Dowcipy o rozwodzie
Podczas procesu rozwodowego sędzia pyta powódkę:
- Musiało przecież być coś przyciągającego w mężu, skoro pani wyszła za niego.
- Było, było, ale już zostało wydane do ostatniego grosza.
- Musiało przecież być coś przyciągającego w mężu, skoro pani wyszła za niego.
- Było, było, ale już zostało wydane do ostatniego grosza.
624
Dowcip #17854. Podczas procesu rozwodowego sędzia pyta powódkę w kategorii: „Śmieszne dowcipy o rozwodzie”.
W sądzie trwa rozprawa rozwodowa, a dokładniej sprawa o przyznanie opieki nad dzieckiem.
Matka, jeszcze żona, już nie kochanka, wstała i jasno dała do zrozumienia sędziemu, że dzieci należą się jej. To ona je urodziła, więc to są jej dzieci.
Sędzia zwrócił się do męża, co on ma do powiedzenia. Mąż przez chwilę milczał, po czym powoli podniósł się z krzesła i rzekł:
- Panie sędzio, kiedy wkładam złotówkę do automatu ze słodyczami i wypada z niego batonik, to czy batonik należy do mnie, czy do automatu?
Matka, jeszcze żona, już nie kochanka, wstała i jasno dała do zrozumienia sędziemu, że dzieci należą się jej. To ona je urodziła, więc to są jej dzieci.
Sędzia zwrócił się do męża, co on ma do powiedzenia. Mąż przez chwilę milczał, po czym powoli podniósł się z krzesła i rzekł:
- Panie sędzio, kiedy wkładam złotówkę do automatu ze słodyczami i wypada z niego batonik, to czy batonik należy do mnie, czy do automatu?
720
Dowcip #28125. W sądzie trwa rozprawa rozwodowa w kategorii: „Śmieszne dowcipy o rozwodzie”.
Trwa rozprawa rozwodowa dwojga gwiazd kina. On skarży się:
- Życie z nią było straszne! Cały dom był pełen jej znajomych. Jak chciałem mieć chwilę prywatności musiałem zamykać się w toalecie!
- Wysoki sądzie - woła żona - on kłamie, cały dom był pełen jego znajomych, a kiedy chciałam uciec do toalety - to on już tam siedział!
- Życie z nią było straszne! Cały dom był pełen jej znajomych. Jak chciałem mieć chwilę prywatności musiałem zamykać się w toalecie!
- Wysoki sądzie - woła żona - on kłamie, cały dom był pełen jego znajomych, a kiedy chciałam uciec do toalety - to on już tam siedział!
518
Dowcip #12174. Trwa rozprawa rozwodowa dwojga gwiazd kina. w kategorii: „Śmieszne dowcipy o rozwodzie”.
Rachela zgłasza się do rabina z prośbą o rozwód.
- Bój się pani Boga! - powiada rabin - przecież ma pani takiego porządnego męża! Czy ma pani coś mu do zarzucenia?!
- Rebe, ja podejrzewam mojego męża, że to ostatnie dziecko, które mamy, że to nie jest jego.
- Bój się pani Boga! - powiada rabin - przecież ma pani takiego porządnego męża! Czy ma pani coś mu do zarzucenia?!
- Rebe, ja podejrzewam mojego męża, że to ostatnie dziecko, które mamy, że to nie jest jego.
1539
Dowcip #13821. Rachela zgłasza się do rabina z prośbą o rozwód. w kategorii: „Śmieszny humor o rozwodzie”.
Pewnego dnia rozmawiałem z Tomkiem:
- Marek - powiedział - Beata i ja rozwodzimy się.
Byłem zdumiony.
- Dlaczego? Co się stało?! Wyglądaliście na szczęśliwą parę!
- No cóż - powiedział - odkąd się pobraliśmy, żona próbowała mnie zmienić. Oduczyła mnie picia, palenia, powrotów w środku nocy. Nauczyła mnie, jak się elegancko ubierać, oglądać dobrą sztukę, wyrobić sobie gust kulinarny, muzyczny i robić zapasy w sklepie.
- I co, jesteś teraz zgorzkniały, bo tak bardzo cię zmieniła?
- Nie, nie jestem zgorzkniały. Teraz jestem tak dobry, że ona na mnie nie zasługuje.
- Marek - powiedział - Beata i ja rozwodzimy się.
Byłem zdumiony.
- Dlaczego? Co się stało?! Wyglądaliście na szczęśliwą parę!
- No cóż - powiedział - odkąd się pobraliśmy, żona próbowała mnie zmienić. Oduczyła mnie picia, palenia, powrotów w środku nocy. Nauczyła mnie, jak się elegancko ubierać, oglądać dobrą sztukę, wyrobić sobie gust kulinarny, muzyczny i robić zapasy w sklepie.
- I co, jesteś teraz zgorzkniały, bo tak bardzo cię zmieniła?
- Nie, nie jestem zgorzkniały. Teraz jestem tak dobry, że ona na mnie nie zasługuje.
612
Dowcip #17257. Pewnego dnia rozmawiałem z Tomkiem w kategorii: „Śmieszne żarty o rozwodzie”.
Mąż dekoratorki wnętrz żali się koledze:
- Żona rozwodzi się ze mną.
- Dlaczego?
- Okazuje się, że nie pasuję do nowych zasłon.
- Żona rozwodzi się ze mną.
- Dlaczego?
- Okazuje się, że nie pasuję do nowych zasłon.
616
Dowcip #12133. Mąż dekoratorki wnętrz żali się koledze w kategorii: „Śmieszne dowcipy o rozwodzie”.
Jan pyta żonę, jak chce uczcić ich czterdziestą rocznicę ślubu.
- Chcesz nowe futro z norek?
- Nie bardzo.
- Hm, a może nowego Mercedesa?
- Nie.
- A może nowy domek letniskowy gdzieś na wsi?
- Nie, dzięki. - znowu odmawia.
- No to co byś chciała?
- Janek, chcę rozwodu! - zażądała.
- Wybacz, dzióbku, nie planowałem wydać tak dużo!
- Chcesz nowe futro z norek?
- Nie bardzo.
- Hm, a może nowego Mercedesa?
- Nie.
- A może nowy domek letniskowy gdzieś na wsi?
- Nie, dzięki. - znowu odmawia.
- No to co byś chciała?
- Janek, chcę rozwodu! - zażądała.
- Wybacz, dzióbku, nie planowałem wydać tak dużo!
617
Dowcip #26970. Jan pyta żonę, jak chce uczcić ich czterdziestą rocznicę ślubu. w kategorii: „Kawały o rozwodzie”.
Sprawa rozwodowa w sądzie.
- Dlaczego chce się Pan rozwieść z żoną?
- A bo moja baba to ”gnój”.
- Jak to ”gnój”?
- No normalnie ”gnój”.
- Ale może Pan to jakoś wytłumaczy?
- No Wysoki Sądzie wstaję w nocy się wylać, a tu pełny zlew naczyń.
- Dlaczego chce się Pan rozwieść z żoną?
- A bo moja baba to ”gnój”.
- Jak to ”gnój”?
- No normalnie ”gnój”.
- Ale może Pan to jakoś wytłumaczy?
- No Wysoki Sądzie wstaję w nocy się wylać, a tu pełny zlew naczyń.
1712
Dowcip #24230. Sprawa rozwodowa w sądzie. w kategorii: „Dowcipy o rozwodzie”.
- Dlaczego chce się pani rozwieść z mężem?
- Nazywał mnie kotkiem. A teraz chce sprawdzić czy jak mnie wyrzuci z trzeciego piętra to spadnę na cztery łapy.
- Nazywał mnie kotkiem. A teraz chce sprawdzić czy jak mnie wyrzuci z trzeciego piętra to spadnę na cztery łapy.
621
Dowcip #21306. - Dlaczego chce się pani rozwieść z mężem? w kategorii: „Humor o rozwodzie”.
Rozwiodłem się, bo żona nie rozumiała moich potrzeb seksualnych. Potrzebowałem seksu z ładniejszą kobietą.
610