Dowcipy o rowerze
- Francek skąd mosz nowy rower?
- Ach wiesz byłech z Mariką na kąpielisku. Kąpalimy my się, potem całowali my się, potem my się już zaś kąpali, a potem... Marika powiedziała: ”A teroz se Francik weź to na co mosz ochotę”. No to mnie nie trza dwa razy godać. Łaps za koło i już moje.
- Ach wiesz byłech z Mariką na kąpielisku. Kąpalimy my się, potem całowali my się, potem my się już zaś kąpali, a potem... Marika powiedziała: ”A teroz se Francik weź to na co mosz ochotę”. No to mnie nie trza dwa razy godać. Łaps za koło i już moje.
27