Dowcipy o rozwodzie
U rabina stało mnóstwo petentów. Same rozwody. Do pokoju rabina wchodzi młoda brunetka, a temperament aż z niej bije.
- Rabinie muszę się rozwieść z moim mężem.
- Ależ córko Izraela, opamiętaj się - powiada rabin - przecież dopiero od dwóch tygodni jesteś mężatką.
- Tak, to prawda. Ale moje postanowienie jest niezłomne. Nie mogę żyć z człowiekiem, który nazywa się Lampa.
- Ależ córko Izraela, wiedziałaś przecież przed ślubem, że twój narzeczony nazywa się Izaak Lampa!
- Tak, mój rabinie, ale ja byłam pewna, że to lampa stojąca, a nie wisząca.
- Rabinie muszę się rozwieść z moim mężem.
- Ależ córko Izraela, opamiętaj się - powiada rabin - przecież dopiero od dwóch tygodni jesteś mężatką.
- Tak, to prawda. Ale moje postanowienie jest niezłomne. Nie mogę żyć z człowiekiem, który nazywa się Lampa.
- Ależ córko Izraela, wiedziałaś przecież przed ślubem, że twój narzeczony nazywa się Izaak Lampa!
- Tak, mój rabinie, ale ja byłam pewna, że to lampa stojąca, a nie wisząca.
3142
Dowcip #6336. U rabina stało mnóstwo petentów. Same rozwody. w kategorii: „Śmieszny humor o rozwodzie”.
Rozprawa rozwodowa. Przed sądem staje Masztalski.
- A dlaczego to - pyta sędzia - chcecie się, panie Masztalski, rozwieść ze swoją żoną?
- Bo, bo... ona mi seksualnie nie odpowiada!
- Patrzcie, jaki gizd pieronowy.- słychać głos z sali. - Wszystkim chłopom odpowiada, a jemu nie!
- A dlaczego to - pyta sędzia - chcecie się, panie Masztalski, rozwieść ze swoją żoną?
- Bo, bo... ona mi seksualnie nie odpowiada!
- Patrzcie, jaki gizd pieronowy.- słychać głos z sali. - Wszystkim chłopom odpowiada, a jemu nie!
17
Dowcip #6482. Rozprawa rozwodowa. Przed sądem staje Masztalski. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o rozwodzie”.
Czy to prawda, że w ZSRR trudno jest o rozwód?
- Tak, to prawda, ale rozwody są u nas niepotrzebne. Wystarczy przecież zwykły donos.
- Tak, to prawda, ale rozwody są u nas niepotrzebne. Wystarczy przecież zwykły donos.
06
Dowcip #26954. Czy to prawda, że w ZSRR trudno jest o rozwód? w kategorii: „Humor o rozwodzie”.
Żona do męża siedzącego jak zwykle przed telewizorem.
- Mam dla Ciebie dobrą i złą wiadomość. Odchodzę od Ciebie! Chcę rozwodu.
Mąż odrywa wzrok od telewizora i mówi:
- A ta zła?
- Mam dla Ciebie dobrą i złą wiadomość. Odchodzę od Ciebie! Chcę rozwodu.
Mąż odrywa wzrok od telewizora i mówi:
- A ta zła?
18
Dowcip #28225. Żona do męża siedzącego jak zwykle przed telewizorem. w kategorii: „Śmieszne kawały o rozwodzie”.
- Więc, dlaczego chce Pan się rozwieść z żoną?
- Wysoki sądzie, ta kobieta mi żyć nie daje. Kwiecień ciepły, chłopaki wpadli na piwo, a ona ciągle: ”Wyrzuć choinkę, wyrzuć choinkę!”
- Wysoki sądzie, ta kobieta mi żyć nie daje. Kwiecień ciepły, chłopaki wpadli na piwo, a ona ciągle: ”Wyrzuć choinkę, wyrzuć choinkę!”
212
Dowcip #23781. - Więc, dlaczego chce Pan się rozwieść z żoną? w kategorii: „Śmieszny humor o rozwodzie”.
- Czy to prawda, że oboje wyraziliście zgodę na rozwód?
- Tak! Wyobraź sobie, że pierwszy raz udało nam się dojść do porozumienia.
- Tak! Wyobraź sobie, że pierwszy raz udało nam się dojść do porozumienia.
04
Dowcip #17868. - Czy to prawda, że oboje wyraziliście zgodę na rozwód? w kategorii: „Żarty o rozwodzie”.
- Rabe - mówi Salcia - ja się muszę rozwieść z Mosze.
- Uch Salci, a co on takiego ci zrobił, że aż się rozwieść z nim chcesz? Pewnie pije, co?
- Nie Rabe, pić to Mosze nie pije, ani trochę.
- Pewnie ci pieniędzy nie daje, na inne kobitki wydaje?
- Daje Rabe, wszystkie oddaje, nic sobie nie zostawia.
- To co? Może cię bije?
- E, nie Rabe, on spokojny jak baranek.
- No to ja nie wiem, co on ci takiego robi? Może powinności małżeńskich nie spełnia?
- Oj spełnia, Rabe, spełnia i właśnie o to chodzi! I w dzień i w nocy by je chciał spełniać! Jak byłam panienką to dziureczkę miałam maleńką jak dziesięć groszy! A teraz to się zrobiła jak dwa złote.
- Bój się Boga Salci! I ty dla złoty dziewięćdziesiąt chcesz takie dobre małżeństwo rozbić?
- Uch Salci, a co on takiego ci zrobił, że aż się rozwieść z nim chcesz? Pewnie pije, co?
- Nie Rabe, pić to Mosze nie pije, ani trochę.
- Pewnie ci pieniędzy nie daje, na inne kobitki wydaje?
- Daje Rabe, wszystkie oddaje, nic sobie nie zostawia.
- To co? Może cię bije?
- E, nie Rabe, on spokojny jak baranek.
- No to ja nie wiem, co on ci takiego robi? Może powinności małżeńskich nie spełnia?
- Oj spełnia, Rabe, spełnia i właśnie o to chodzi! I w dzień i w nocy by je chciał spełniać! Jak byłam panienką to dziureczkę miałam maleńką jak dziesięć groszy! A teraz to się zrobiła jak dwa złote.
- Bój się Boga Salci! I ty dla złoty dziewięćdziesiąt chcesz takie dobre małżeństwo rozbić?
318
Dowcip #9729. - Rabe - mówi Salcia - ja się muszę rozwieść z Mosze. w kategorii: „Śmieszny humor o rozwodzie”.
Co to jest ”rozwódka”?
- Jest to roślina z rodziny pnączy, która czepia się wszystkiego i wszystkich, i czyni ogromne spustoszenie w kieszeni.
A wdowa?
- Roślina z rodziny krótkowiecznych, która ginie szybko z braku zdrowego korzenia.
- Jest to roślina z rodziny pnączy, która czepia się wszystkiego i wszystkich, i czyni ogromne spustoszenie w kieszeni.
A wdowa?
- Roślina z rodziny krótkowiecznych, która ginie szybko z braku zdrowego korzenia.
312