Dowcipy o sąsiadach
Dwaj sąsiedzi rozmawiają przez ogrodzenie:
- Bardzo przepraszam za moje kury, które wydziobały wszystkie nasiona pańskich kwiatów.
- Ależ to drobiazg, to ja przepraszam za psa, który wydusił panu te kury.
- Nie ma o czym mówić, żona rozjechała go przecież samochodem.
- Tak wiem, podziurawiłem w nim opony ...
- Bardzo przepraszam za moje kury, które wydziobały wszystkie nasiona pańskich kwiatów.
- Ależ to drobiazg, to ja przepraszam za psa, który wydusił panu te kury.
- Nie ma o czym mówić, żona rozjechała go przecież samochodem.
- Tak wiem, podziurawiłem w nim opony ...
28
Dowcip #15660. Dwaj sąsiedzi rozmawiają przez ogrodzenie w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sąsiadach”.
Idzie garbaty przez cmentarz, wyskakuje duch i pyta:
- Masz coś?
Garbaty odpowiada:
- Mam.
Duch:
- A co masz?
- Garba. - odpowiada.
- A to daj. - mówi duch.
Facet szczęśliwy poleciał do domu i opowiada żonie jakie go szczęście spotkało, ta z kolei pobiegła do sąsiadki, co miała kulawego męża, żeby i jego wysłała. Idzie więc kulawy przez cmentarz ... Wyskakuje duch i pyta:
- Masz garba?
- Nie. - odpowiada kulawy.
- A to masz. - odpowiada duch.
- Masz coś?
Garbaty odpowiada:
- Mam.
Duch:
- A co masz?
- Garba. - odpowiada.
- A to daj. - mówi duch.
Facet szczęśliwy poleciał do domu i opowiada żonie jakie go szczęście spotkało, ta z kolei pobiegła do sąsiadki, co miała kulawego męża, żeby i jego wysłała. Idzie więc kulawy przez cmentarz ... Wyskakuje duch i pyta:
- Masz garba?
- Nie. - odpowiada kulawy.
- A to masz. - odpowiada duch.
731
Dowcip #15698. Idzie garbaty przez cmentarz, wyskakuje duch i pyta w kategorii: „Żarty o sąsiadach”.
- Sąsiad zapytał czy może skorzystać z mojej kosiarki do trawy. Powiedziałem mu, że oczywiście, tylko niech nie wyjeżdża poza mój teren.
28
Dowcip #16106. - Sąsiad zapytał czy może skorzystać z mojej kosiarki do trawy. w kategorii: „Żarty o sąsiadach”.
Pani Kowalska rozmawia z sąsiadką:
- Mój mąż ma niesamowite szczęście! Dopiero wczoraj wykupił ubezpieczenie, a już dzisiaj wpadł pod samochód.
- Mój mąż ma niesamowite szczęście! Dopiero wczoraj wykupił ubezpieczenie, a już dzisiaj wpadł pod samochód.
312
Dowcip #16399. Pani Kowalska rozmawia z sąsiadką w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sąsiadach”.
Spotykają się dwie blondynki z jednego bloku i jedna do drugiej mówi:
- Wiesz, że ten koleś z parteru chciał mi zrobić zdjęcie.
Na to druga:
- No i co z tego.
- Tylko, że to był telefon stacjonarny ...
- Wiesz, że ten koleś z parteru chciał mi zrobić zdjęcie.
Na to druga:
- No i co z tego.
- Tylko, że to był telefon stacjonarny ...
06
Dowcip #16458. Spotykają się dwie blondynki z jednego bloku i jedna do drugiej mówi w kategorii: „Śmieszne dowcipy o sąsiadach”.
Tato kupił Jasiowi na urodziny łuk. Jaś pyta:
- A co to takiego i co się z tym robi?
Tato objaśnia:
- To jest łuk i z tego prehistoryczni ludzie strzelali do zwierząt i potem mieli co jeść, a wiesz co najlepiej to ja Ci pokażę. Otwórz okno i tak tu się naciąga cięciwę, tu się wkłada strzałę, a tak się strzela!
I trafił w krzaki za oknem i słychać podwójny okrzyk:
- Ała!!!
Tato mówi do Jasia:
- Leć no po tę strzałę i mów co się stało.
Jaś wraca bez strzały i mówi, że ma dwie wiadomości, dobrą i złą.
- Wal Jasiu. - mówi Tato.
- Dobra to ta, że Tata trafił sąsiada w członka. A zła to taka, że mamie w oba policzki.
- A co to takiego i co się z tym robi?
Tato objaśnia:
- To jest łuk i z tego prehistoryczni ludzie strzelali do zwierząt i potem mieli co jeść, a wiesz co najlepiej to ja Ci pokażę. Otwórz okno i tak tu się naciąga cięciwę, tu się wkłada strzałę, a tak się strzela!
I trafił w krzaki za oknem i słychać podwójny okrzyk:
- Ała!!!
Tato mówi do Jasia:
- Leć no po tę strzałę i mów co się stało.
Jaś wraca bez strzały i mówi, że ma dwie wiadomości, dobrą i złą.
- Wal Jasiu. - mówi Tato.
- Dobra to ta, że Tata trafił sąsiada w członka. A zła to taka, że mamie w oba policzki.
37
Dowcip #16556. Tato kupił Jasiowi na urodziny łuk. w kategorii: „Humor o sąsiadach”.
Przychodzi sąsiadka do gościa i mówi:
- Pan wie, że pana syn tam w krzakach kozę rucha?
- A to gnój! Dzisiaj czwartek, moja kolej!
- Pan wie, że pana syn tam w krzakach kozę rucha?
- A to gnój! Dzisiaj czwartek, moja kolej!
1532
Dowcip #17027. Przychodzi sąsiadka do gościa i mówi w kategorii: „Dowcipy o sąsiadach”.
Blondynka zaczepia sąsiadkę i mówi:
- Co słychać u pani męża?
- Ależ ja jestem jeszcze panną!
- To pani mąż jest jeszcze kawalerem?
- Co słychać u pani męża?
- Ależ ja jestem jeszcze panną!
- To pani mąż jest jeszcze kawalerem?
13
Dowcip #17406. Blondynka zaczepia sąsiadkę i mówi w kategorii: „Kawały o sąsiadach”.
Przychodzi blondynka do sąsiadki:
- Puk puk!
Z środka dobiega głos koleżanki.
- Kto tam?.
- Gienia.
- Aha. Niema nikogo w domu!.
- To przyjdę później!
- Puk puk!
Z środka dobiega głos koleżanki.
- Kto tam?.
- Gienia.
- Aha. Niema nikogo w domu!.
- To przyjdę później!
27
Dowcip #17417. Przychodzi blondynka do sąsiadki w kategorii: „Śmieszne żarty o sąsiadach”.
Spotykają się dwie nieprzepadające ze sobą sąsiadki:
- A cóż to, źle się pani dziś czuła, pani Kowalska? - pyta jedna z nich. - Chorowała pani w nocy?
- Skąd to pani przyszło do głowy? - odpryskuje druga.
- No bo widziałam, jak o drugiej w nocy wychodził od pani z klatki lekarz z naszej przychodni.
- Droga pani Wiśniewska - odpowiada tamta, cedząc powoli słowa. - Jak od pani w każdy piątek wychodzi o świcie pewien przystojny oficer w mundurze pułkownika, to ja od razu nie wrzeszczę na całe gardło, że wybuchła III wojna światowa.
- A cóż to, źle się pani dziś czuła, pani Kowalska? - pyta jedna z nich. - Chorowała pani w nocy?
- Skąd to pani przyszło do głowy? - odpryskuje druga.
- No bo widziałam, jak o drugiej w nocy wychodził od pani z klatki lekarz z naszej przychodni.
- Droga pani Wiśniewska - odpowiada tamta, cedząc powoli słowa. - Jak od pani w każdy piątek wychodzi o świcie pewien przystojny oficer w mundurze pułkownika, to ja od razu nie wrzeszczę na całe gardło, że wybuchła III wojna światowa.
04