefowa podaje mu dwieście złotych.
Faceta zamurowało. Nie dosyć, że poużywał w najlepsze, to jeszcze dostał dwie stówy. Tego samego dnia opowiedział o wszystkim koledze, więc on też postanowił odwiedzić agencję. Też spędził fantastyczną noc z panienką, rano idzie do szefowej i pyta:
- Ile się należy?
- Nic, był pan świetny - mówi szefowa i wręcza mu pięćdziesiąt złotych.
- Dziękuję. - mówi facet - Nie dosyć, że było fajnie, to jeszcze dostaje kasę.
- Ale wie pani, co? Mam pytanie. Dlaczego dostałem pięćdziesiąt złotych, a mój kolega wczoraj dostał dwieście?
- Wczoraj wszystko szło na satelitę, a dzisiaj tylko na kablówkę.
- Ile się należy? - pyta.
- Nic. Był pan świetny!
- Co? Cała noc seksu z rewelacyjną dziewczyną i nic nie płacę?
- Nic. Proszę, to jeszcze dla pana - szefowa podaje mu dwieście złotych.
Faceta zamurowało. Nie dosyć, że poużywał w najlepsze, to jeszcze dostał dwie stówy. Tego samego dnia opowiedział o wszystkim koledze, więc on też postanowił odwiedzić agencję. Też spędził fantastyczną noc z panienką, rano idzie do szefowej i pyta:
- Ile się należy?
- Nic, był pan świetny - mówi szefowa i wręcza mu pięćdziesiąt złotych.
- Dziękuję. - mówi facet - Nie dosyć, że było fajnie, to jeszcze dostaje kasę.
- Ale wie pani, co? Mam pytanie. Dlaczego dostałem pięćdziesiąt złotych, a mój kolega wczoraj dostał dwieście?
- Wczoraj wszystko szło na satelitę, a dzisiaj tylko na kablówkę.
637
Dowcip #94. Do agencji towarzyskiej przyszedł facet. w kategorii: „Śmieszny humor o seksie”.
Żyjący już dość długo ze sobą staruszkowie zapragnęli seksu. Wywiązała się dyskusja:
- Babka, kochaj się ze mną.
- No coś ty dziadek, zdurniałeś?
- Babcia, kochaj się ze mną. Oddam Ci pół renty.
Po dłuższych namowach babcia ma już dość ględzenia dziadka i ulega. Kiedy jest już po wszystkim dziadek mówi do babci:
- Babka, gdybym wiedział żeś ty dziewica, to oddał bym całą rentę.
- Dziadek, gdybym wiedziała, że ci stanie to zdjęłabym rajstopy.
- Babka, kochaj się ze mną.
- No coś ty dziadek, zdurniałeś?
- Babcia, kochaj się ze mną. Oddam Ci pół renty.
Po dłuższych namowach babcia ma już dość ględzenia dziadka i ulega. Kiedy jest już po wszystkim dziadek mówi do babci:
- Babka, gdybym wiedział żeś ty dziewica, to oddał bym całą rentę.
- Dziadek, gdybym wiedziała, że ci stanie to zdjęłabym rajstopy.
731