Dowcipy o sąsiadach
Jest po prostu za gorąco, żeby włożyć ubranie. - powiedział mąż wychodząc spod prysznica.
- Jak sądzisz, kochanie, co powiedzieliby sąsiedzi gdybym w takim stanie wyszedł strzyc trawnik?
- Prawdopodobnie, że wyszłam za Ciebie dla pieniędzy.
- Jak sądzisz, kochanie, co powiedzieliby sąsiedzi gdybym w takim stanie wyszedł strzyc trawnik?
- Prawdopodobnie, że wyszłam za Ciebie dla pieniędzy.
423
Dowcip #2633. Jest po prostu za gorąco, żeby włożyć ubranie. w kategorii: „Humor o sąsiadach”.
Przybiega sąsiad do sąsiada i mówi:
- Sąsiedzie, dacie mi dwa wiadra wody.
- A na co wam woda skoro macie studnię u siebie.
- Tak tylko teściowa wpadła do studni, a woda jej sięga do brody.
- Sąsiedzie, dacie mi dwa wiadra wody.
- A na co wam woda skoro macie studnię u siebie.
- Tak tylko teściowa wpadła do studni, a woda jej sięga do brody.
111
Dowcip #2851. Przybiega sąsiad do sąsiada i mówi w kategorii: „Śmieszne żarty o sąsiadach”.
Sąsiadka chwali się drugiej:
- A wiesz, że moja Madzia nie chodzi nigdzie na imprezy?
A na to druga:
- A moja też.
- Co? Przecież ciągle widzę ją na imprezach w moim domu!
- A wiesz, że moja Madzia nie chodzi nigdzie na imprezy?
A na to druga:
- A moja też.
- Co? Przecież ciągle widzę ją na imprezach w moim domu!
110
Dowcip #3192. Sąsiadka chwali się drugiej w kategorii: „Humor o sąsiadach”.
Katechetka do Jasia na lekcji religii:
- Powiedz mi, mój chłopcze, kto wszystko widzi, wszystko słyszy i wszystko wie?
- Nasza sąsiadka!
- Powiedz mi, mój chłopcze, kto wszystko widzi, wszystko słyszy i wszystko wie?
- Nasza sąsiadka!
212
Dowcip #3254. Katechetka do Jasia na lekcji religii w kategorii: „Dowcipy o sąsiadach”.
Mama powiedziała do Jasia:
- Jasiu w kuchni na stole masz 50zł. Idź do sklepu i kup 1kg pomidorów, czosnek i cebulę.
Jasiu poszedł ale gdy przechodził obok sklepu z zabawkami spodobał mu się pluszowy miś. Postanowił go kupić. Gdy przyszedł do domu mama na niego nakrzyczała:
- Jasiu wydajesz moje ciężko zarobione pieniądze, idź natychmiast oddać misia do sklepu!
Ale Jasiu zamiast do sklepu poszedł do sąsiadki. Zapukał do drzwi, chwilę to trwało ale w końcu sąsiadka mu otworzyła, powiedziała:
- Jazda do szafy zaraz tu będzie mój mąż!
Jasiu wszedł do szafy, a tam stał goły mężczyzna więc się go zapytał:
- Chce pan kupić misia?
- Zamknij się mały dam ci 50 zł jak będziesz cicho.
- No ale kupuje pan tego misia czy nie?
- Dam ci 100zł jak się zamkniesz!
- No to bierze pan tego misia?
W tym momencie sąsiadka otworzyła szafę i powiedziała:
- Możesz już iść do domu?!
Jasiu poszedł i opowiedział wszystko mamie. Mama kazała mu iść do spowiedzi. Jasiu poszedł, ukląkł w konfesjonale i mówi:
- Proszę księdza ja w sprawie misia.
A na to ksiądz:
- Spadaj mały, już nie mam pieniędzy!
- Jasiu w kuchni na stole masz 50zł. Idź do sklepu i kup 1kg pomidorów, czosnek i cebulę.
Jasiu poszedł ale gdy przechodził obok sklepu z zabawkami spodobał mu się pluszowy miś. Postanowił go kupić. Gdy przyszedł do domu mama na niego nakrzyczała:
- Jasiu wydajesz moje ciężko zarobione pieniądze, idź natychmiast oddać misia do sklepu!
Ale Jasiu zamiast do sklepu poszedł do sąsiadki. Zapukał do drzwi, chwilę to trwało ale w końcu sąsiadka mu otworzyła, powiedziała:
- Jazda do szafy zaraz tu będzie mój mąż!
Jasiu wszedł do szafy, a tam stał goły mężczyzna więc się go zapytał:
- Chce pan kupić misia?
- Zamknij się mały dam ci 50 zł jak będziesz cicho.
- No ale kupuje pan tego misia czy nie?
- Dam ci 100zł jak się zamkniesz!
- No to bierze pan tego misia?
W tym momencie sąsiadka otworzyła szafę i powiedziała:
- Możesz już iść do domu?!
Jasiu poszedł i opowiedział wszystko mamie. Mama kazała mu iść do spowiedzi. Jasiu poszedł, ukląkł w konfesjonale i mówi:
- Proszę księdza ja w sprawie misia.
A na to ksiądz:
- Spadaj mały, już nie mam pieniędzy!
817
Dowcip #3657. Mama powiedziała do Jasia w kategorii: „Śmieszny humor o sąsiadach”.
Fąfara zwierza się sąsiadowi:
- Ludzie to niewdzięcznicy! Widzi pan tego niewysokiego faceta, który nas minął? Udaje, że mnie nie zna, nawet się nie przywitał, a przecież w zeszłym roku uratowałem mu życie.
- Naprawdę? Jak to było?
- W czasie polowania pomyliłem go z dzikiem i strzeliłem do niego. Trafiłem w czapkę. Gdybym trafił kilka centymetrów niżej, byłoby po nim!
- Ludzie to niewdzięcznicy! Widzi pan tego niewysokiego faceta, który nas minął? Udaje, że mnie nie zna, nawet się nie przywitał, a przecież w zeszłym roku uratowałem mu życie.
- Naprawdę? Jak to było?
- W czasie polowania pomyliłem go z dzikiem i strzeliłem do niego. Trafiłem w czapkę. Gdybym trafił kilka centymetrów niżej, byłoby po nim!
58
Dowcip #4284. Fąfara zwierza się sąsiadowi w kategorii: „Dowcipy o sąsiadach”.
Jasio wchodzi do łazienki gdy mama się kąpie i pyta:
- Mamo, co ty masz tam pomiędzy nogami?
Mama na to:
- szczoteczkę.
Jasio mówi:
- A tato ma lepsza bo na patyku.
Mama:
- A skąd wiesz?
Jasio:
- Bo widziałem jak wczoraj sąsiadce zęby czyścił.
- Mamo, co ty masz tam pomiędzy nogami?
Mama na to:
- szczoteczkę.
Jasio mówi:
- A tato ma lepsza bo na patyku.
Mama:
- A skąd wiesz?
Jasio:
- Bo widziałem jak wczoraj sąsiadce zęby czyścił.
18121
Dowcip #90. Jasio wchodzi do łazienki gdy mama się kąpie i pyta w kategorii: „Humor o sąsiadach”.
Kowalska chwali się sąsiadce:
- Doprowadziłam do tego, że mój stary pali tylko po dobrym obiedzie.
- To wspaniale. Jeden papieros na rok jeszcze nikomu nie zaszkodził.
- Doprowadziłam do tego, że mój stary pali tylko po dobrym obiedzie.
- To wspaniale. Jeden papieros na rok jeszcze nikomu nie zaszkodził.
1359
Dowcip #182. Kowalska chwali się sąsiadce w kategorii: „Śmieszny humor o sąsiadach”.
Rozmawia dwóch kolegów ze szkolnej ławy:
- Wiesz, wstyd mi za mojego ojca. To prawdziwy tchórz. Ile razy mama wyjeżdża, on się boi i idzie spać do sąsiadki...
- Wiesz, wstyd mi za mojego ojca. To prawdziwy tchórz. Ile razy mama wyjeżdża, on się boi i idzie spać do sąsiadki...
440
Dowcip #321. Rozmawia dwóch kolegów ze szkolnej ławy w kategorii: „Żarty o sąsiadach”.
Pewnej nocy mały chłopiec przyłapał rodziców podczas seksu i zapytał:
- Tato, co robisz mamie?
Ojciec na to:
- Synku, wkładam malutkie dziecko w mamę.
Następnego dnia ojciec wraca z pracy i patrzy, a jego syn siedzi na ganku i płacze. Ojciec siada obok niego i pyta, co się stało. Chłopiec na to:
- Wiesz tato, wczoraj w nocy włożyłeś mojego malutkiego brata w mamę, a dziś rano przyszedł sąsiad i go zjadł.
- Tato, co robisz mamie?
Ojciec na to:
- Synku, wkładam malutkie dziecko w mamę.
Następnego dnia ojciec wraca z pracy i patrzy, a jego syn siedzi na ganku i płacze. Ojciec siada obok niego i pyta, co się stało. Chłopiec na to:
- Wiesz tato, wczoraj w nocy włożyłeś mojego malutkiego brata w mamę, a dziś rano przyszedł sąsiad i go zjadł.
1132