Dowcipy o rybach
Rozmawiają dwaj wędkarze:
- Nie uwierzysz, złowiłem wczoraj pięciokilogramowego karpia!
- A ja węgorza, który miał cztery metry!
- Niemożliwe!
- To prawda! - potwierdza żona - Józek go cały dzień rozciągał!
- Nie uwierzysz, złowiłem wczoraj pięciokilogramowego karpia!
- A ja węgorza, który miał cztery metry!
- Niemożliwe!
- To prawda! - potwierdza żona - Józek go cały dzień rozciągał!
913
Dowcip #19430. Rozmawiają dwaj wędkarze w kategorii: „Śmieszny humor o rybach”.
Co robi blondynka na dnie oceanu?
- Czeka na walenie.
- Czeka na walenie.
813
Dowcip #29268. Co robi blondynka na dnie oceanu? w kategorii: „Humor o rybach”.
Wędkarz stojący nad brzegiem jeziora wymienia co chwilę przynęty. Najpierw ciasto, potem groch, robaki. W końcu zdenerwowany wrzuca do wody pięć złotych i mówi:
- Eee, kupcie sobie najlepiej same to, co wam najlepiej smakuje.
- Eee, kupcie sobie najlepiej same to, co wam najlepiej smakuje.
1112
Dowcip #21735. Wędkarz stojący nad brzegiem jeziora wymienia co chwilę przynęty. w kategorii: „Dowcipy o rybach”.
W Wąchocku płynie rzeka tak wąska, że gdy dwie ryby chcą się minąć, to jedna musi wyjść na brzeg.
1319
Dowcip #21180. W Wąchocku płynie rzeka tak wąska, że gdy dwie ryby chcą się minąć w kategorii: „Śmieszne żarty o rybach”.
Mała rybka widzi łódź podwodną, płynie do mamy i mówi:
- Mamo, mamo zobacz co tam płynie.
- Nie bój się, to tylko ludzie w konserwie.
- Mamo, mamo zobacz co tam płynie.
- Nie bój się, to tylko ludzie w konserwie.
1120
Dowcip #25336. Mała rybka widzi łódź podwodną, płynie do mamy i mówi w kategorii: „Śmieszne kawały o rybach”.
W Wąchocku są tak kręte rzeki, że ryby wypadają na zakrętach.
917
Dowcip #25302. W Wąchocku są tak kręte rzeki, że ryby wypadają na zakrętach. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o rybach”.
Nowak miał fatalny dzień na rybach, siedział cały dzień w słońcu nawet bez najmniejszego ”skubnięcia”. W drodze powrotnej zatrzymał się przy sklepie rybnym i powiedział do sprzedawcy:
- Niech pan weźmie trzy duże sumy i rzuci nimi we mnie...
- Ale dlaczego mam nimi w pana rzucać?
- Ponieważ chcę powiedzieć żonie, że je złapałem.
- Ok, ale proponuję, żeby pan wziął węgorze.
- Dlaczego?
- Bo była tu dzisiaj pana żona i prosiła, że jeśli pan do mnie zajrzy, to żebym zaproponował panu węgorze. Ma dzisiaj na nie ochotę na kolację...
- Niech pan weźmie trzy duże sumy i rzuci nimi we mnie...
- Ale dlaczego mam nimi w pana rzucać?
- Ponieważ chcę powiedzieć żonie, że je złapałem.
- Ok, ale proponuję, żeby pan wziął węgorze.
- Dlaczego?
- Bo była tu dzisiaj pana żona i prosiła, że jeśli pan do mnie zajrzy, to żebym zaproponował panu węgorze. Ma dzisiaj na nie ochotę na kolację...
412
Dowcip #33171. Nowak miał fatalny dzień na rybach w kategorii: „Śmieszne kawały o rybach”.
Jak odgadnąć wiek ryby po oczach?
- Im dalej od ogona tym starsza.
- Im dalej od ogona tym starsza.
225
Dowcip #31487. Jak odgadnąć wiek ryby po oczach? w kategorii: „Kawały o rybach”.
Akcja książki Hemingwaya jest krótka, bo przez pół książki ciągnie rybaka, a potem odwrotnie.
513
Dowcip #20869. Akcja książki Hemingwaya jest krótka w kategorii: „Humor o rybach”.
Jasiu łowi ryby nad stawem. Podjeżdża do niego rowerzysta i mówi:
- Co, rybki łowimy?
Jasiu się nic nie odzywa, więc ten znów pyta:
- Co, rybki się łowi?
Jasiu nic się nie odzywa, więc rowerzysta odjeżdża. Odjechał kawałek i słyszy:
- Panie, panie szybko!
Rowerzysta wraca, a Jasiu:
- Co, rowerkiem jeździmy?
- Co, rybki łowimy?
Jasiu się nic nie odzywa, więc ten znów pyta:
- Co, rybki się łowi?
Jasiu nic się nie odzywa, więc rowerzysta odjeżdża. Odjechał kawałek i słyszy:
- Panie, panie szybko!
Rowerzysta wraca, a Jasiu:
- Co, rowerkiem jeździmy?
816